Przez ostatnie lata kibice FC Barcelony mogli być dumni z tego, iż ich barwy reprezentuje Robert Lewandowski. Polski napastnik trafił do klubu ze stolicy Katalonii latem 2022 roku i od tego czasu dwukrotnie pomógł "Blaugranie" sięgnąć po mistrzostwo Hiszpanii, raz zdobył Puchar Króla i trzykrotnie triumfował w Superpucharze. A co najważniejsze - strzelał multum ważnych goli.
REKLAMA
Zobacz wideo Robert Lewandowski czy Kamil Stoch? "Nie znam go"
W bieżących rozgrywkach jednak rola kapitana reprezentacji Polski w drużynie Hansiego Flicka wyraźnie spadła. "Lewy" coraz częściej zaczyna mecze jako rezerwowy, a rywalizację o miejsce w wyjściowej jedenastce przegrał z Ferranem Torresem. Hiszpan ma na koncie 12 bramek w La Liga i jest najlepszym strzelcem Barcelony na krajowym podwórku.
Lewandowski jednak, mimo spędzenia na murawie tylko 43% możliwych minut, strzelił tylko dwa gole mniej. Długo jednak czekał na bramki w Lidze Mistrzów (na ten moment ma dwie w siedmiu meczach), a w Pucharze Króla nie trafił do siatki ani razu. Nie da się ukryć, iż na kanwie poprzednich lat można wymagać od 37-latka więcej.
Lewandowski w niechlubnym gronie "spacerowiczów"
Więcej pewnie wymaga też od niego trener Flick. Zwłaszcza, jeżeli przeanalizował statystyki dotyczące średniego dystansu przebytego na boisku z prędkością poniżej 7 km/h, gdyż w niechlubnej czołówce napastników "spacerujących" po murawie w meczach LM znalazł się właśnie polski piłkarz.
Jak informuje grupa obserwatorska CIES, która przygotowała owe zestawienie we współpracy z "Gradient Sports", Lewandowski spędza średnio 37,2% czasu gry w europejskich pucharach w tempie spacerowym. W klasyfikacji zajmuje 7. miejsce, a tuż za nim, bo na 8. pozycji, plasuje się jego rywal w walce o skład - Ferran Torres.
Co ciekawe, najwięcej "spaceruje" Kylian Mbappe (43,5%), ale Francuz odznacza się za to licznymi sprintami i zrywami, które procentują golami strzelanymi przez Real Madryt. Za jego plecami sklasyfikowano dwóch napastników Galatasaray - Victora Osimhena (41,9%) i Mauro Icardiego (40,2%). Z ciekawszych nazwisk dostrzec można także zwycięzcę Złotej Piłki Ousmane Demeble (38,7%) oraz Erlinga Haalanda (37,3%).
Oczywiście, Robert Lewandowski nigdy nie był demonem prędkości, ale pracowitości już tak. Coraz bardziej widać jednak, iż wiek to nie tylko liczba i kapitan reprezentacji Polski nie jest już w stanie biegać na takiej intensywności, jak w najlepszych latach swojej kariery.
Zobacz też: Wskazali przyczyny kryzysu Barcelony. Nagle padło: Lewandowski

2 godzin temu

![Jagiellonia w drodze po awans. Najlepsze akcje w Lidze Konferencji [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000MCV5PCXQXHNRU-C461.jpg)










![Starosta nagrodził sportowców z powiatu ostrołęckiego! [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/nagrody_okolicznosciowe_17_luty_26_0.jpeg)

