Wisła Kraków zremisowała w piątek przed własną publicznością 1:1 z Wieczystą w derbach stolicy Małopolski. Biała Gwiazda prowadziła, ale nie udało jej się utrzymać przewagi do samego końca. Golkiper miejscowych Patryk Letkiewicz nie ukrywał niedosytu po meczu.
Letkiewicz: Mam bardzo duży niedosyt
Wisła objęła prowadzenie pod koniec pierwszej połowy, kiedy to Angel Rodado wykorzystał rzut karny. W drugiej połowie to beniaminek 1. ligi doszedł do głosu i Natan Dzięgielewski zwieńczył indywidualną akcję strzałem, który zapewnił gościom jeden punkt.
Patryk Letkiewicz przyznał, iż mecz stał na bardzo wysokim poziomie, a Wieczysta zaprezentowała się znacznie lepiej niż w poprzednim bezpośrednim starciu, kiedy to również padł wynik 1:1.
– Uważam, iż ten mecz był bardzo wyrównany i bardzo piłkarski. Mega dużo jakości indywidualnej, jak i drużynowej. (…) U Wieczystej było widać dużo więcej zgrania niż wcześniej, więc tak – podpisuję się pod tym, iż to był świetny mecz dla kibica. Z perspektywy zawodnika mam bardzo duży niedosyt, bo uważam, iż jednak mieliśmy tych sytuacji trochę więcej i ta bramka, którą Wieczysta strzeliła, uważam, iż mogłem coś więcej zrobić i wszyscy wychodzilibyśmy z podniesionymi głowami na ten weekend – mówił w programie „1. Liga – Styl Życia” na TVP Sport Letkiewicz.
– Nie, iż się biczuję, ale to jest jednak straszny niedosyt, bo to tak jak strzeliłbyś bramkę życia jako napastnik, a nie wykorzystałbyś rzutu karnego. To miałbyś pretensje, mimo tego, iż byłbyś uważany za bohatera meczu. Jeszcze z trenerem tak o tym nie rozmawialiśmy, co do tej sytuacji, żeby to tak analizować, ale mam niedosyt. Uważam, iż mogłem ten strzał wyciągnąć. Wówczas mógłbym uważać się z czystym sumieniem za bohatera meczu – powiedział o straconej bramce golkiper Białej Gwiazdy.
Patryk Letkiewicz w programie 𝟏 𝐋𝐈𝐆𝐀 𝐒𝐓𝐘𝐋 𝐙̇𝐘𝐂𝐈𝐀:
Nie iż się biczuje, ale jest niedosyt. To tak jakbyś strzelił jako napastnik bramkę życia, a nie trafiłbyś rzutu karnego. Miałbyś pretensje, mimo tego, iż byłbyś uważany za bohatera meczu. Uważam, iż mógłbym… pic.twitter.com/CS5fT1NAA7
— TVP SPORT (@sport_tvppl) February 23, 2026
Kontrowersje wokół strzału Maigaarda. „Kamera trochę kłamie”
Dużo emocji wzbudziła sytuacja z drugiej połowy, kiedy po strzale Mikkela Maigaarda piłka… no właśnie – przekroczyła linię bramkową czy nie? Sędziowie uznali, iż nie. Bramkarz uważa, iż to nie była kontrowersyjna sytuacja.
– Jest bardzo słabe ujęcie w telewizji i ono w ogóle nie odzwierciedla tego, co było na boisku. Uważam, iż właśnie w ogóle tam nie było kontrowersji, bo było widać, iż ja jestem za linią, a jeszcze tę piłkę atakowałem i uważam, iż gdzieś może, nie wiem, z centymetr za tę linię przechodziła, ale na pewno całym obwodem na 100% nie przeszła. Uważam, iż ta kamera trochę kłamie – powiedział Letkiewicz.
Na koniec młody bramkarz Wisły odniósł się do przeciętnej celności dalekich podań (mniej niż 50%).
– Ja te liczby znam. Przed startem rundy też sobie patrzyłem, jak to procentowo wygląda. Wiem, iż te dłuższe podania, może nie kuleją, ale są mniej dokładne. Będę to poprawiał i będę nad tym pracował cały czas. Z czego to wynika? Czasami z tego, iż gram za plecy i te piłki może wydają się, iż są niecelne, ale bardzo często są dobre. To tylko kwestia trochę szczęścia i wygrania pojedynku przez naszych skrzydłowych. (…) Teraz też mam taki swój cel, żeby te długie podania poprawić, żeby ta celność była wyższa – stwierdził.
W bieżącym sezonie Letkiewicz rozegrał 14 meczów we wszystkich rozgrywkach. Zachował siedem czystych kont. Jego Wisła jest liderem tabeli 1. ligi z dorobkiem 48 punktów i 11 oczkami przewagi nad trzecią Wieczystą.
CZYTAJ WIĘCEJ O WIŚLE KRAKÓW NA WESZŁO:
- Derby Krakowa w dobrym stylu. Naprawdę dobrym
- Królewski: Nie chciałbym, żeby Legia spadła
- Stokowiec o bramce Wisły: Straciliśmy gola przez brak ochraniaczy
Fot. Newspix

2 godzin temu















![Dubioza Kolektiv zagrała we Wrocławiu [fotorelacja]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/02/DSC_4351.jpg)

