Plan miałem nader sprytny: najpierw wizyta na Millwall – Norwich (Championship), potem powrót na chatę mojego londyńskiego kumpla, Russella – tam odpalam retransmisję z Niecieczy i ekscytuję się naszym „championshipem” na stadioniku pośród „pól malowanych zbożem rozmaitem”. Był tylko jeden drobiazg: nie poznać za wcześnie wyniku! Teoretycznie wystarczyło odciąć się od neta… Tyle teorii, bo w praktyce najpierw Mama na Whatssapie, iż „wygrywamy 1:0”, potem kolejni Kumple, iż „dobrze nam idzie”, a na koniec jeszcze...
Post „London calling” – czyli jest nieźle… pojawił się poraz pierwszy w Polonia Warszawa online | Czarne Koszule | KSP | Konwiktorska 6 | 1911.

















