Lewandowski o powołaniach: dawno nie było tak dobrze. Ma rację?

2 godzin temu

Robert Lewandowski podczas konferencji prasowej stwierdził, iż dawno w kadrze nie było tylu piłkarzy, którzy pełnią kluczową rolę w swoich klubach. Rzeczywiście, jest ich w tej chwili tylu, iż adekwatnie tylko dwóch graczy pierwszego składu nie można z czystym sumieniem tak opisać. Niestety jednym z nich jest sam Robert. Sprawdzamy też, czy naprawdę w przeszłości było z tym gorzej, a przede wszystkim: czy to aby na pewno dobry prognostyk przed barażowymi meczami.

Kiedy w kadrze mieliśmy tak wielu graczy pełniących najważniejsze role w swoich klubach?

Podczas konferencji prasowej Robert Lewandowski wypowiedział dość ważne słowa dotyczące stanu naszej kadry:

#konferencjaLIVE
Robert Lewandowski: Dawno na reprezentacji nie mieliśmy tylu piłkarzy, którzy nie tylko grają w swoich klubach, ale stanowią o ich sile, to jest bardzo pozytywna rzecz. I jestem przekonany, iż w tych meczach będzie to widać.

— Łączy nas piłka (@LaczyNasPilka) March 23, 2026

Stwierdził, iż dawno w kadrze nie było tylu graczy, którzy nie tylko po prostu grają w swoich klubach, ale wręcz stanowią o ich sile. Po pierwsze nasuwa się pytanie: czy to prawda? Czy rzeczywiście w tej chwili mamy wielu takich zawodników. Po drugie: czy sytuacja rzeczywiście różni się od tej z przeszłości? A po trzecie: jak może wpłynąć to nasze wyniki w porównaniu do ostatnich zgrupowań. Czy gdy wystawialiśmy zawodników mało grających w ligach krajowych, to szło nam gorzej?

Jeżeli weźmiemy pod uwagę prawdopodobny pierwszy skład na Albanię, to wygląda na to, iż rzeczywiście całkiem spora liczba jego członków pełni najważniejsze role w swoich klubach.

Grabara, Kędziora, Bednarek, Kiwior, Cash, Skóraś, Slisz, Zieliński, Kamiński. Patrząc na ostatnie kilka spotkań ich zespołów, każdy z wymienionych adekwatnie bez przerwy wychodzi w pierwszym składzie, a następnie – w większości przypadków – spędza na boisku pełne dziewięćdziesiąt minut. Zgodnie z prognozami to oni powinni rozpocząć mecz z Albanią.

W dodatku kilku pełni istotną rolę w klubach całkiem mocnych, jak Aston Villa Casha, Inter Zielińskiego i Porto Bednarka i Kiwiora oraz Pietuszewskiego, którego jednak selekcjoner pewnie nie odważy się wystawić w pierwszym składzie.

Cieszy szczególnie Zieliński, który w aż dwunastu z szesnastu meczów ligowych Nerazzurrich od połowy grudnia wystąpił w pełnym lub prawie pełnym wymiarze czasowym strzelając cztery gole. A przecież do 6 grudnia ani razu nie zaliczył choćby sześćdziesięciu minut w jednym spotkaniu.

Kluczowi w swoich drużynach nie są tylko Szymański i… Lewandowski

Wychodzi na to, iż jedynymi, którzy nie są na stałe graczami pierwszych składów swoich zespołów są Sebastian Szymański i… Robert Lewandowski. Szymański coraz bardziej przebija się do pierwszego składu swojego nowego klubu – Rennes. Jednak tylko w jednym z trzech ostatnich meczów rozegrał więcej niż 45 minut.

Spośród powołanych przez Jana Urbana mniejszy procent rozegranych minut w lidze (po odliczeniu kontuzji) mają tylko Świderski, Pietuszewski, Rózga, Bereszyński i przede wszystkim Ziółkowski, który prawie nie gra w Romie.

Lewandowski w ostatnich dwóch miesiącach tylko trzy razy zagrał dłużej niż przez jedną połowę spotkania w La Liga. Oczywiście – jest częścią wielkiej Barcelony. Bardzo istotną. Trudno Hansiemu Flickowi bez niego myśleć o sukcesach wiosną. Jednak Robert nie jest dziś kluczowym graczem Blaugrany, czy nam się to podoba, czy nie. Coraz większą rolę odgrywa bowiem Ferran Torres, choć trudno powiedzieć, czy jednoznacznie większą od Polaka.

Rozumiem jednak osoby, które uważają, iż Robert jest dziś najważniejszy dla Barcelony. Mało tego, Szymański w Rennes dopiero zaczyna, ale zanosi się, iż będzie pełnił coraz większą rolę. Oznacza to, iż dziewięciu (na pewno, a jedenastu przy pewnym naciąganiu) z naszych kadrowiczów rzeczywiście jest bardzo ważnymi graczami swoich klubów. Czy to istotna różnica w stosunku do poprzednich zgrupowań kadry?

Sprawdźmy zatem pierwsze składy Polaków podczas pierwszych meczów na ostatnich zgrupowaniach i to, czy pełnili oni wtedy najważniejsze role w swoich klubach.

Listopadowe zgrupowanie (skład wyjściowy na mecz domowy z Holandią):

  • Lewandowski – kontuzjowany na trzy tygodnie przed meczem, ale wcześniej i później wychodził w podstawowym składzie
  • Kamiński – podstawowy gracz Koeln
  • Zalewski – rezerwowy w Atlancie
  • Skóraś – podstawowy gracz Gentu
  • Zieliński – rezerwowy w Interze
  • Szymański – rezerwowy w Fenerbahce
  • Cash – podstawowy gracz Aston Villi
  • Kiwior – podstawowy gracz Porto
  • Ziółkowski – rezerwowy gracz Romy
  • Kędziora – podstawowy gracz PAOK-u
  • Grabara – podstawowy gracz Wolfsburga

Sześciu lub siedmiu piłkarzy w podstawowym składzie swoich klubów. Praktycznie czterech zawodników nie pełniło na co dzień w rozgrywkach ligowych roli liderów swoich drużyn. Jak sobie poradzili?

Zieliński musiał harować zarówno w obronie i w ataku, a przez gwałtownie otrzymaną kartkę, musiał grać ostrożnie. Był nierówny, ale miał kilka świetnych podań. Szymański gwałtownie zszedł z kontuzją. Ziółkowski wypadł średnio, a Zalewski – słabo. Po Lewym nie widać było przerwy spowodowanej wcześniejszą kontuzją.

Ogólna ocena przerwy reprezentacyjnej (1:1 z Holandią, 3:2 z Maltą): dobra.

Październikowe zgrupowanie (skład wyjściowy na wyjazdowy mecz z Litwą):

  • Lewandowski – podstawowy gracz Barcelony
  • Kamiński – podstawowy gracz Koeln
  • Szymański – rezerwowy w Fenerbahce
  • Skóraś – podstawowy gracz Gent
  • Slisz – podstawowy gracz Atlanta United
  • Zieliński – nie grał w Interze
  • Cash – podstawowy gracz Aston Villi
  • Kiwior – podstawowy gracz Porto
  • Bednarek – podstawowy gracz Porto
  • Wiśniewski – podstawowy gracz Spezii
  • Skorupski – podstawowy gracz Bolonii

Dziewięciu z powołanych odgrywało kluczową rolę w swoich klubach. Z pozostałych Szymański był najlepszy na boisku, a Zieliński grał na swoim poziomie.

Ogólna ocena przerwy reprezentacyjnej (2:0 z Litwą i 1:0 towarzysko z Nową Zelandią): dobra.

Wrześniowe zgrupowanie (skład wyjściowy na wyjazdowy mecz z Holandią):

  • Lewandowski – rezerwowy w Barcelonie
  • Kamiński – podstawowy gracz Koeln
  • Zalewski – podstawowy gracz w Atlancie
  • Zieliński – rezerwowy w Interze
  • Szymański – rezerwowy w Fenerbahce
  • Cash – podstawowy gracz Aston Villi
  • Kiwior – podstawowy gracz Porto
  • Slisz – podstawowy gracz Atlanta United
  • Wiśniewski – podstawowy gracz Spezii
  • Bednarek – podstawowy gracz Porto
  • Skorupski – podstawowy gracz Bolonii

Ośmiu piłkarzy w podstawowym składzie swoich klubów. Pozostała trójka – Zieliński, Szymański i Lewandowski prawdopodobnie byli… najsłabsi na boisku!

Ogólna ocena przerwy reprezentacyjnej (1:1 z Holandią, 3:1 z Finlandią): bardzo dobra.

Czerwcowe zgrupowanie (skład wyjściowy na wyjazdowy mecz z Finlandią w 2025 roku):

  • Piątek – podstawowy gracz Basaksehir
  • Świderski – podstawowy gracz Panathinaikosu
  • Zalewski – rezerwowy w Interze
  • Moder – podstawowy gracz Feyenoordu
  • Slisz – podstawowy gracz Atlanta United
  • Szymański – raczej rezerwowy w Fenerbahce
  • Cash – podstawowy gracz Aston Villi
  • Kiwior – podstawowy gracz Arsenalu
  • Bednarek – podstawowy gracz Southampton
  • Skrzypczak – podstawowy gracz Jagiellonii
  • Skorupski – podstawowy gracz Bolonii

Dziewięciu piłkarzy w podstawowym składzie swoich klubów. Tylko dwóch nie pełniło kluczowych ról w swoich klubach, choć Szymański był tego blisko. Jedyne praktycznie zgrupowanie, przed którym sytuacja była tak dobra, jak dziś. Efekt? Zalewski był… najlepszy z Polaków, Szymański – jednym z najgorszych. Wychodzi więc na to, iż im więcej grasz w klubie przed zgrupowaniem, tym gorzej na nim wypadasz.

Konsekwencją porażki w Helsinkach było zwolnienie Michała Probierza ze stanowiska selekcjonera reprezentacji.

Ogólna ocena przerwy reprezentacyjnej (1:2 z Finlandią i 2:0 towarzysko z Mołdawią): dopuszczająca.

Marcowe zgrupowanie (skład wyjściowy na domowy mecz z Litwą w 2025 roku):

  • Lewandowski – podstawowy gracz Barcelony
  • Świderski – wchodził do składu Panathinaikosu
  • Frankowski – podstawowy gracz Galatasaray
  • Moder – podstawowy gracz Feyenoordu
  • Szymański – podstawowy gracz Fenerbahce
  • Piotrowski – podstawowy gracz Łudogorca
  • Cash – kontuzja w Aston Villi
  • Kiwior – nie grał w Arsenalu
  • Bednarek – rezerwowy w Southampton
  • Piątkowski – podstawowy gracz Kasimpasy
  • Skorupski – podstawowy gracz Bolonii

Siedmiu piłkarzy w podstawowym składzie swoich klubów. Z pozostałej czwórki Bednarek wypadł dobrze, Cash średnio, a Kiwior i Świderski fatalnie.

Ogólna ocena przerwy reprezentacyjnej (1:0 z Litwą, 2:0 z Maltą): dostateczna.

***

Tak wyglądało to w eliminacjach do mundialu. Zerknijmy jeszcze na to, jaką rolę pełnili w swoich klubach zawodnicy pierwszego składu z ostatnich baraży z naszym udziałem: przed Euro 2024 i poprzednim mundialem.

Baraż z Estonią o Euro 2024:

  • Lewandowski – 81% minut w Barcelonie
  • Świderski – rezerwowy w Weronie
  • Zalewski – 28% minut w Romie
  • Piotrowski – podstawowy zawodnik Łudogorca
  • Slisz – trzy pełne mecze w Atlanta United, wcześniej podstawowy gracz Legii
  • Zieliński – od 1 stycznia do barażu z Estonią rozegrał 390 minut w 11 meczach Napoli
  • Frankowski – podstawowy gracz Lens
  • Bednarek – podstawowy gracz Southampton
  • Kiwior – w ostatnich meczach przed barażem był podstawowym graczem Arsenalu
  • Dawidowicz – podstawowy gracz Werony
  • Szczęsny – podstawowy gracz Barcelony

Ośmiu piłkarzy w podstawowym składzie swoich klubów. Z pozostałych Świderski wypadł słabo, Zieliński – bardzo dobrze, a Zalewski – świetnie.

Ogólna ocena przerwy reprezentacyjnej (5:1 z Estonią, 0:0, karne 5:4 z Walią): dobra.

Baraż ze Szwecją o mistrzostwa świata w 2022 roku:

  • Lewandowski – podstawowy gracz Bayernu
  • Szymański – podstawowy gracz Dynama Moskwa
  • Moder – rezerwowy gracz Brighton
  • Góralski – podstawowy gracz Kajratu
  • Zieliński – dwa mecze z ławki w Napoli, choć wcześniej był kluczowym graczem
  • Bielik – rezerwowy gracz Derby
  • Bereszyński – podstawowy gracz Sampdorii
  • Bednarek – podstawowy gracz Southampton
  • Glik – podstawowy gracz Benevento
  • Cash – podstawowy gracz Aston Villi
  • Szczęsny – podstawowy gracz Juventusu

Ośmiu piłkarzy w podstawowym składzie swoich klubów. adekwatnie wszyscy – czy wcześniej grali w klubach, czy nie – wypadli w tym meczu dobrze. Bielik mógł nam fatalną stratą na początku meczu zawalić awans, ale później odpracował swój błąd.

Ogólna ocena przerwy reprezentacyjnej (2:0 ze Szwecją): bardzo dobra.

To, iż reprezentanci regularnie grają w klubach nie gwarantuje sukcesów na zgrupowaniu

Wnioski? Rzeczywiście mamy tym razem całkiem pokaźne grono zawodników pełniących kluczową rolę w swoich klubach. Choć to nie do końca jest tak, iż to pierwsza taka sytuacja od dawna. Podobnie było w październiku, ale także przed fatalnym meczem z Finlandią w czerwcu.

Widać też, iż nie ma jakiejś wyraźnej zależności między tym, ilu naszych kadrowiczów radzi sobie dobrze w swoich klubach, a tym jak na danym zgrupowaniu wypadamy. A o ile już szukać korelacji, to jest ona raczej odwrotna.

Najtrudniejsza pod tym względem wydawała się ostatnia przerwa reprezentacyjna, przez którą przeszliśmy suchą stopą. Teoretycznie najłatwiej było przed meczem w Helsinkach, który zakończył się katastrofą. Miejmy nadzieję, iż tym razem wszystko pójdzie w drugą stronę.

CZYTAJ WIĘCEJ O REPREZENTACJI NA WESZŁO:

  • Dwóch kadrowiczów w treningu indywidualnym. Rzecznik uspokaja
  • Trener potwierdził plotki z przeszłości. Mógł przejąć kadrę Polski
  • Piątek: „Liga katarska nie jest taka słaba, jak się ludziom wydaje”

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału