Ciekawe wypowiedzi byłego doradcy Red Bulla, Helmuta Marko na temat sezonu 2016 i awansu Maxa Verstappena do głównej ekipy tego producenta.
Max Verstappen zadebiutował w Formule 1 w wieku 17 lat i 166 dni, stając się najmłodszym kierowcą w historii serii. W kolejnych latach Holender pobijał jeszcze wiele rekordów “najmłodszego”. W 2016 roku w wieku 18 lat i 228 dni Verstappen został najmłodszym zwycięzcą wyścigu, triumfując w GP Hiszpanii.
Nie byłoby to możliwe, gdyby nie awans do głównego zespołu Red Bulla już po kilku rundach sezonu. Wszedł w on miejsce słabo spisującego się Danila Kvyata, co do którego Red Bull nie miał dużych skrupółów.
“Kvyat miał dwie kolizje w tym wyścigu. Rok wcześniej spisywał się lepiej i czasmi bywał szybszy od Daniela Ricciardo, zwłaszcza na mokrym torze. Ale w 2016 roku nie był już tym samym kierowcą. Narzekał na hamulce od pierwszego dnia testów. Stało się oczywiste, iż musimy coś zrobić” – wspominam Helmut Marko, cytowany przez racingnews365.com.
W juniorskiej ekipie Red Bulla oprócz Verstappena jeździł również Carlos Sainz, mający takie samo doświadczenie w F1 – jeden sezon.
Jak mówi Marko, nie wszyscy w Red Bullu byli zwolennikami postawienia na młodszego Verstappena, zwłaszcza w trakcie sezonu.
“Szef zespołu Christian Horner nie zgadzał się z awansem Maxa po zaledwie czterech wyścigach w 2026 roku. Był przeciwko temu. Podobnie jak wielu rywali i krytyków przypierał mnie do muru i mówił, iż Max jest stanowczo za młody i iż to niebezpieczny ruch” – mówi Marko.
“Partner z zespołu Maxa, Carlos Sainz był bardzo rozczarowany, iż go nie wybraliśmy. Dla mnie jednak to była jasna i prosta decyzja” – dodaje Austriak.
Być może właśnie dlatego, Max i jego rodzina zawsze stali murem za Helmutem Marko i podczas wewnętrznych konfliktów w Red Bullu brali jego stronę.
Marko pożegnał się z zespołem w ubiegłym roku, przechodząc na zasłużoną emeryturę.

2 godzin temu















