Łzy Gauff w meczu z wicemistrzynią olimpijską. "Gorzej niż kiedykolwiek"

3 godzin temu
Gwiazdy amerykańskiego sportu i kina na trybunach, a na korcie ogromne emocje. Tak wyglądał mecz Coco Gauff i Donny Vekić w drugiej rundzie US Open. Przynajmniej w pierwszym secie, w którym sytuacja zmieniała się w kalejdoskopie. Były zwroty akcji i były łzy Amerykanki.
Coco Gauff (3. WTA) w pierwszej rundzie US Open po trzygodzinnym boju pokonała Ajlę Tomljanović (79. WTA) 6:4, 6:7(2), 7:5. Amerykanka popełniła w tym spotkaniu aż 59 niewymuszonych błędów oraz 10 podwójnych błędów serwisowych, ale mimo wszystko zdołała awansować do drugiej rundy.

REKLAMA







Zobacz wideo Iga Świątek? "Trudny temat". Karol Strasburger z ważnym przesłaniem



Coco Gauff zalała się łzami w trakcie meczu US Open, ale wywalczyła awans
W drugiej rundzie zmagań na nowojorskich kortach Coco Gauff zmierzyła się z wicemistrzynią olimpijską z Paryża - Donną Vekić (49. WTA). Pierwszy set był istną sinusoidą emocji. Vekić zaczęła od przełamania i prowadzenia 2:0, żeby następnie przegrać cztery gemy z rzędu. Gauff prowadziła 4:2 i wydawało się, iż jest na prostej drodze do wygrania seta, gdyż grała o wiele lepiej niż w starciu z Tomljanović.
Wtedy nastąpił kolejny zwrot! Vekić wygrała trzy gemy z rzędu, przełamując po drodze dwukrotnie Amerykankę. Prowadziła 5:4, za chwilę miała serwować po wygranie seta, a w oczach Gauff pojawiły się łzy od nadmiaru emocji.



Zobacz też: To, co zrobiła Świątek, jest ważniejsze, niż się wydaje. Wymowne słowa
Vekić nie doczekała się jednak ani jednej piłki setowej. Obie panie przełamywał serwis rywalki, aż dotarły do tie-breaka. Ten był grany punkt za punkt i dopiero w samej końcówce Gauff przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę i po 65 minutach wygrała 7:6(5).



Drugi set to już była ekspresowa gra. Vekić wygrała pierwszego gema, następnie Gauff trzy z rzędu. Wtedy Vekić stać było na drugiego gema w drugim secie, po którym Gauff znowu wygrała trzy z rzędu i po 100 minutach zwyciężyła w całym meczu 7:6(5), 6:2 i zameldowała się w trzeciej rundzie US Open, w której zmierzy się z Magdaleną Fręch (33. WTA). Obie panie grały dotychczas dwa razy i oba te mecze wygrała Amerykanka w dwóch setach.


- Łzy? To wydaje się ludzkie. Jesteśmy sportowcami, a ludzie ignorują tę naszą stronę, ludzką stronę. Gdybym przeszła na emeryturę i jutro nie chwyciła rakiety, to byłaby to kariera, o jakiej wielu marzy. Kiedy jestem na korcie w takiej sytuacji, to trochę ulegam presji, ale to normalne. Każdy zawodowy sportowiec, który był na tym samym miejscu co ja, odczuwał tę presję w którymś momencie swojej kariery, okazując ją publicznie tak jak ja, lub prywatnie - powiedziała Gauff na konferencji prasowej.
- Po prostu pokazuję ludziom, jak to jest być człowiekiem i miewam gorsze dni, ale myślę, iż chodzi bardziej o to, jak się po nich podnosisz i jak się potem zachowujesz. Dzisiaj pokazałam, iż potrafię się podnieść, kiedy czuję się gorzej niż kiedykolwiek na korcie - podsumowała.
Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU.
Idź do oryginalnego materiału