Lewandowski pokazał prawdziwe oblicze. Tak potraktował kolegę z zespołu

2 godzin temu
FC Barcelona nie bez problemów pokonała w środę Slavię Praga w 7. kolejce Ligi Mistrzów. Jedną z bramek dla ekipy Hansiego Flicka zdobył Robert Lewandowski, który tym samym odkupił winy za wcześniejszego samobója. Polak doskonale wiedział, kto zasłużył na MVP spotkania. Tuż po ostatnim gwizdku sam wręczył mu nagrodę.
Mecz ze Slavią Praga był niezwykle istotny dla mistrza Hiszpanii. FC Barcelona po sześciu kolejkach Ligi Mistrzów zajmowała dopiero 15. miejsce w tabeli i wiedziała, iż jeżeli chce zakończyć fazę ligową w TOP8 (i awansować bezpośrednio do 1/8), to nie może pozwolić sobie na więcej wpadek. Łatwo podopiecznym Hansiego Flicka w środę jednak nie było. Ba, Barca musiała choćby odrabiać straty.

REKLAMA







Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"



To on był MVP w FC Barcelonie. Lewy wręczył mu nagrodę
Środowe spotkanie FC Barcelona rozpoczęła w słabym stylu. Już w 10. minucie to Slavia Praga niespodziewanie wyszła na prowadzenie, po bramce Vasila Kuseja. Następnie dwa gole strzelił Fermin Lopez, ale jeszcze przed końcem pierwszej połowy do własnej bramki trafił Robert Lewandowski, więc piłkarze schodzili do szatni przy remisie 2:2.
ZOBACZ TEŻ: Tak potraktowali jednego z najlepszych piłkarzy na świecie. "Genialny głupek"
W drugiej połowie mistrzowi Hiszpanii udało się dopiąć swego. Na listę strzelców wpisali się jeszcze Dani Olmo oraz Lewandowski i Barca odniosła zwycięstwo 4:2. Już po meczu Ligi Mistrzów tradycyjnie przyszła kolej na wybór MVP. Jak możemy zobaczyć w mediach społecznościowych FC Barcelony - wyglądało to w ten sposób, iż nagrodę początkowo wziął do rąk Lewandowski. Jednak tylko po to, żeby momentalnie zawołać do siebie Fermina Lopeza. - Dawaj, "Chuche" - krzyknął Polak.









FC Barcelona kolejny mecz rozegra w niedzielę, 25 stycznia. Jej rywalem będzie Oviedo.
Idź do oryginalnego materiału