Mało kto o nim słyszał, a jest popularniejszy niż Messi. Fenomen

2 godzin temu
Transfer Mbekezeliego Mbokaziego do Chicago Fire wywołał w USA zaskoczenie, jakiego nikt się nie spodziewał. 20-letni obrońca z RPA nie jest globalną gwiazdą pokroju Lionela Messiego, a jednak w ciągu 48 godzin od ogłoszenia transferu klub zyskał 180 tys. nowych obserwujących w mediach społecznościowych.
W lidze MLS mamy do czynienia z prawdziwym fenomenem. Jak podkreśla "New York Times", ponad 572 tys. kibiców z Republiki Południowej Afryki śledzi dziś Chicago Fire, co stanowi aż jedną czwartą całej społeczności klubu w sieci. W tygodniu, w którym uwaga świata skupiona była na losowaniu mundialu i MLS Cup, to właśnie Fire byli liderem pod względem internetowego zaangażowania. - Widzieliśmy, jak wielkie emocje wzbudza w RPA, ale skala reakcji była zaskoczeniem - przyznał trener Gregg Berhalter.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili



Talent z RPA, który podbija MLS
Mbekezeli Mbokazi to nie tylko medialny fenomen. Były kapitan Orlando Pirates już teraz odgrywa istotną rolę w reprezentacji RPA. Chicago Fire zapłaciło za niego 3 mln dolarów, wierząc w jego potencjał sportowy.


Zainteresowanie nim rozpoczęło się po analizie innego defensora z RPA w MLS. Gdy Berhalter zapytał o podobnych zawodników, usłyszał krótką odpowiedź: "Jest jeden lepszy".
Pomimo drobniejszej budowy ciała - według danych ma 178 cm wzrostu - Mbokazi wyróżniał się elitarną sylwetką. Wykazywał się imponującym zasięgiem i sprawnością fizyczną.
Podczas Pucharu Narodów Afryki Mbokazi potwierdził swoją klasę, skutecznie rywalizując z napastnikami światowego formatu, w tym z Mohamedem Salahem. Choć selekcjoner RPA Hugo Broos krytykował transfer do MLS, w Chicago są przekonani, iż liga amerykańska to dla młodego obrońcy krok naprzód.



- Oglądaliśmy jego mecze z Nigerią i widzieliśmy, jak wdaje się w pojedynki z tymi chłopakami. Z łatwością radzi sobie z jednymi z najlepszych napastników na świecie - powiedział z kolei Berhalter.


Najpierw MLS, a później Europa?
Mbokazi ma dopiero 20 lat, a już stał się jednym z najbardziej wpływowych nazwisk MLS w mediach społecznościowych. Teraz pozostaje pytanie, czy jego popularność przełoży się na równie spektakularną karierę sportową. Bardzo możliwe, iż jeżeli dobrze będzie spisywał się w MLS, to zaczną o niego pytać kluby z Europy.
- jeżeli będę musiał przejść do lepszej ligi, to przyjdzie na to czas. Ale cieszę się, iż tu jestem i chciałbym podziękować wszystkim za danie mi szansy - skwitował Mbokazi.
Idź do oryginalnego materiału