Najwięcej emocji w konflikcie Roberta Lewandowskiego i Cezarego Kucharskiego wywołuje sprawa karna i akt oskarżenia dotyczący możliwego szantażu, jakiego na kapitanie reprezentacji Polski miał dopuścić się jego były menedżer. To w tamtej sprawie są krzykliwe nagłówki mediów i nagrane potajemnie rozmowy Lewandowskiego z Kucharskim, ujawniane kulisy wspólnych biznesów, wizyty Roberta Lewandowskiego i jego żony przed sądem.
REKLAMA
Kucharski do sądu gospodarczego, Lewandowski do prokuratury
Przypomnijmy, iż jesienią 2020 roku do prokuratury zgłosili się pełnomocnicy Lewandowskiego. Przynieśli nagrane potajemnie zapisy rozmów z Cezarym Kucharskim, sugerując, iż jest to jeden z dowodów szantażu. Podczas jednej z zarejestrowanych rozmów Kucharski - według prokuratury - miał żądać od piłkarza 20 mln euro w zamian za to, iż nie ujawni informacji o jego rzekomych nieprawidłowościach podatkowych. Na pytanie Lewandowskiego: "Za co ty adekwatnie chcesz te pieniądze?", Kucharski odparł: "Za to - w dwóch zdaniach - iż będę krył do końca życia, iż ty i twoja żona jesteście oszustami podatkowymi". Do tego prokuratura zarzuciła agentowi ujawnienie tajemnicy służbowej - informacje o kwotach umów reklamowych i kontraktów gracza, sugestie o wątpliwych rozliczeniach podatków z biznesów podał choćby "Der Spiegel". To miało być, zdaniem strony Lewandowskiego, początkiem medialnego nękania piłkarza i realizacją groźby szantażu. Kucharski został zatrzymany przez policję, wyszedł na wolność za poręczeniem majątkowym. Jego zdaniem, zawiadomienie do prokuratury i cała akcja CBŚP były atakiem na jego osobę i odpowiedzią na proces, który miesiąc wcześniej sam wytoczył niedawnym partnerom w interesach.
Tu właśnie dochodzimy do sprawy gospodarczej.
Zobacz wideo Rozprawa Lewandowski - Kucharski. Pierwsze spotkanie w sądzie
Chodzi o pozew, który Cezary Kucharski złożył w XVI Wydziale Gospodarczym Sądu Okręgowego w Warszawie 12 września 2020 roku. Menedżer domaga się 39 mln złotych. Formalnie zabiega o "kompensację szkody udziałowej" z powodu "uszczuplenia środków spółki RL Management" - której Kucharski był udziałowcem i prezesem. O co chodzi w tej sprawie?
To historia, która sięga 2008 roku, początków współpracy Lewandowskiego z menedżerem, który wróżył młodemu zawodnikowi Znicza Prószków wielką karierę. Oferując menedżerskie usługi kupił od niego prawa do komercjalizacji wizerunku za kilkadziesiąt tysięcy złotych (do 2030 roku, potem ten okres prawdopodobnie skrócono). Kariera szła na tyle dobrze, iż już kilka lat później jasne było, iż menedżer zrobił złoty interes. Same kontrakty reklamowe piłkarza zaczęły być liczone w milionach. Strony w tej niekomfortowej dla gracza sytuacji się jednak porozumiały. Założyły spółkę RL Management, która zajmować się miała obsługą Lewandowskiego i zarabianiem na jego pozaboiskowych aktywnościach. Kucharski w 2014 roku wniósł do spółki prawa do wizerunku gracza, które zostały wówczas wycenione na 3,5 mln złotych. W zamian otrzymał 2 procent udziałów firmy. Przez RL Management przechodziły kontrakty z wielkimi markami i kampanię reklamowe na miliony euro. Firma dobrze zarabiała i płaciła niewielkie podatki. To przez legalne zabiegi obniżające skarbowe obciążenia i transferujące fundusze do innych firm. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.
Gdy zaczęły się nieporozumienia na linii Kucharski - Lewandowski, rolę RL Management ograniczono. Jak opisywał "Der Spiegel", prawa do wizerunku piłkarza, które wniósł tam Kucharski, miały zostać przeniesione do innej firmy. Jakiej? Według sugestii niemieckiego magazynu może to być 5in9 Global. Właścicielami tej firmy jest dwóch współpracowników Lewandowskiego, w tym Kamil Gorzelnik.
Kucharski po zakończeniu współpracy z piłkarzem zaczął domagać się rozliczenia "przy wyjściu" z RL Management. To wtedy miał podjąć negocjację z piłkarzem, osobiście i przez prawników - biznesowo naciskać, czy - jak twierdzi strona Lewandowskiego - wręcz szantażować. W końcu wniósł sprawę do sądu gospodarczego. Pozwał w nim samą spółkę RL Management, Kamila Gorzelnika (prawnika i kolegę Lewandowskiego), który obsługiwał spółkę od strony prawnej, a potem został jej prezesem. Pozwał też Annę Lewandowską, z której firmą były przeprowadzane transakcje obniżające podatki i uszczuplające stan konta spółki. Te transakcje zatwierdzał zresztą sam Kucharski, wówczas prezes RL Management. O szczegółach samych pozwów pisaliśmy TUTAJ.
Sąd wydzielił sprawę prawnika i żony piłkarza. Kucharski nie opłacił pozwów
Wytoczony jesienią 2020 roku proces przed sądem gospodarczym toczy się w spokojnym tempie. Najpierw sąd zdecydował o wydzieleniu spraw Gorzelnika i Lewandowskiej - uznał, iż nie są gospodarcze i nie będzie się nimi zajmował. Strona Kucharskiego nie zdecydowała się dalej ich prowadzić. Pozwów przeciw Gorzelnikowi i Lewandowskiej, które trzeba by było procedować przed innym sądem, finalnie nie opłacono. Stały się bezskuteczne, nie uruchomiły postępowania.
- To w naszej ocenie pokazuje, iż pan Cezary Kucharski sam nie wierzy w ich zasadność. Potwierdza to tylko, iż panu Cezaremu Kucharskiemu nie zależało nigdy na dochodzeniu roszczeń, tylko na rozgłosie sprawy – komentuje Krzysztof Woronowicz, który wraz z mecenasem Zbigniewem Drzewieckim reprezentuje RL Management przed sądem gospodarczym. Adwokat ocenia dalej, iż wszystkie żądania Kucharskiego są pozbawione jakichkolwiek podstaw, a pozwy i sprawa gospodarcza to jeden z elementów nacisku na stronę Lewandowskiego, realizacją słów wypowiedzianych w nagranych rozmowach m.in o tym, iż rozstanie z Kucharskim "nie będzie bezbolesne".
- Uważamy, iż pan Kucharski wykorzystuje instrumentalnie proces sądowy wyłącznie w tym celu, żeby wywierać presję na otoczenie pana Roberta Lewandowskiego. To wpisuje się w działania pana Kucharskiego analizowane w postępowaniu karnym, gdzie jest oskarżony o szantaż i gdzie zarzuca mu się, iż żądał 20 milionów euro w zamian za spokój pana Roberta Lewandowskiego i jego najbliższych. Odbieramy działania pana Kucharskiego skrajnie negatywnie - dodaje Woronowicz.
- Bardzo wysoka opłata sądowa od wydzielonej sprawy zbiegła się z nałożoną na pana Kucharskiego wielomilionową kwotą poręczenia majątkowego, a także koniecznością obrony w ramach postępowania karnego. Stąd też w tamtym momencie nie było możliwości opłacenia dodatkowego pozwu -ripostuje Łukasz Gładki z kancelarii MyLo, która reprezentuje menedżera.
jeżeli chodzi o wydzielone sprawy Gorzelnika i i Lewandowskiej, opłaty za pozwy liczone miały być w setkach tysięcy złotych.
Kucharski przesłuchiwany, Lewandowski raczej nie
Od pozwania przez Kucharskiego RL Management minęło już ponad pięć lat. Sąd potwierdził nam, iż do tej pory odbyło się tylko pięć rozpraw, przesłuchano jednego świadka. Według naszych informacji w grudniu ubiegłego roku był to Cezary Kucharski. Przesłuchanie trwało niespełna 90 minut. Prowadząca sprawę sędzia tego dnia więcej czasu nie miała. Do pytań do Kucharskiego będzie zatem wracać. Ma też przesłuchać Kamila Gorzelnika, który w pozwie wymieniany jest często i był jedną z osób obsługujących, a potem reprezentujących RL Management. Czy na sali pojawi się ktoś oprócz nich? Jak udało nam się ustalić, sędzia odrzuciła wniosek o przesłuchanie Roberta Lewandowskiego. Z uwagi na wyłączoną jawność postępowania nikt nie chce jednak wchodzić w szczegóły.
Jednym z wątków sprawy, o którym sporo publiczne mówiła głównie strona Kucharskiego, miało być opisywane już wniesienie do spółki przez byłego menedżera praw do wizerunku piłkarza w 2014 roku. Strona Kucharskiego, która twierdzi, iż przy jego wyjściu ze spółki te prawa nie zostały rozliczone, sygnalizuje też, iż być może nie był istotny sam proces wniesienia ich do RL Management. Wtedy prawa cały czas mogą być w posiadaniu Kucharskiego. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Dla strony Lewandowskiego takie sugestie i rozumowanie to absurd.
- Dysponentem wizerunku Roberta Lewandowskiego jest on sam, ewentualnie wskazane przez niego podmioty, zgodnie z zawartymi umowami. Panu Kucharskiemu nie przysługują w tym zakresie żadne prawa. Uważamy, iż jest to kolejny wątek, który nie ma merytorycznego znaczenia dla sprawy, ale który jest instrumentalnie wykorzystywany, aby nadawać sprawie rozgłos - przekazuje pełnomocnik Lewandowskiego.
Rozstrzygnięcie w ciągu kolejnej dekady" vs. "okoliczności wyjaśnione"
- Kwestia ta zostanie wyjaśniona łącznie z rozstrzygnięciem sprawy – stoi na swoim stanowisku mecenas Gładki. - Przypominamy, iż do chwili obecnej, po ponad pięciu latach postępowania, nie zapadł choćby wyrok sądu I instancji. Materia postępowania jest niezwykle skomplikowana i ostatecznych rozstrzygnięć, uwzględniając wysoce prawdopodobne postępowanie przed Sądem Najwyższym, można spodziewać się w przeciągu kolejnej dekady – roztacza dość dalekie i zaskakujące ramy czasowe sprawy mec. Gładki.
To znów zupełnie inne stanowisko niż strony Lewandowskiego, która sugeruje, iż proces raczej zmierza do końca.
- Wszystkie istotne okoliczności sprawy zostały wyjaśnione i w naszej ocenie powództwo pana Cezarego Kucharskiego powinno zostać oddalone w całości. Chcielibyśmy, żeby sprawa skończyła się jak najszybciej, ale rozumiemy, iż nie zawsze jest to możliwe - przekazuje Woronowicz.
- Jesteśmy pewni ostatecznego zwycięstwa, mimo złożoności zagadnień prawnych - twierdzi Gładki.
Następna rozprawa, prawdopodobnie z przesłuchaniem Kucharskiego i być może Gorzelnika, została wyznaczona na 31 sierpnia 2026 roku.

2 godzin temu













