Patryk Budniak i Leon Szlegiel brali udział w makabrycznie wyglądającym wypadku. Zawodnicy szczepili się motocyklami w dwunastym biegu na poziomie połowy przeciwległej prostej. Mając problem z opanowaniem maszyn, z olbrzymią prędkością wpakowali się w dmuchaną bandę przy słynnym Hotelu „Orzeł”, gdzie kiedyś znajdował się park maszyn. Budniak nie miał szczęścia i z olbrzymią prędkością wyleciał w powietrze, uderzając o siatkę przy trybunie gości, aby upaść w bardzo nieprzyjemnym miejscu. Natychmiast została udzielona pierwsza pomoc zawodnikowi czerwono-czarnych, podobnie jak Leonowi Szlegielowi.
Makabryczne momenty
Szlegiel pierwotnie wstał o własnych siłach, aby potem upaść na murawie. Sam zawodnik srogo ucierpiał po tym zdarzeniu, ale Śląsk Świętochłowice wydał komunikat, gdzie uspokoił kibiców. Nieoficjalnie mówiło się o urazie brzucha.
– Leon Szlegiel po wypadku w Gnieźnie jest poobijany ale cały. Aktualnie przebywa na badaniach w szpitalu. Dużo zdrowia Leon – napisał klub ze Świętochłowic w mediach społecznościowych.
Patryk Budniak natomiast walczył o życie od momentu upadku. Śmigłowiec LPR przyleciał z Poznania i należało ustabilizować stan pacjenta, aby mógł zostać zabrany do szpitala w Poznaniu na ulicy Szwajcarskiej. Akcja trwała naprawdę długo, co tylko dodaje powagi obrażeniom, jakich doznał wychowanek Ultrapur Omega Gniezno. Nie chcemy powielać nieoficjalnych informacji odnośnie stanu zdrowia Patryka. Szanujemy prywatność rodziny w tak trudnym czasie. Wiemy natomiast z pierwszej ręki, iż stan żużlowca jest ciężki, ale stabilny. Podobnie jak o licznych obrażeniach nóg zawodnika Ultrapur Omega Gniezno.
Trwa walka o życie
Rzecznik prasowy poznańskiego szpitala Zuzanna Pankros potwierdziła natomiast dla WP Sportowe Fakty, iż stan zdrowia Patryka Budniaka jest poważny. 19-letni żużlowiec w tej chwili przebywa pod bardzo intensywną opieką lekarzy. – Mężczyzna, który przyleciał do naszego szpitala helikopterem po wypadku na motocyklu żużlowym przechodzi aktualnie diagnostykę, tomografię. Jest nieprzytomny, zaintubowany, a co za tym idzie, nie oddycha samodzielnie, gdyż jest podłączony pod respirator. Załoga szpitala jest postawiona w stan najwyższej gotowości. Na ten moment wiemy o licznych złamaniach nóg zawodnika – czytamy
Obecnie trwa walka o życie młodego żużlowca gnieźnieńskiego klubu. Apelujemy do kibiców o wyrozumiałość oraz powielanie sprawdzonych informacji. Patryku, walcz!
Patryk Budniak















