Mamy nowego mistrza! Kosmiczny Nilsson, solidny mecz zawodnika Sparty

speedwaynews.pl 2 godzin temu

W czwartkowy wieczór rozegrano rewanżowe starcie tegorocznego finału Allsvenskan. Tym razem gospodarzem była Masarna Avesta, a na ich teren przyjechała Valsarna Hagfors. Choć przed pierwszym biegiem emocje mogły być ogromne, kwestia mistrzostwa w zasadzie została rozstrzygnięta już tydzień wcześniej. Wtedy goście na własnym torze wygrali bowiem aż 60-36, wypracowując sobie 24-punktową zaliczkę. Do Avesty podopieczni Andersa Mellgrena przyjechaliwięc z jasnym zadaniem – obronić przewagę i sięgnąć po upragniony tytuł.

Gospodarze od początku próbowali jednak pokazać, iż nie zamierzają jedynie odegrać roli statystów. Po pierwszej serii Valsarna prowadziła co prawda 14-10, ale po ośmiu biegach przewaga przyjezdnych wynosiła zaledwie dwa punkty. Ludzie Alexandra Liljekvista nie pozwalali rywalom spokojnie kontrolować zawodów, choć ci przez większą część spotkania prowadzili.

Zacięta końcówka

Po dwunastu wyścigach na tablicy wyników widniało 34-38. Wydawało się, iż ekipa z Hagfors jest już bardzo blisko wykonania swojego zadania, ale wtedy rozpoczęła się niezwykle emocjonująca końcówka.

W trzynastym biegu Kim Nilsson ponownie pokazał, dlaczego był największą gwiazdą miejscowych. Wygrał przed Jesse Mustonenem, a trzeci dojechał Joel Andersson. Masarna odrobiła więc dwa punkty. Chwilę później oba zespoły podzieliły się punktami, a przed piętnastym wyścigiem Valsarna przez cały czas prowadziła 43-41.

Wtedy gospodarze wykonali kolejny krok. Hellström-Bängs wygrał piętnasty bieg, za nim linię mety minął Mikkel Bech, a trzeci był Rasmus Pedersen. Masarna zwyciężyła 4:2 i doprowadziła do remisu 45-45. O wszystkim miał zdecydować ostatni wyścig wieczoru.

W nim nie było jednak niespodzianki. Na torze pojawili się dwaj najlepiej punktujący zawodnicy „Wiedźm” – Nilsson i Andersson. Przyszłoroczny stały uczestnik cyklu Speedway Grand Prix ponownie okazał się bezkonkurencyjny, podczas gdy jego partner z pary przywiózł dwa punkty, dzięki czemu gospodarze wygrali bieg podwójnie, pokonując Ejnermarka i Mustonena. Ostatecznie zespół z Avesty triumfował 50-46.

Ten rezultat nie wystarczył jednak do odrobienia strat z pierwszego spotkania. Valsarna, prowadzona przez Andersa Mellgrena, mogła więc mimo minimalnej porażki rozpocząć świętowanie. W dwumeczu triumfowała 106-86 i sięgnęła po mistrzostwo Allsvenskan.

Koncert Nilssona. Solidny występ zawodnika Sparty

Ogromny udział w sukcesie miał zawodnik Sparty Wrocław – Mikkel Bech, który w rewanżu zdobył 11 „oczek”. Po stronie gospodarzy bezbłędny był natomiast Kim Nilsson – pięć startów, pięć zwycięstw i komplet 15 punktów. Ważne 8+2 dołożył również Joel Andersson. Liderzy obu ekip pokazali więc klasę, ale o losach mistrzostwa przesądziła zaliczka wypracowana przez Hagfors tydzień wcześniej.

Po kilku latach wrócili na szczyt

Dla ośrodka z Hagfors jest to powrót na szczyt po czterech latach. Valsarna ostatni tytuł świętowała bowiem w 2022 roku. Masarna, mimo srebrnych medali, również może kończyć sezon z podniesioną głową. To ich pierwszy finał od momentu rywalizacji w Allsvenskan od 2024 roku, a zarazem pierwszy tak znaczący sukces od 2020 roku, kiedy klub triumfował w ówczesnej Elitserien, dziś znanej jako Bauhaus-Ligan, czyli najwyższej klasie rozgrywkowej w Szwecji.

Wyniki meczu Masarna Avesta – Valsarna Hagfors

Masarna Avesta: 50 (86)
1. Philip Hellström-Bängs (0,2,W,3,3) 8
2. Joel Andersson (2,2,1*,1,2) 8+2
3. Kim Nilsson (3,3,3,3,3) 15
4. Alfred Åberg (0,0,1,1*) 2+1
5. Rasmus Pedersen (2,3,2,1) 8
6. Aleks Lundquist (2,0,0,3) 5
7. Charlie Netz (1*,1*,2,0) 4+2

Valsarna Hagfors: 46 (106)
1. Jesse Mustonen (3,2,1*,2,0) 8+1
2. Erik Persson (1,1*,2,0) 4+1
3. Esben Hjerrild (1*,0,3,2,0) 6+1
4. Jonathan Ejnermark (2,3,3,0,1) 9
5. Mikkel Bech (3,2,3,1*,2) 11+1
6. Theo Johansson (0,0,1,1*) 2+1
7. Robin Aspegren (3,1,0,2) 6

Bieg po biegu:
1. Mustonen, Andersson, Persson, Hellström-Bängs 2:4 (2:4)
2. Aspegren, Lundquist, Netz, Johansson 3:3 (5:7)
3. Nilsson, Ejnermark, Hjerrild, Åberg 3:3 (8:10)
4. Bech, Pedersen, Aspegren, Lundquist 2:4 (10:14)
5. Ejnermark, Andersson, Netz, Johansson 3:3 (13:17)
6. Nilsson, Mustonen, Persson, Åberg 3:3 (16:20)
7. Ejnermark, Hellström-Bängs, Andersson, Hjerrild 3:3 (19:23)
8. Nilsson, Bech, Åberg, Aspegren 4:2 (23:25)
9. Pedersen, Persson, Mustonen, Lundquist 3:3 (26:28)
10. Bech, Netz, Johansson, Hellström-Bängs (W) 2:4 (28:32)
11. Lundquist, Aspegren, Johansson, Netz 3:3 (31:35)
12. Hjerrild, Pedersen, Åberg, Persson 3:3 (34:38)
13. Nilsson, Mustonen, Andersson, Ejnermark 4:2 (38:40)
14. Hellström-Bängs, Hjerrild, Bech, 3:3 (41:43)
15. Hellström-Bängs, Bech, Pedersen, Hjerrild 4:2 (45:45)
16. Nilsson, Andersson, Ejnermark, Mustonen 5:1 (50:46)

Kim Nilsson
Mikkel Bech
Idź do oryginalnego materiału