Marek Papszun chciał go w Legii. Teraz wszystko wskazuje na to, iż wybierze Polonię Bytom

2 godzin temu

W czwartek Legia Warszawa oficjalnie poinformowała, iż do sztabu szkoleniowego Marka Papszuna dołączy Marek Wasiluk. Jak się jednak okazuje, nie był to pierwszy wybór nowego trenera „Wojskowych”.

Według informacji przekazanych przez Kamila Bętkowskiego, Papszun pierwotnie chciał rozpocząć współpracę z Patrykiem Czubakiem. Ten scenariusz gwałtownie upadł, bo szkoleniowiec obrał zupełnie inną ścieżkę kariery.

Czubak nie chciał kolejnej roli asystenta

Patryk Czubak jesienią rozstał się z Widzew Łódź, gdzie najpierw pracował jako asystent Željko Sopicia, a następnie – już samodzielnie – prowadził zespół. Ten etap nie przyniósł oczekiwanych efektów, co zakończyło się jego odejściem z klubu.

Obecnie 32-latek ponownie współpracuje z Sopiciem w NK Osijek. W kuluarach pojawiły się jednak informacje, iż niedługo może wrócić do Polski i dołączyć do sztabu Marka Papszuna w Legii.

Taki wariant nie przekonał jednak samego zainteresowanego. Czubak nie był zainteresowany zamianą jednej funkcji asystenta na drugą, choćby w klubie o skali Legii. Dla niego najważniejsze było objęcie zespołu jako pierwszy trener.

Polonia Bytom coraz bliżej porozumienia

Równolegle coraz głośniej mówiło się o możliwym przejęciu przez Czubaka zespołu Polonia Bytom. Klub ten niedawno stracił Łukasza Tomczyka, który przeniósł się do Rakowa Częstochowa, i rozpoczął poszukiwania nowego szkoleniowca.

Jak informował wcześniej Jakub Kłyszejko, trener otrzymał konkretną propozycję z Bytomia. Teraz Kamil Bętkowski potwierdził, iż rozmowy są bardzo zaawansowane i wszystko zmierza w kierunku finalizacji umowy.

Ambitny projekt i realna walka o awans

Jeśli nie dojdzie do niespodziewanego zwrotu akcji, Polonia przystąpi do rundy wiosennej I ligi właśnie z Patrykiem Czubakiem na ławce trenerskiej. Klub ma ku temu solidne podstawy – po bardzo udanej rundzie jesiennej zajmuje drugie miejsce w tabeli i realnie liczy się w walce o awans do Ekstraklasy.

Dla Czubaka byłby to pierwszy tak poważny projekt od momentu rozstania z Widzewem i wyraźny sygnał, iż stawia na samodzielną drogę trenerską, choćby kosztem pracy u boku jednego z najbardziej utytułowanych szkoleniowców w kraju.

Idź do oryginalnego materiału