| Wyobraźmy sobie taki wieczór w środku lata, wysoko ponad Maso Corto, ostatnią wioską doliny Val Senales. Ostatni turyści i skialpiniści dawno zeszli do doliny, kolejka stanęła, a na przełęczy Hochjoch zapada zmierzch. Z okien schroniska Schöne Aussicht / Bella Vista bije ciepłe światło, ale my idziemy dalej, kwadrans ścieżką wśród skał i płatów starego śniegu, z kluczem w kieszeni. Na końcu tej drogi czeka Zollhaus, niewielki kamienny domek, w którym przez najbliższą noc nie będzie nikogo poza nami. W piecu trzaska drewno, bo na tej wysokości choćby sierpniowe noce bywają chłodne, za oknem gaśnie ostatnie światło dnia na lodowcu Hochjochferner, a nad głową rozpala się niebo tak gęste od gwiazd, jakie widuje się tylko na blisko 2850 metrach, z dala od świateł jakiegokolwiek miasta. |

1 dzień temu













