Ma pretensje do polskiego klubu! Hamują jego rozwój?

speedwaynews.pl 4 tygodni temu

Dan Thompson podpisał z H.Skrzydlewska Orzeł Łódź rozwojowy kontrakt. Brytyjczyk w pierwszym sezonie jest głównie rezerwowym dla Villadsa Nagela, ale zanotował debiut w Pile. Pomimo słabego występu, Thompson nie pozostaje zrażony. W Wielkiej Brytanii przez cały czas uchodzi za czołowy talent, ale potrzebuje on mnóstwa jazdy w obu ligach. Do tego regularne starty poza krajem byłyby optymalne. Z taką nadzieją Dan Thompson jechał do Rybnika, gdzie ostatecznie… spędził cały mecz na ławce. Zirytowało to strasznie Stewarta Dicksona, menedżera Leicester Lions, który musiał oglądać porażkę z Sheffield Tigers 53:37.

Polacy pozwalają sobie na za dużo?

Stewart Dickson na łamach Speedway Stara skomentował sytuacje z jego podopiecznym. Dan Thompson to przecież ważne ogniwo Leicester Lions, które potrzebuje regularnej jazdy. Dickson rozumie położenie Wielkiej Brytanii, ale jego zdaniem, powołanie zawodnika, aby siedział na ławce to przekroczenie wszelkiej krytyki.

Wszyscy mamy pojęcie, iż musieliśmy pójść na pewne udogodnienia, ponieważ stracilibyśmy zawodników w lidze. Musimy z tym żyć i mamy podgląd do terminarza, więc wiemy, kiedy to przyjdzie nam jechać w osłabieniu – przyznaje Stewart Dickosn. – Uważam, iż powołanie chłopaka do jazdy i zostawienie go na ławce to za dużo.

Porozmawia z zawodnikiem

Villads Nagel wskoczył do składu przed najważniejszym momentem w jego sezonie, czyli eliminacjami SGP 2. Duńczyk zastąpił Thompsona, a co za tym idzie, spędził on cały mecz na ławce rezerwowych. Zdaniem menedżera to Thompson więcej by wyniósł z jazdy w lidze brytyjskiej, zamiast siedzieć na ławce. Sam działacz chce poruszyć ten temat z zawodnikiem.

Oczywiście, iż chcielibyśmy go mieć podczas meczu w Sheffield. Dan jest nastawiony na sukces, ale myślę, iż on sam wolałby w tym czasie przejechać kilka wyścigów ze swoimi kolegami na Owlerton. Jedzie naprawdę dobrze, ale przez cały czas potrzebuje czasu w torze – przyznaje Dickson.

SCB oraz Speedway Ekstraliga porozumiały się przed sezonem 2025 odnośnie czwartkowych terminów w Metalkas 2. Ekstralidze. Brytyjczycy, w zamian za poszerzenie limitu lig zagranicznych, pozwolili Polakom korzystać z czwartkowych terminów. Tym samym, to prawo zostanie zabrane w okresie 2027, kiedy to zakontraktowani zawodnicy w PGE Ekstralidze i Metalkas 2. Ekstralidze będą mogli startować tylko w jednej lidze zagranicznej.

Idź do oryginalnego materiału