Mateusz Gamrot zmieszany z błotem. „Przegrywa ze wszystkimi”

5 miesięcy temu


Mateusz Gamrot został zmieszany z błotem. Jeden z jego medialnych rywali z bardzo agresywną wypowiedzią w jego kierunku.

Arman Tsarukyan od kilku lat jest jednym z najgroźniejszych zawodników w wadze lekkiej UFC. Choć początkowo nie był najgłośniejszy medialnie, jego kolejne występy w oktagonie oraz różne wypowiedzi sprawiły, iż stał się on również jednym z najpopularniejszych wojowników w kategorii do 155 funtów. Zawodnik pochodzenia ormiańsko-gruzińskiego łączy nowoczesne MMA z zapasami na światowym poziomie, dzięki czemu stał się koszmarem dla czołówki dywizji do 70 kilogramów.

„Ahalkalakets” zadebiutował w UFC w bardzo młodym wieku, od razu rzucając się na głęboką wodę. Już jego pierwsza walka z Islamem Makhachevem pokazała, iż mamy do czynienia z zawodnikiem kompletnym, odpornym psychicznie, który jest gotowy na rywalizację z najlepszymi. Od tamtej pory Arman zrobił ogromny progres, szczególnie w stójce, w której stał się znacznie bardziej dynamiczny i precyzyjny.

Ostatnie lata to dla Tsarukyana seria bardzo mocnych występów. Od czasu, gdy przegrał z Mateuszem Gamrotem po bardzo równej walce, odniósł między innymi: zwycięstwo przez nokaut nad Beneilem Dariushem, wygraną nad Charlesem Oliveirą – byłym mistrzem UFC, a nie tak dawno pokonał także Dana Hookera i to już w 2. rundzie. Rywalizację z „Hangmanem” stoczył w listopadzie i zakończył ją przez poddanie, demonstrując nie tylko znakomite zapasy, ale również coraz lepsze jiu-jitsu. To zwycięstwo tylko umocniło jego pozycję w ścisłej czołówce rankingu.

ZOBACZ TAKŻE: Rywal padł jak rażony piorunem. Tak wyglądał najlepszy nokaut w polskim MMA

Mimo świetnych wyników Tsarukyan wciąż czeka na upragnioną walkę o pas mistrzowski. Jego relacje z władzami UFC pozostają delikatnie napięte, a sam zawodnik nie ukrywa frustracji związanej z decyzjami matchmakingowymi. Przypomnijmy, iż podyktowane jest to tym, co zaszło tuż przed galą UFC 311, gdy Ormianin planowo miał walczyć o tytuł w rewanżowym boju z Islamem.

Jedno jest jednak pewne – sportowo Arman Tsarukyan zasługuje na miano pretendenta i prędzej czy później stanie przed szansą zdobycia mistrzowskiego tytułu. W obecnej formie jest realnym zagrożeniem dla wszystkich w wadze lekkiej, w tym choćby dla niepokonanego fenomenu, w postaci Ilii Topurii.

Mateusz Gamrot zmieszany z błotem

Co łączy wyżej wspomnianych trzech zawodników, których pokonał Arman? Zarówno Beneil Dariush, jak i Charles Oliveira i Dan Hooker pokonali w ostatnich latach Mateusza Gamrota. „Gamer” natomiast ma na koncie zwycięstwo z Tsarukyanem, co jest swego rodzaju paradoksem.

Niedoszły pretendent od czasu porażki z Polakiem raz po raz wraca do niej myślami, oświadczając, iż czuje się wygranym tego pojedynku. Oczywiście ich starcie było ekstremalnie wyrównane, jednakże to nasz rodak odniósł triumf za sprawą jednogłośnej decyzji sędziów, nad czym do dziś ubolewa reprezentant Armenii.

ZOBACZ TAKŻE: Dwie gwiazdy opuszczą KSW? Dyrektor federacji zabrał głos

Ostatnio wypowiedział się on po raz kolejny na temat byłego podwójnego mistrza KSW. Tym razem odnosząc się do ich potencjalnego rewanżu, o którym mówiło się już niejednokrotnie:

Przegrywa ze wszystkimi, gdyby choć kogoś pokonał… z kim ostatnio przegrał? Przegrał z Dariushem, przegrał z Hookerem i przegrał z Oliveirą. Ja ich wszystkich pokonałem.

– oznajmił Arman Tsarukyan w rozmowie z Adinem Rossem.

W ostatnich występach Mateusz Gamrot mierzył się z bardzo wymagającymi rywalami, co potwierdza jego wysoką pozycję w dywizji. Choć nie każda walka kończyła się zwycięstwem, to jednak Polak nie unikał trudnych wyzwań, dzięki czemu w dalszym ciągu pozostaje w grze o najpotężniejsze zestawienia. Jego celem jest powrót do ścisłej elity i walka o najwyższe sportowe cele w UFC.

Idź do oryginalnego materiału