Listopadowe powołania mężczyzn w pigułce

2 godzin temu

Reprezentacja Polski mężczyzn wróci do gry po kilkumiesięcznej przerwie. Selekcjoner Jota Gonzalez ogłosił właśnie listę 18 zawodników, którzy wezmą udział w listopadowych spotkaniach eliminacji EHF EURO 2028. W kadrze znalazło się czterech nowych zawodników w porównaniu z majowym dwumeczem z Austrią, ale niestety zabraknie też kilku ważnych graczy. Jest jeden potencjalny debiutant. Zgrupowanie rozpocznie się 1 listopada.

Listopadowe mecze z Łotwą (4.10) i Rumunią (8.10) będą dla reprezentacji Polski początkiem walki o udział w mistrzostwach Europy w 2028 roku, a zarazem okazją do dalszej pracy przed styczniowymi mistrzostwami świata w Niemczech. Polacy wywalczyli awans na mundial w maju, pokonując w dwumeczu Austrię. To właśnie wtedy po raz ostatni mogliśmy emocjonować się występami Biało-Czerwonych.

W poniedziałek 19 października selekcjoner Jota Gonzalez ogłosił 18-osobowy skład na listopadowe zgrupowanie (LISTA). W porównaniu do majowego zestawienia, w kadrze zabraknie Arkadiusza Moryty i Szymona Sićki, którzy zmagają się z problemami zdrowotnymi, a także Kamila Syprzaka, który z powodów osobistych nie będzie mógł dołączyć do drużyny. Na liście powołanych nie znalazł się również bramkarz Miłosz Wałach. W ich miejsce Jota Gonzalez zaprosił na zgrupowanie Mateusza Zembrzyckiego, Dawida Dawydzika, Patryka Wasiaka i Pawła Paterka.

“W ostatnim czasie obserwowałem wielu polskich zawodników, zarówno występujących w Polsce, jak i tych grających za granicą. Po wywalczeniu awansu na mistrzostwa świata zdecydowałem pozostawić trzon zespołu, oparty na ważnych i doświadczonych zawodnikach, którzy dobrze znają mój system gry” – wyjaśnia swoje wybory selekcjoner Gonzalez.

I dodaje – “Mam poczucie, iż w tym składzie funkcjonujemy coraz lepiej, a powołani zawodnicy dobrze radzą sobie również w swoich klubach. Nie oznacza to oczywiście, iż inni zawodnicy nie mają już szans na dołączenie do kadry w przyszłości. Kadra pozostaje otwarta, ale przed meczem z Łotwą mam dosłownie tylko kilka dni na przygotowanie zespołu, dlatego musimy korzystać z tego, co już udało nam się wypracować. Oczywiście, chciałbym móc liczyć też na Kamila, Arka i Szymona, ale musimy umieć radzić sobie również bez nich”.

Kamil Syprzak zwrócił się do kibiców, wyjaśniając powody swojej nieobecności – „Z powodów osobistych nie będę w stanie wziąć udziału w najbliższym zgrupowaniu reprezentacji Polski. Trzymam mocno kciuki za chłopaków i życzę im powodzenia. Dziękuję za zrozumienie i do zobaczenia!” – przekazał.

Arkadiusz Moryto, kapitan reprezentacji i skrzydłowy Industrii Kielce, w czerwcu 2026 roku przeszedł operację lewego barku, z którym walczy od dłuższego czasu.

“Na ten moment wszystko przebiega zgodnie z planem. Ręka jest coraz silniejsza, a zakres ruchu stopniowo się zwiększa. Do treningu wprowadzamy kolejne ćwiczenia, które stają się coraz bardziej dynamiczne. Następnym krokiem będą próby rzutów i podań, czyli odtwarzanie ruchów meczowych, a później stopniowy powrót do treningów na boisku” – komentuje sam zainteresowany.

Nieobecny będzie także Szymon Sićko, który przechodzi rehabilitację po kolejnych problemach z kolanem. W sierpniu 2026 roku Industria Kielce poinformowała, iż zawodnik musiał przejść następną operację z powodu zmian zwyrodnieniowych będących następstwem wcześniejszego urazu.

“To dopiero początek długiego procesu mojej rehabilitacji, więc na tym etapie nie można powiedzieć nic więcej. Do tej pory wszystko idzie dobrze, ale dużo pracy jeszcze przede mną” – mówi Sićko.

Jedynym potencjalnym debiutantem w osiemnastce Joty Gonzaleza będzie natomiast Patryk Wasiak. Choć 21-letni rozgrywający hiszpańskiego Ademar Leon gościł już na zgrupowaniu seniorskiej reprezentacji, nie wystąpił jeszcze w biało-czerwonej koszulce.

„Kiedy dowiedziałem się o powołaniu, bardzo się ucieszyłem. Gra z orzełkiem na piersi na najwyższym poziomie to jeden z największych celów i zarazem największa motywacja w mojej karierze. Cieszę się, iż trener docenił moje ostatnie dobre występy i dał mi szansę. Mam nadzieję, iż uda mi się zadebiutować, zwłaszcza iż pierwszy mecz z Łotwą zagramy w Polsce. jeżeli otrzymam szansę, będzie to świetna okazja, żeby pokazać się z dobrej strony. Myślę, iż mógłby to być wymarzony debiut, w ważnym spotkaniu kwalifikacyjnym. Liczę, iż oba mecze zakończymy zwycięstwami, które przybliżą nas do kolejnych mistrzostw Europy” – cieszy się Patryk Wasiak.

Biało-Czerwoni rozpoczną zgrupowanie w Opolu 1 listopada, a trzy dni później w Stegu Arenie podejmą Łotwę. Spotkanie rozpocznie się o godz. 18.00. Cztery dni później reprezentację czeka wyjazdowe starcie z Rumunią w Tulczy (godz. 18.00). Mecze zainaugurują rywalizację w Grupie 6 eliminacji EHF EURO 2028, w której przeciwnikiem Polaków będzie również Francja. Bezpośredni awans na turniej finałowy, zaplanowany na styczeń 2028 roku w Hiszpanii, Portugalii i Szwajcarii, wywalczą dwie najlepsze drużyny z każdej grupy. Szansę na udział w mistrzostwach otrzymają także cztery najwyżej sklasyfikowane zespoły z trzecich miejsc.

Jota Gonzalez podkreślał już wcześniej, iż zależy mu nie tylko na wynikach, ale również na dalszym rozwijaniu stylu gry zespołu – “Musimy wygrać spotkanie z Łotwą, ale jednocześnie chcemy zacząć budować pewność siebie i konsekwentnie realizować nasz styl gry w kontekście przyszłości. Te mecze będą dobrą okazją, żeby ponownie wspólnie popracować z naszymi zawodnikami. Dla mnie nowy sezon z reprezentacją Polski jest bardzo ważny, ponieważ w pełni koncentruję się na pracy z kadrą. Po naszych wcześniejszych doświadczeniach, kiedy pracowaliśmy nad pewnymi elementami, które trudno było nam konsekwentnie wdrożyć, myślę, iż teraz jest czas, aby na spokojnie przypomnieć sobie wszystko, nad czym pracowaliśmy, i dalej budować zespół z myślą o mistrzostwach świata”.

Mecz z Łotwą będzie pierwszą od maja okazją, by zobaczyć reprezentację Polski mężczyzn w kraju, a zarazem ostatnim domowym występem Biało-Czerwonych w 2026 roku. Rywal jest dobrze znany polskiej drużynie – w marcu oba zespoły zmierzyły się w eliminacjach mistrzostw świata. Wówczas Polacy zwyciężyli 33:24 na wyjeździe i 33:25 przed własną publicznością. Rumunia z kolei była rywalem Polaków w eliminacjach EHF EURO 2024. Wtedy Polacy wygrali dwa razy najmniejszą możliwą różnicą: 28:27 na wyjeździe i 30:29 w Gorzowie Wielkopolskim.

Bilety na spotkanie Polska – Łotwa wciąż są dostępne w serwisie Eventim.pl (TUTAJ). Wejściówki normalne kosztują 49 zł, a ulgowe 24 zł. W sprzedaży znajdują się również bilety rodzinne, grupowe oraz dla osób z niepełnosprawnościami.

Idź do oryginalnego materiału