11 stycznia reprezentacja Polski pierwszy raz w historii wygrała w turnieju United Cup. Polskim fanom do pełni szczęścia zabrakło zwycięstw Igi Świątek z najbardziej wymagającymi rywalkami. Wiceliderka rankingu WTA przegrała z Coco Gauff i Belindą Bencić. Teraz Świątek czeka pierwsze wielkie wyzwanie w tym sezonie, czyli turniej Australian Open.
REKLAMA
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
McEnroe ocenił formę Świątek. "Nigdy nie wiesz jak sprawy się potoczą"
Aktualną dyspozycję Igi Świątek w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" ocenił legendarny tenisista John McEnroe. Amerykanin dość spokojnie podchodzi do ostatnich wydarzeń. Odwołał się też do swojej kariery.
- Czasami to działa w drugą stronę. To bywa swego rodzaju sygnałem alarmowym, pobudką, ale w tenisie nigdy nie wiesz, jak sprawy się potoczą. Pamiętam mój najlepszy rok w karierze. Przegrałem w pierwszej rundzie na tydzień przed US Open. Ale w pewnym sensie czułem, iż to nie wpłynie na moją pewność siebie. Fakt, iż przegrywasz mecz, nie oznacza koniecznie, iż będziesz miał problem, gdy w Wielkim Szlemie przyjdzie do decydującej gry o stawkę - stwierdza w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" John McEnroe.
Zobacz też: Tak Świątek ocenia swoją formę przed AO. Jaśniej się nie da
McEnroe pozytywnie ocenia pracę Świątek z trenerem Fissette
"Przegląd Sportowy" zapytał McEnroe również o zmianę stylu gry Świątek pod rządami trenera Wima Fissette. Odmiana, którą zaproponował Belg ma sporo krytyków. McEnroe broni jednak projektu Fissette'a.
- Nie znam prostej odpowiedzi, ale pamiętam, jak oglądałem ją na Wimbledonie. Pomyślałem wtedy, iż serwuje potężniej i mocniej, niż kiedykolwiek u niej widziałem. To było zaledwie sześć miesięcy temu. Nie widzę powodu, dla którego nie mogłaby tego powtórzyć w Australian Open. Rok temu była blisko - zauważa w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" John McEnroe.
Iga Świątek pierwszy mecz podczas tegorocznego Australian Open zagra 19 stycznia. Jej rywalką będzie Yue Yuan, która awansowała z kwalifikacji. W części drabinki, w której jest Polka może dojść do interesującego starcia z Naomi Osaką. Prowadzoną przez byłego trenera Świątek, Tomasza Wiktorowskiego.

2 godzin temu







