Finał tegorocznej Diamentowej Ligi w Zurychu przyniósł kibicom lekkoatletyki niezapomniane emocje, rekordy i wielkie zwycięstwa. Czwartkowy wieczór zakończył się sukcesami największych gwiazd bieżni i stadionu, a rywalizacja toczyła się na najwyższym światowym poziomie.
Finał Diamentowej Ligi w Zurychu potwierdził, iż przed zbliżającymi się mistrzostwami świata w Tokio (13-21 września) czołowi lekkoatleci są w znakomitej formie.
Lyles show
W konkurencjach biegowych najjaśniej błyszczał Noah Lyles z USA, który sięgnął po swoje szóste trofeum Diamentowej Ligi. Amerykanin zwyciężył w biegu na 200 metrów z czasem 19.74, wyprzedzając zaledwie o dwie setne sekundy mistrza olimpijskiego na 200 m, Letsile Tebogo z Botswany (19.76). Trzeci był Alexander Ogando z Dominikany (20.14). Dzięki temu triumfowi Lyles stał się najbardziej utytułowanym sprinterem w historii cyklu.
– Sześć to duża liczba. Słyszałem, iż to najwyższy wynik na bieżni – powiedział Noah Lyles. – Kolejny rekord na mojej liście, miło jest go mieć. Teraz planuję wyjechać do Amsterdamu, gdzie mam swoją bazę w Europie, a stamtąd polecę do Japonii. Jadę tam z ogromną energią – i zamierzam to wykorzystać na swoją korzyść – dodał.
W rywalizacji na 100 metrów najlepszy okazał się jego rodak, Christian Coleman, który z wynikiem 9.97 minimalnie wyprzedził Akani Simbine z RPA (9.98) oraz Ackeema Blake’a z Jamajki (9.99). Cała trójka zmieściła się w zaledwie 0.02 sekundy.
Alfred i Bol bezkonkurencyjne
Wśród kobiet na 100 metrów swoją znakomitą formę potwierdziła Julien Alfred z Saint Lucia. Mistrzyni olimpijska z Paryża z czasem 10.76 obroniła tytuł wywalczony przed rokiem w Brukseli i znów w finale Diamentowej Ligi nie miała sobie równych. Na kolejnych miejscach przybiegły Jamajka Tia Clayton (10.84) oraz doświadczona Iworyjka Marie-Josée Ta Lou-Smith (10.92).
fot. Diamond League AG for Diamond League AG
Punktem kulminacyjnym wieczoru z Zurychu było zwycięstwo holenderskiej mistrzyni świata w biegu przez płotki na 400 m, Femke Bol. Z czasem 52.18 pobiła własny rekord zawodów i kontynuuje serię pięciu triumfów w Diamentowej Lidze, która trwa od 2020 roku. Drugie miejsce zajęła Emma Zapletalova, ustanawiając rekord Słowacji 53.18, a trzecia była Andrenette Knight z Jamajki – 53.76.
– To niesamowite uczucie wygrać po raz trzydziesty z rzędu w Diamentowej Lidze. Ten wynik jest efektem ciężkiej pracy całego zespołu – mówiła Femke Bol po biegu.
W rywalizacji na 200 metrów zwyciężyła Ameryknka Brittany Brown, która zatrzymała zegar na 22.13 i wyprzedziła Brytyjkę Dinę Ahser-Smith (22.18) i Ta Lou-Smith (22.25).
W biegu na 400 metrów świetną formę potwierdził kolejny Amerykanin, Jacory Patterson, który zwyciężył z rekordem życiowym 43.85. Na podium znaleźli się również Bayapo Ndori z Botswany (44.40) oraz Vernon Norwood z USA (44.45). Z kolei w biegu na 800 m trzecie z rzędu zwycięstwo w cyklu odniósł mistrz olimpijski Emmanuel Wanyonyi z Kenii (1:42.37), który na ostatnich metrach wyprzedził Maxa Burgina z Wielkiej Brytanii (1:42.42). Trzeci był Marco Arop z Kanady (1:42.57).
Werro i Laros z rekordami krajów
Najwięcej emocji dla szwajcarskiej publiczności dostarczyła Audrey Werro, która w biegu na 800 m zdobyła swój pierwszy tytuł Diamentowej Ligi, ustanawiając rekord Szwajcarii 1:55.91 min.
– To było niesamowite biegać przed własną publicznością i wygrać w takim stylu – komentowała Audrey Werro.
Druga na mecie była Georgia Hunter Bell z Wielkiej Brytanii (1:55.96), a trzecia Francuzka Anaïs Bourgoin (1:56.97). Czwartą pozycję zajęła Shafiqua Maloney, ustanawiając rekord Saint Vincent – 1:57.29.
fot. Diamond League AG for Diamond League AG
Fenomenalną formę pokazał również młody Niels Laros z Holandii, który wygrał bieg na 1500 metrów. Podopieczny Tomasza Lewandowskiego z czasem 3:29.20 pobił rekord kraju. Drugie miejsce zajął Reynold Cheruiyot z Kenii (3:29.91), a trzecie jego rodak, 18-letni Phanuel Koech (3:30.02).
W biegu na 3000 m triumfował Jimmy Gressier z Francji (7:36.78), który na ostatnich metrach wyprzedził Granta Fishera z USA (7:36.81) i Anderasa Almgrena ze Szwecji (7:36.82). Z kolei w biegu na 3000 m z przeszkodami największy sukces w karierze odniósł Frederik Ruppert z Niemiec (8:09.02), pokonując mistrza świata juniorów Edmunda Serema z Kenii (8:09:96) oraz Marokańczyka Salaheddine Ben Yazide.
Warholm nie zawiódł
Na płotkach kibiców porwał Karsten Warholm z Norwegii, który zwyciężył na 400 m ppł. z rekordem mityngu 46.70. Drugi był Abderrahman Samba z Kataru (47.45), a trzeci Ezekiel Nathaniel z Nigerii (47.56). W biegu na 110 m ppł. triumfował natomiast Cordell Tinch ze Stanów Zjednoczonych, który wyrównał rekord mityngu z 1989 roku (12.92). Za nim finiszowali Enrique Llopis z Hiszpanii (13.12) i Jamal Britt z USA (13.21).
fot. Diamond League AG for Diamond League AG
Nie mniej emocjonujący był bieg na 1500 m, gdzie Nelly Chepchirchir z Kenii pokonała Jessicę Hull z Australii zaledwie o 0,03 s – 3:56.99 do 3:57.02. – Walka do ostatnich metrów to kwintesencja lekkiej atletyki – mówiła Nelly Chepchirchir.
Z kolei w biegu na 3000 m tytuł przypadł Etiopce Fantaye Belayneh, która perfekcyjnie wykorzystała finisz i wpadła na metę z wynkiem 8:40.56.
Wśród sprinterek na 100 m przez płotki zwyciężyła Ackera Nugent z Jamajki. Osiągnęła 12.30 i niemal wyrównała rekord zawodów. Szwajcarka Ditaji Kambundji, przy dopingu swojej publiczności pobiła własny rekord kraju – 12.40 zajmując drugie miejsce. Trzecia była Grace Stark z USA – 12.44.
Bukowiecka ósma, Królik z DNF
Polscy kibice z uwagą śledzili występ Natalii Bukowieckiej, która w biegu na 400 m zajęła ósme miejsce z wynikiem 51.06. Zwyciężyła Salwa Eid Naser z Bahrajnu w znakomitym czasie 48.70 (rekord mityngu), przed mistrzynią olimpijską i mistrzynią świata Marileidy Paulino z Dominikany (49.23) i Norweżką Henriette Jaeger, która z wynikiem 49.49 pobiła rekord kraju.
fot. Diamond League AG for Diamond League AG
Niestety pecha miała Kinga Królik, która w biegu na 3000 m z przeszkodami doznała urazu przy rowie z wodą i nie ukończyła rywalizacji. Wygrała Faith Cherotich z Kenii (8:57.24) przed biegającą w barwach Kazachstanu Norah Jeruto (9:10.87) i Tunezyjką Marwą Bouzayani.
Konkurencje techniczne
W konkurencjach technicznych największe show dał Julian Weber z Niemiec. W rzucie oszczepem posłał sprzęt na odległość 91,51 m – najdalszy wynik w historii finałów Diamentowej Ligi – i pewnie pokonał mistrza świata Neeraja Choprę z Indii (85,01 m). W rzucie dyskiem zwyciężył Mykolas Alekna z Litwy (68,89 m), wyprzedzając Kristjana Ceha ze Słowenii (67,18)m.
fot. Diamond League AG for Diamond League AG
Finałowy konkurs skoku o tyczce zgodnie z przewidywaniami wygrał Szwed Armand Duplantis, chociaż drugi w klasyfikacji Emmanouil Karalis z Grecji pokonał dokładnie taką samą wysokość jak rekordzista świata, czyli 6,00 metrów. Trzeci był Sam Kendricks z USA (5.80 m).
W trójskoku najlepszy okazał się Andy Diaz z Włoch (17,56 m), który odebrał prowadzenie Pedro Pichardo z Portugalii (17,47 m). W skoku wzwyż triumfował mistrz olimpijski Hamish Kerr z Nowej Zelandii (2,32 m), wyprzedzając Oleha Doroszczuka z Ukrainy (2,30 m).
W rzucie dyskiem tryumfowała Valarie Allman z USA w (69,18 m), Włoszka Larissa Iapichino w skoku w dal (6,93 m) a Elina Tzengko z Grecji triumfowała w rzucie oszczepem z wynikiem 64,57 m.
Źródło: World Athletics, red
fot. w nagłówku Diamond League AG for Diamond League AG