Półfinał FA Cup był dla Calluma McFarlane okazją powrotu do trenerskiego boxu The Blues. Pod jego ręką Chelsea pokonała Leeds przeamując tym samym swoją niemoc z ostatnich tygodni.
Jak ważna była ta wygrana! Nie wiem czy to ma związek z finałem Pucharu Anglii, czy może marchewką na kiju, ale tak ważne było przełamanie impasu i formy, w jakiej byliśmy. Byliśmy pewni, iż to się uda i myślę, iż to całkowicie zmienia atmosferę w grupie.
Mówiliśmy iż zostało nam minimum pięć, potencjalnie sześć meczów. Kiedy jesteś w momencie seryjnych porażek nie jest łatwo, ale jeden moment, jeden wynik, jeden występ może to zmienić. Właśnie o to nam chodziło: o zmianę impetu w grupie. Jesteśmy w Chelsea Football Club, musimy starać się wygrać każdy mecz. To jest nasz cel od dzisiaj do końca sezonu.
Jedynego gola strzelił Enzo Fernandez, ale którego to 13. bramka w okresie we wszystkich rozgrywkach. Pod tym kątem wyprzedza go jedynie Joao Pedro w Chelsea.
Często grał głębiej, ale myślę, iż najgroźniejszy jest w polu karnym - im wyżej go ustawisz, tym więcej kłopotu potrafi sprawić rywalom. Podczas ataku prawą stroną boiska ma dobre wyczucie czasu, potrafi uzyskać dobry dystans i wysokość podczas wyskoku, jego technika główkowania jest naprawdę dobra. To zwycięzca – ma ogromny talent, mnóstwo ognia.
Widać, jak napędza grupę, jak wykonuje szarże, jak walczy o każdą luźną piłkę. Gdy robi się ciężko, widać w nim waleczność. Był wyjątkowy i zasłużył na tytuł zawodnika meczu.

3 dni temu
![W Krakowie nie czekali. Bramka już w 23. sekundzie [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69f3a940732225_34014423.jpg)










![Nie było mocnych na reprezentantów „szóstki” [FOTO/WYNIKI]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/04/DSC08727_wynik.jpg)




