Liczył na powołanie od Urbana. „Wiem, iż jestem blisko”

1 dzień temu

Łukasz Poręba spodziewał się, iż regularna gra w Bundeslidze może otworzyć mu drzwi do reprezentacji Polski. Jan Urban nie powołał go na wrześniowe zgrupowanie. Pomocnik SV Elversberg zapewnia jednak, iż sztab kadry śledzi jego występy.

Łukasz Poręba miał powody, by z uwagą czekać na ogłoszenie powołań. Od początku sezonu regularnie występuje w barwach SV Elversberg, a jego klub rywalizuje już w Bundeslidze. Pomocnik przyznał w rozmowie z „Weszło”, iż brał pod uwagę wyjazd na wrześniowe zgrupowanie. Telefon od selekcjonera ostatecznie nie zadzwonił.

Poręba nie przedstawia jednak decyzji Jana Urbana jako zamknięcia drogi do kadry. Utrzymuje kontakt z asystentami selekcjonera i wie, iż jego występy są obserwowane. Jak sam ocenił, tym razem był bliżej powołania niż w poprzednim sezonie. Teraz liczy na kolejną okazję.

Od awansu do Bundesligi do walki o reprezentację

Ostatnie miesiące mocno zmieniły pozycję 26-latka. Poręba trafił do Elversbergu na wypożyczenie z Hamburgera SV i pomógł drużynie wywalczyć awans do Bundesligi. Latem klub zdecydował się zatrzymać go na stałe. Dla pomocnika oznaczało to szansę na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej, której wcześniej brakowało mu w karierze.

Dlatego jego nadzieje związane z reprezentacją trudno uznać za zaskoczenie. Regularne występy w mocnej lidze dają mu argument, którego wcześniej nie miał. Jednocześnie samo miejsce w składzie klubu nie gwarantuje powołania. Urban musi jeszcze zdecydować, czy widzi dla Poręby rolę w swojej drużynie.

Na razie pomocnik może zrobić przede wszystkim jedno: utrzymać miejsce w jedenastce Elversbergu. jeżeli przez cały czas będzie rozgrywał pełne mecze, jego kandydatura pozostanie aktualna. Wrześniowa lista go ominęła, ale z jego słów wynika, iż kontakt ze sztabem kadry trwa.

Idź do oryginalnego materiału