Dwa niebagatelne wydarzenia z tego roku spowodowały, iż Robert Lewandowski w sposób drastyczny... został odcięty od polskiej publiki telewizyjnej. Najpierw brak awansu drużyny narodowej na mundial, a niedługo potem transfer do Chicago Fire. Poprzednią konfrontację "Lewego" z Lionelem Messim śledziło w Polsce średnio 12,4 mln fanów futbolu. Najbliższej nocy ta sama widownia stopnieje do ledwie 15-30 tys. osób.