"61 goli w 65 meczach Barcelony - Ewa Pajor przeżywa czas wielkiego wzlotu. Po wyleczeniu kontuzji, w grudniu wybrano ją na piłkarkę miesiąca w La Liga" - pisał Dariusz Wołowski ze Sport.pl. Po Nowym Roku Polka jeszcze mocniej błysnęła formą. W starciu z Madrid CFF zdobyła aż cztery bramki - trzy w 38 minut i jedną w drugiej połowie, a jej drużyna ostatecznie wygrała aż 12:1. Szansę na kolejnego gola nasza rodaczka miała w środowy wieczór. Tego dnia FC Barcelona podejmowała na własnym stadionie Atletico Madryt, czwarty zespół ligi hiszpańskiej.
REKLAMA
Zobacz wideo Oskar Pietuszewski to polski Yamal? Żelazny: Trochę właśnie zapominamy, iż to jest dzieciak
Spokojna pierwsza połowa w wykonaniu Pajor. Polka przed meczem odebrała nagrodę
Nie ulegało wątpliwości, iż to Katalonki będą faworytkami do zwycięstwa. W końcu pewnie przewodzą stawce. Aż o osiem punktów wyprzedzały przed tym meczem wiceliderki, Real Madryt, a o 15 Atletico. Od pierwszych minut na boisku pojawiła się Pajor. Jeszcze zanim Polka wybiegła na murawę, wszystkie oczy były na nią skierowane. Pajor bowiem odebrała nagrodę dla najlepszej zawodniczki w grudniu w lidze hiszpańskiej.
Pierwsza połowa nie była jednak najlepsza w wykonaniu Polki. Choć podłączała się pod akcje ofensywne, to bramek ani asysty zdobyć się nie udało. Duży wpływ na to miał również fakt, iż "nie była odpowiednio obsługiwana przez koleżanki", co podkreślali komentatorzy TVP Sport. Portal flashscore wystawił jej "6,4" w 10-stopniowej skali, co było jedną z najsłabszych not.
Mimo to jej drużyna prowadziła po 45 minutach. Błyskawicznie Barcelona otworzyła spotkanie. Już w 4. minucie piłkę w siatce umieściła Alexia Putellas. Asystowała jej Claudia Pina. Dziewięć minut później ona sama wpisała się na listę strzelców. Następnie tempo gry wyraźnie spadło, ale to Barcelona miała zdecydowaną przewagę. W pierwszej połowie Katalonki oddały 13 strzałów, z czego 10 było celnych. Dla porównania rywalki ani razu nie zagroziły gospodyniom.
Zobacz też: Polski klub coraz bliżej upadku! Nie dokończy sezonu?
Pajor miała wielką szansę na gola i stało się to... Potem się zrehabilitowała
A jak wyglądała druga połowa? Już w 52. minucie Barcelona miała okazję podwyższyć na 3:0, a to za sprawą Pajor. Polka chciała skorzystać z zamieszania w polu karnym i z bliskiej odległości uderzyć na bramkę. Miała niemal stuprocentową okazję, ale... strzeliła wysoko ponad poprzeczką. Padła tylko na kolana, zdruzgotana niewykorzystaną szansą.
To, co nie udało się Polce, udało się w 59. minucie Esmee Brugts. Po tym, jak Barcelona straciła piłkę w polu karnym Atletico, Holenderka ją przejęła, przebiegła kilka metrów i oddała strzał z dość ostrego kąta. Na tor lotu futbolówki z uwagą patrzyła Pajor. Znajdowała się w idealnym miejscu i w razie co mogła dostawić nogę, by dla pewności wbić piłkę do siatki, ale powstrzymała się, nie chcąc odbierać trafienia koleżance.
W drugiej połowie Atletico było nieco bardziej aktywne, ale szans na gole nie miało. Barcelona kapitalnie grała w defensywie. Choć gościnie próbowały kilkukrotnie wyjść z kontrą, to gwałtownie rywalki studziły ich zapał. I na nieco ponad kwadrans do końca rywalizacji było już 4:0. Ponownie na listę strzelczyń wpisała się Pina, a asystowała jej Pajor, choć w oficjalnych kartach nie będzie to ostatnie podanie naszej rodaczce zapisane. Polka potężnie huknęła na bramkę Atletico. Jej strzał obroniła golkiperka. Wybiła jednak piłkę przed siebie. Do niej doskoczyła Pina i dopełniła formalności.
W drugiej minucie doliczonego czasu gry Pajor nie pozostawiła już wątpliwości w sprawie asysty. Podała kapitalne podanie przed bramkę do Salmy Paralluelo, która kilka minut wcześniej weszła na boisko. Ta postawiła kropkę nad "i".
FC Barcelona - Atletico Madryt 5:0
Strzelczynie: Putellas (4'). Pina (13', 74'), Brugts (59'), Paralluelo (90+2')
Dzięki temu zwycięstwu Barcelona umocniła się na pozycji liderek ligi hiszpańskiej. Nad drugą drużyną ma aż 10 punktów przewagi. Atletico pozostało na czwartej lokacie. Kolejny mecz Katalonki rozegrają 18 stycznia. Rywalkami będą piłkarki Alhamy C.F.

2 godzin temu

![Tak Albacete zaskoczyło Real. Euforia na stadionie drugoligowca [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69680523559a36_86986786.jpg)




![Pajor walczyła do końca. Asysta Polki już w doliczonym czasie [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6967f9cb703275_39955627.jpg)






