Media: Flick ma problem. Chodzi o Lewandowskiego

2 godzin temu
Robert Lewandowski nie jest już tak skutecznym napastnikiem, jak w poprzednich sezonach w barwach Barcelony. Poza tym wciąż nie wiadomo, czy Barcelona przedłuży z nim kontrakt na kolejny sezon. "Jego ruchliwość i instynkt strzelecki zaczęły słabnąć" - pisze jeden z hiszpańskich dzienników. Gorsza forma Lewandowskiego jest niewątpliwie problemem z perspektywy Hansiego Flicka.
Robert Lewandowski nie jest w najwyższej formie w tym sezonie. Do tej pory Polak strzelił 13 goli, co przekłada się też na fakt, iż do tej pory nie zapadła decyzja ws. ewentualnego przedłużenia kontraktu. Umowa Lewandowskiego z Barceloną wygasa w czerwcu tego roku. - Robert ma też swoje osobiste plany. Zobaczymy. Musimy też trochę zgłębić temat Finansowego Fair Play, musimy wyjaśnić przyszłość, jaka czeka tę drużynę. Gdy to zrobimy, zmierzymy się z sytuacjami takimi jak ta Roberta - mówił Deco w jednym z wywiadów.


REKLAMA


Zobacz wideo Lewandowski trafi do MLS? Kosecki: Często to powtarzał, na pewno ma plan


Gorsze liczby Lewandowskiego i Torresa to problem dla Flicka. "Zaczął słabnąć"
Hiszpański dziennik "La Vanguardia" pisze o problemie, który Flick ma z pozycją środkowego napastnika w Barcelonie. Ma to związek ze słabszą skutecznością Lewandowskiego, a także z gorszymi liczbami Torresa w porównaniu do pierwszej części sezonu. W przypadku Lewandowskiego Hiszpanie piszą o "słabnącym instynkcie strzeleckim".
"Lewandowski przez cztery sezony w Barcelonie konsekwentnie plasował się w czołówce strzelców. Teraz jego ruchliwość i instynkt strzelecki zaczęły słabnąć. Nie wspominając już o tym, iż jego kontrakt dobiega końca, a on sam ma najwyższą pensję w zespole" - czytamy w artykule. "La Vanguardia" zauważa, iż w poprzednim sezonie duet Lewandowski - Torres strzelił 61 goli dla Barcelony, a teraz ma "zaledwie" 29.


"Żaden z dwóch napastników Barcelony nie jest groźny i nikt nie wątpi, iż klub wejdzie latem na rynek transferowy" - pisze "La Vanguardia".
Którzy napastnicy są przymierzani do Barcelony? Xavier Vilajoana, jeden z kandydatów na prezesa Barcelony widzi w tej roli Harry'ego Kane'a z Bayernu Monachium. Deco, dyrektor sportowy Barcelony spogląda w kierunku Juliana Alvareza z Atletico Madryt. Hiszpańskie media wymieniają jeszcze takich graczy, jak Dusan Vlahović (Juventus), Marcus Thuram (Inter Mediolan) czy Karl Etta Eyong (Levante).


Zobacz też: Godziny do meczu Lecha, a tu takie słowa. Poszło o jedno
Lewandowski nie spieszy się ws. przyszłości. "Mam trochę czasu"
Wybory prezydenckie w Barcelonie odbędą się 15 marca. Po tym terminie prawdopodobnie sytuacja potoczy się nieco szybciej.
- Mam jeszcze trochę czasu, aby podjąć decyzję. Na dzień dzisiejszy nie wiem, gdzie chciałbym grać. Nie ma potrzeby jeszcze, aby się nad tym zastanawiać. Nie wiem, w którym kierunku chciałbym pójść, ale nie mam presji - opowiadał Lewandowski w wywiadzie dla Bogdana Rymanowskiego. Wiążąca decyzja powinna zapaść w kwietniu.
Lewandowski nie może narzekać na brak zainteresowania, ponieważ chętnie u siebie widziałoby go np. Chicago Fire. - Rozmawiałem z trenerem Chicago Fire (Gregg Berhalter - red.), który jest moim kolegą. Powiedział mi po prostu, iż ta oferta jest. To jest prawda - komentował Janusz Michallik w studiu Kanału Sportowego.
Idź do oryginalnego materiału