Mateusz Borek apeluje o powołanie konkretnego zawodnika. Jest odpowiedź dyrektora PZPNu

2 godzin temu
Screen: YouTube / Kanał Sportowy Extra

Julian Zakrzewski-Hall strzela gole jak na zlecenie, a Mateusz Borek nie może się doczekać, aż Urban po niego sięgnie. Tym razem dziennikarz zaapelował publicznie — i dostał odpowiedź z samej reprezentacji.

18-latek z NY Red Bulls jest w znakomitej formie. W tym sezonie zagrał w dziesięciu meczach pierwszej drużyny, strzelając osiem goli i notując trzy asysty. Ostatniej nocy trafił do siatki w szalonym meczu z DC United, który zakończył się remisem 4:4.

Borek od miesięcy przekonuje, iż Polska powinna go zaklępać zanim zrobi to USA. Tym razem napisał wprost na Twitterze: — Kiedy dwa miesiące temu apelowałem do trenera Urbana, by go powołać na marcowe mecze, wpuścić na kilka minut i zaklepać na zawsze, to pół Polski się śmiało. Apeluję raz jeszcze: pogadajcie z mamą Agnieszką, chłopakiem i powołajmy go na mecze czerwcowe.

Dziennikarz dodał też poważniejszy argument: — jeżeli tego tematu nie załatwimy teraz, to nie załatwimy go nigdy. On zaraz zostanie sprzedany do Europy, dostanie umowy sponsorskie i go Amerykanie skutecznie przyblokują.

Mierzejewski studzi nastroje

Na apel Borka zareagował Adrian Mierzejewski, dyrektor techniczny reprezentacji. — Powołanie Zakrzewskiego-Halla na jedno zgrupowanie i debiut nie zaklepuje go na zawsze — podkreślił. Borek przyznał, iż zdaje sobie z tego sprawę, ale nie zmienił zdania co do samego powołania.

Idź do oryginalnego materiału