Marcin Rosengarden przed Silesia Memoriałem Kamili Skolimowskiej

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Marcin Rosengarden przed Silesia Memoriałem Kamili Skolimowskiej


Na kilka dni przed rozpoczęciem Silesia Kamila Skolimowska Memorial zapytaliśmy Dyrektora mityngu Marcina Rosengardena o dodatkowe atrakcje, które czekają na kibiców w sobotę w Katowicach na rynku i niedzielę na Superauto.pl Stadionie Śląskim. Polaków na tegorocznej Diamentowej Lidze w Polsce wystartuje kilkunastu (w mityngu głównym), więc praktycznie w każdej konkurencji zobaczymy reprezentantów naszego kraju, w tym medalistów mistrzostw Europy w Birmingham, m.in. Ewę Swobodę, Pię Skrzyszowską, Natalię Bukowiecką, Klaudię Kazimierską, Elżbietę Glinkę. Wystartują najlepsi zawodnicy na świecie, walczący już o kwalifikację na mistrzostwa świata w Pekinie 2027 i igrzyska w Los Angeles 2028.

Jakub Jelonek, bieganie.pl – Diamentowa Liga kolejny raz będzie dwudniowym mityngiem. Pierwszego dnia lekka atletyka ze stadionu przeniesie się do centrum miasta. Dlaczego warto w sobotę po południu przyjść w Katowicach na Rynek?

Marcin Rosengarden: – Jeżeli chodzi o Rynek, to mamy tu wszystko adekwatnie „na wyciągnięcie ręki”. Mistrzowie olimpijscy Gianmarco Tamberi, Mutaz Essa Barshim skaczą zaledwie o dwa metry od nas. Zawodnicy, jak będą chcieli, to mogą przybić z nimi piątki, więc ta lekka atletyka jest widziana z bardzo bliska. Zawodnicy fajnie na to reagują, bo mają poczucie, iż te tysiące osób, które tam jest, to jest odczuwane jako kilkadziesiąt tysięcy na stadionie. Tak więc prawie kontakt z zawodnikami, inna perspektywa rywalizacji, centrum miasta to wszystko daje coś nowego dla kibiców.

Dzięki temu też mieszkańcy aglomeracji śląskiej mogą dowiedzieć się o zawodach. Nie tylko tacy, którzy chodzą normalnie na stadion, ale też ktoś, kto sobie spaceruje akurat po rynku. Tych powodów, dla których wychodzimy do centrum jest kilka. Oczywiście na stadionie nie zorganizujemy wszystkich konkurencji, stąd też te dodatkowe, w mieście, są dla nas istotne. Ponadto dzień wcześniej mówi się o Diamentowej Lidze, promocyjnie jest to kolejny atut.

Dwudniowe zawody to spore wyzwanie organizacyjne. Jak przenieść lekką atletykę do przestrzeni miejskiej?

Sami chcemy „wychodzić z lekką atletyką ze stadionu”, pokazywać ją w innych przestrzeniach. Zdajemy sobie też sprawę, iż jednak na stadionie ta odległość powoduje, iż lekka atletyka może nie jest taka interesująca. A dzięki rywalizacji w mieście dajemy im coś nowego.

Jest kilka fajnych aspektów, dla których warto przyjść na rynek. Pamiętajmy, iż mamy wielkie gwiazdy, bo w tym roku są dwie Konkurencje Diamentowe. W tamtym roku wszystkie konkurencje były dokładnie na nasze życzenia. W tym roku Diamentowa Liga powiedziała, iż ten ubiegłoroczny event był na tyle fajny i tak się sprawdził, iż możemy w tym roku zorganizować normalnie dwie konkurencje, które są zaliczone do tej diamentowej, czyli zawodnicy walczą o punkty i awans do finału.

Sportowo zapowiada się najwyższy światowy poziom, listy zgłoszeń pękają w szwach od największych gwiazd.

Dla nas to duży plus, iż konkurs skoku wzwyż zakończy rywalizację „Road to final”, czyli będzie to ostatni moment, gdzie rzeczywiście zawodnicy walczą o awans do finału. Wśród nich Mateusz Kołodziejski, który wrócił z Birmingham i może zaskoczy nas fajnym wynikiem. Będzie walczył i ma duże szanse na awans do finału w Brukseli, bo jest wysoko w klasyfikacji. Potraktujmy to też jako wsparcie polskich kibiców dla naszego talentu.

W sobotę będzie więc pierwszy dzień Diamentowej Ligi, a w niedzielę czeka nas emocjonujące popołudnie na Superauto.pl Stadionie Śląskim. Co w tym roku zaskoczy kibiców?

Jeśli chodzi o dwudniową imprezę, to jest to też taki znak dla kibiców całej Polski. Nie trzeba przyjeżdżać na jeden dzień, można przyjechać na weekend, już w piątek po południu albo w sobotę rano i spędzić fajnie czas na Śląsku. W sobotę mamy event na rynku, potem wieczorem można pospacerować sobie po Parku Śląskim, pozwiedzać. W niedzielę mamy czas do południa, niedaleko planetarium, zoo, miasteczko Diamentowej Ligi. Potem od godziny 14 rozpoczyna się już Silesia Memoriał Kamili Skolimowskiej i po godzinie 18 można spokojnie wracać do domu. Także to jest taki też sygnał dla kibiców z całej Polski, iż jak już przyjeżdżają, to żeby to nie było jednorazowa, jednodniowa wycieczka, ale być może taki plan na cały weekend na Śląsku.

Wróćmy jeszcze do strony sportowej, bo mamy kilkudziesięciu medalistów olimpijskich i świata na listach startowych.

W niedzielę będzie creme de la creme całego wydarzenia. Standardowo walczymy o największych z największych i zawsze staramy się, żeby te listy startowe były najmocniejsze. Mamy możliwość pozyskać wszystkich, którzy mogą tu do nas przyjechać. Tak naprawdę nie ma zawodnika, o którego byśmy nie walczyli w tych konkurencjach diamentowych. Nie zawsze zdołają jednak dotrzeć. To jest jednak druga część sezonu, ktoś ma swoje plany. Tym niemniej listy startowe, które już trafiły do World Athletics, do Diamentowej Ligi, – tzw. entry final list, to muszę powiedzieć, iż są znakomite. Mamy kilkudziesięciu medalistów mistrzostw świata czy medalistów olimpijskich. Padało też u nas kilka rekordów świata. jeżeli chodzi o rekordzistów z poprzednich edycji, to będą m.in. Mondo Duplantis, Melissa Jefferson-Wooden, Julien Alfred, Oblique Seville, Jakob Ingebrigtsen, Jarosława Machuczyk, Karsten Warholm.

To są albo mistrzowie olimpijscy, albo rekordziści świata w swoich konkurencjach w większości, albo mistrzowie świata, albo potrójni mistrzowie świata. Warto przyjść, żeby na Diamentową Ligę popatrzeć, przynajmniej na te dwie godziny, od godziny 16:00 do 18:00. A jak ktoś ma czas, to oczywiście od 14:00. Zawsze Memoriał zaczyna na rzutem młotem kobiet i mężczyzn, jako ten wyraz szacunku dla Kamili, dla której to jest organizowane.

W tym roku wystartują też influencerzy, bo chcemy wyjść trochę poza lekkoatletykę, do młodzieży, dzieciaków. Pokazać, iż to jest fajne i będzie cała masa atrakcji, która poniesie się w przestrzeni YouTube’owej.

Na czym będzie polegał ten Diamentowy Puchar by Patec?

– Pierwszego dnia w ramach Diamond Cup By Patec są dwie konkurencje, czyli Kula, Skok w dal i następnego Wielki Finał, czyli 100 metrów właśnie na rynku. Także to jest pierwsza taka aktywność spoza sportu zawodowego.

Rowerzysta będzie skakał na 400 m przez płotki ścigając się z gwiazdami.

– Druga to jest bieg, a adekwatnie jazda na… 400 metrów przez płotki lekkoatletyczne Dawida Goćka. Nie będzie sam, żeby mu nie było tak łatwo, iż przejdzie te 10 płotków mając obok siebie będzie miał sztafetę 4×100 m. Sztafeta będzie składała się z medalistów mistrzostw Europy, Świata i Olimpijskich. Na pierwszej zmianie będzie Marek Plawgo, na drugiej Gosia Hołub-Kowalik, na trzeciej Marcin Lewandowski i kończyła będzie Justyna Święty-Ersetic, która co prawda zakończyła sezon, ale powiedziała, iż takiej frajdy nie może sobie ominąć.

Kibice kochają oglądać sport, a teraz możemy gościć największe gwiazdy świata u siebie.

– Justyna to Ślązaczka i dziewczyna z tego regionu, więc też zapraszamy kibiców, żeby po prostu jej pokibicować. Możemy też podkreślić, iż w tym roku nie ma imprezy światowej typu mistrzostwa świata, igrzyska i o Silesii będzie się mówiło na całym świecie, bo Diamentowa Liga to jest top of the top. Możemy kibicom powiedzieć, iż cały świat mówi o Śląsku, iż tutaj ta lekka atletyka będzie na takim najwyższym poziomie. Tego nie można tego przegapić, bo to jest być może najważniejsza impreza tego roku. Mamy nadzieję, iż wyniki nie zawiodą, iż będzie fajna atmosfera, iż będzie fajna pogoda i po raz kolejny Śląsk będzie się dobrze bawił. Natomiast dla nas najważniejsze jest to, żeby kibice fajnie się bawili, żeby naprawdę wychodzili uśmiechnięci, zadowoleni, żeby wychodzili z niedosytem, powiedzieli, ale jestem zaskoczony, iż ta lekka atletyka może być taka fajna, atrakcyjna. Żeby fajnie spędzili czas, żeby fajnie się bawili, żeby przeżywali emocje, żeby była gęsia skórka, żeby były rekordy Polski, rekordy świata.

Czego więc życzyć przed Memoriałem?

– Żeby te rekordy padały. choćby „pal licho” z tymi rankingami, najważniejsze jest to, żeby kibice chcieli więcej i wracali za rok.

Dziękuję za rozmowę!

Idź do oryginalnego materiału