Lewandowski znów bez gola. Hiszpanie wydali wyrok

3 tygodni temu
Robert Lewandowski rozegrał 65 minut w ligowym meczu FC Barcelony przeciwko Levante. Katalończycy wygrali 3:0, a kapitan reprezentacji Polski nie zdołał wpisać się w protokół meczowy golem bądź asystą. Zamiast niego do siatki trafiali Marc Bernal, Frenkie de Jong i Fermin Lopez. Tak hiszpańskie media podsumowały występ 37-latka.
Hansi Flick postawił na Roberta Lewandowskiego od pierwszej minuty ligowego meczu z Levante. Kapitan reprezentacji Polski miał siać spustoszenie w polu karnym beniaminka, który zdaje się nieuchronnie zmierzać w kierunku powrotu do niższej klasy rozgrywkowej.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio


"Barca" wyszła na prowadzenie już w 4. minucie spotkania, a do siatki trafił Marc Bernal. "Lewy" był blisko zdobycia bramki na 2:0 już kilkadziesiąt sekund później, ale piłka po jego strzale skozłowała i przeleciała nad poprzeczką.
Po nieco ponad pół godziny gry Katalończycy w końcu dopięli swego i strzelili drugiego gola za sprawą Frenkiego de Jonga. Do przerwy występ Lewandowskiego nie zachwycał, choć był aktywny w polu karnym rywali.


Po zmianie stron "Blaugrana" wciąż przeważała i dyktowała warunki spotkania na Camp Nou. W 54. minucie polski snajper znów był bliski zdobycia bramki, ale nieczysto trafił w piłkę, co ułatwiło interwencję Mathew Ryanowi. Jedenaście minut później Lewandowski został zmieniony przez Ferrana Torresa, a na twarzy 37-latka widać było frustrację. Wynik w na 3:0 81. minucie uderzeniem zza szesnastki ustalił Fermin Lopez.
Tak Hiszpanie podsumowali występ Lewandowskiego
- W pierwszej połowie był bardzo aktywny w polu karnym, próbował wygrywać wysokie piłki. W drugiej części spotkania niezbyt angażował się w grę. Spudłował, zamiast podać do Yamala. Słaba gra Polaka, który nie był zadowolony ze zmiany - czytamy o występie Lewandowskiego na łamach "Marki", która wystawiła mu notę 5/10.


- Szukał gola przez całą pierwszą połowę, ale nie potrafił wykorzystać swoich okazji. Najlepszą z nich miał, gdy po jego strzale piłka odbiła się zbyt wysoko i nie wpadła do bramki - wracał do sytuacji z pierwszych 45 minut "Sport", który, tak jak do przerwy, ocenił grę Polaka na 6/10.
Do tej samej akcji odnosi się "Mundo Deportivo". - Posłał piłkę w otchłań, wkładając zbyt dużo siły w strzał. Opuszczał boisko z grymasem obrzydzenia z powodu braku gola - czytamy.
Zobacz też: Szymański miał piłkę 40 metrów od bramki. Niebywałe, co zrobił
Idź do oryginalnego materiału