Liverpool w kryzysie? Tak poradził sobie w pierwszym meczu po klęsce w LM

1 godzina temu
Liverpool w ostatnim czasie prezentuje się tragicznie, ale w niedzielę miał idealną okazję do przełamania. Mierzył się z West Ham United, czyli jedną z najgorszych drużyn w Premier League. Piłkarze Arne Slota nie rozegrali spektakularnego spotkania, ale faktycznie dopięli swego. Mają w garści upragnione trzy punkty.
Mistrzowie Anglii prezentują się w tym sezonie tak słabo, iż Arne Slot ostatnio nie tylko znalazł się w ogniu krytyki, ale musiał bać się o swoją postawę. Jego zespół przegrał w Lidze Mistrzów z PSV aż 1:4, a w ostatnich pięciu meczach Premier League odniósł tylko jedno zwycięstwo. Tak naprawdę gdyby nie niespodziewany triumf z Realem Madryt na początku listopada, kibice Liverpoolu w zdecydowanej większości domagaliby się natychmiastowego zwolnienia holenderskiego trenera.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki szczerze o kapitanie Legii: Był niesamowity, miał jaja ze stali



Liverpool pokonał West Ham. istotny gol nowego nabytku
Arne Slot wiedział, iż jego zespół nie może pozwolić sobie na kolejną wpadkę. Na szczęście w niedzielę nie stanął przed wielkim wyzwaniem. West Ham United w tym sezonie kompletnie rozczarowuje. Wygrał dotychczas trzy mecze w Premie League i wyłącznie lepszy bilans bramkowy od Leeds ratuje go od miejsca w strefie spadkowej. Czy jednak znajdujący się w kryzysie Liverpool potrafił zdominować choćby takiego rywala?
ZOBACZ TEŻ: Dramatyczne wieści. Były piłkarz Chelsea pchnięty nożem
Cóż, mistrzowie Anglii na pewno nie rozegrali spektakularnego spotkania, ale zrobili swoje. W 60. minucie meczu wynik otworzył Alexander Isak. Sprowadzony latem za 150 mln euro napastnik otrzymał w polu karnym podanie od Cody'ego Gakpo i zdecydował się na uderzenie z pierwszej piłki. Alphonse Areola nie zdążył z interwencją i futbolówka wpadła do siatki.









W 84. minucie West Ham osłabił Lucas Paqueta, który otrzymał czerwoną kartkę. Liverpool miał już wówczas rywala "na widelcu" i potrafił to wykorzystać. W drugiej minucie doliczonego czasu Gakpo przechwycił bezpańską piłkę w polu karnym i w sytuacji sam na sam trafił do siatki. Kibice mistrza Anglii mogli odetchnąć - ich ulubieńcy wreszcie zdobyli 3 punkty w spotkaniu Premier League!
West Ham United - Liverpool 0:2 (0:0)
Bramki: Isak 60', Gakpo 90+2'.
Idź do oryginalnego materiału