Była równo 18:40, kiedy pod hotelem Hagastrand w Solnej zaparkowały dwa autokary z piłkarzami, sztabem i obsługą reprezentacji Polski. Z pierwszego z nich jako pierwszy wyszedł Bartosz Mrozek, zaraz po nim Bartosz Slisz, a dalej Kamil Grabara, Przemysław Wiśniewski i pozostali zawodnicy.
REKLAMA
Zobacz wideo Czy to był ostatni mecz Lewandowskiego? Kosecki: On jest zawsze tam, gdzie Polska go potrzebuje. Jest nie do zastąpienia!
Po niecałych 30 sekundach z autokaru wysiadł Robert Lewandowski, a pod hotelem rozpoczął się szał. "Panie Robercie, prosimy!", "Robert, Robert!", "Lewy, Lewy" - krzyczały licznie zgromadzone pod hotelem dzieci i ich rodzice. W większości polscy imigranci od lat mieszkający w Szwecji od lat.
Części szczęśliwców udało się dostać autograf Lewandowskiego, który rozdawał podpisy przez kilka minut. Przy ustawionych za bramkami kibicach zatrzymali się też Kamil Grosicki, Jakub Kamiński, Jan Bednarek i drugi trener reprezentacji Polski - Jacek Magiera.
"7:0. Cztery gole strzeli Pietuszewski, a trzy Lewandowski"
"Udało się, warto było czekać!" - piała z zachwytu jedna z kibicek, która ze łzami w oczach chwaliła się autografem Lewandowskiego na biało-czerwonej fladze. Mimo iż w niedzielę termometry w Sztokholmie wskazywały poniżej 10 stopni Celsjusza, to chętnych na zobaczenie reprezentacji Polski nie brakowało. - Upału nie ma, ale świeci słońce, więc można postać - uśmiechał się Michał, który przyjechał do Sztokholmu aż z oddalonej o ponad 1200 km na północ kraju Kiruny.
W jeszcze lepszym nastroju byli najmłodsi kibice. "Jaki będzie wynik i kto strzeli gole?" - spytaliśmy fanów biało-czerwonych. "7:0. Cztery gole strzeli Pietuszewski, a trzy Lewandowski" - odpowiedział pierwszy z nich. "Wygramy. Lewandowski będzie strzelał gole" - dodał drugi. Gdy dopytaliśmy, ile bramek zdobędzie kapitan reprezentacji Polski, po krótkim zastanowieniu wypalił: "sto".
Po kilku minutach drużyna w całości była już w hotelu Hagastrand, który oddalony jest o trzy kilometry od Strawberry Areny. To tam we wtorek o 20:45 reprezentacja Polski zagra ze Szwecją w finale baraży o awans na tegoroczne mistrzostwa świata.
W niedzielę kadrowicze trenowali jeszcze na Stadionie Narodowym, więc niedziela wieczór w Solnej to dla nich czas wolny. W poniedziałek o 16:45 rozpocznie się przedmeczowa konferencja Urbana oraz jednego z zawodników, a o 17:30 oficjalny trening, który przez kwadrans otwarty będzie dla dziennikarzy.
Relacja z meczu Szwecja - Polska na Sport.pl i Gazeta.pl.

2 godzin temu











![Troszyn znów pokazał klasę. Kolejny weekend z emocjami [ZOBACZ TABELE]](https://sport.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/img_8367_normal.jpg)



