41 - tyle bramek zdobył Robert Lewandowski w Bundeslidze w okresie 2020/2021. Był to wielki wyczyn, bo Polak pobił rekord goli zdobytych w jednym sezonie. Wcześniej najlepszy wynik strzelecki należał do Gerda Muellera z sezonu 1971/1972. Legendarny niemiecki napastnik trafił 40 razy.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili
Lewandowski: Dzięki niemu mogę być teraz jeszcze bardziej dumny ze swojego rekordu
Teraz po rekord mknie Harry Kane. 32-letni Anglik w 24 spotkaniach strzelił 30 goli. By pobić rekord Lewandowskiego, w ostatnich dziesięciu meczach musi zdobyć dwanaście bramek. Na temat rekordu głos teraz zabrał Lewandowski w rozmowie ze Sky Sports.
- Harry Kane zawsze strzela bardzo dużo goli, gra naprawdę dobrze i wykonuje świetną robotę. Ja rekord zrobiłem w 29 meczach. Gdybym zagrał 34 spotkania, to mogę sobie wyobrazić, iż mógłbym strzelić jeszcze więcej bramek. Dzięki niemu mogę być teraz jeszcze bardziej dumny ze swojego rekordu - powiedział Lewandowski z uśmiechem.
Według niego w dzisiejszych czasach w piłce nożnej jest mniej indywidualistów.
- Oczywiście są jeszcze jacyś wyjątkowi albo inni zawodnicy, ale na pewno jest ich mniej niż wcześniej. Z akademii wychodzi bardzo wielu podobnych piłkarzy. Sposób, w jaki chcą się uczyć i jak grają w piłkę, jest jak kopiuj-wklej. Jak w fabryce. Napastnik to zupełnie inna pozycja. Nie można nauczyć się bycia wielkim napastnikiem w akademii. Musisz być inny, myśleć inaczej. Widzę, iż z każdym rokiem jest coraz mniej dobrych napastników - dodał Lewandowski.
Przytoczył też swoją rozmowę z trenerem Pepe Guardiolą, jeszcze z czasów, kiedy obaj byli w Bayernie Monachium. Guardiola chwalił jego instynkt w polu karnym.
- Pamiętam rozmowę z Pepem Guardiolą wiele lat temu. Rozmawialiśmy o taktyce i powiedział mi, iż może pomóc mi w dostarczeniu piłki w pole karne, ale bym nigdy nie słuchał trenera, który próbuje mi mówić, iż mam iść na pierwszy albo na drugi słupek. Dodał, iż ja wiem, gdzie powinienem się znaleźć polu karnym...Mam taki instynkt, takie wewnętrzne przeczucie, iż wiem to bardzo dobrze. Potrzebuję wolności. jeżeli ją mam, mogę dać z siebie najlepszy występ - przyznał Lewandowski.
37-letni napastnik zdradził, iż to właśnie pod wodzą Guardioli zaczął inaczej rozumieć piłkę nożną i zaprzeczył, iż w ogóle nie interesuje go taktyka.
- Z Guardiolą zacząłem rozumieć piłkę nożną w inny sposób. Nie tylko z perspektywy piłkarza, ale trochę bardziej jako trenera. Wiele osób myślało, iż jestem tak skupiony na strzelaniu goli, iż nie interesuje mnie taktyka, ale to nieprawda. Wiem, iż jeżeli drużyna gra lepiej, jeżeli taktycznie gramy jako zespół lepiej, to strzelenie gola jest łatwiejsze. To normalne - mówi napastnik Barcelony.
Odrzucił też zarzuty, które teraz często wytykają mu kibice oraz eksperci, iż jego wiek wpływa na jego fizyczność.
- "Jest stary, więc nie może biegać" - to typowe słowa krytyka. A ja wtedy sprawdzam swoje liczby i porównuję je z różnymi napastnikami i ofensywnymi zawodnikami i byłem wśród tych, którzy najwięcej pressowali podczas meczów. Czasami to, co się mówi, jest zabawne, bo nie ma sensu. Dla niektórych jednak łatwiej jest znaleźć wymówkę, żeby coś o kimś napisać - podkreśla Lewandowski.
Zobacz także: Imponujące wyczyny Papszuna i Siemieńca. Europa nie może wiecznie być obojętna
Polak w tym sezonie w barwach FC Barcelony zagrał w 32 spotkaniach, zdobył 14 bramek i miał trzy asysty.

6 godzin temu














