Leśnodorski wskazuje palcem. On powinien zostać nowym właścicielem Legii

2 godzin temu
Bogusław Leśnodorski w materiale dla portalu Weszło wypowiedział się na temat potencjalnej zmiany właściciela Legii Warszawa. Były prezes tego klubu trzyma kciuki za to, by do takowej doszło. - Niestety, uważam, iż Darek Mioduski będzie grał do końca i póki się nie wywróci, to może się nie zgodzić na coś takiego - dodał przy tym Leśnodorski.
Człowiekiem, który wyraził zainteresowanie nabyciem Legii, jest Michał Brański. To jeden ze współzałożycieli Grupy Wirtualna Polska i portalu o2.pl. Jest też człowiekiem żywo zainteresowanym polską piłką. Niegdyś był właścicielem Stomilu Olsztyn, z którego wycofał się w maju 2021 roku.


REKLAMA


Zobacz wideo Legia, Pogoń i Widzew spadną z Ekstraklasy? Żelazny: Nie takie rzeczy widzieliśmy


Zapytany przez portal Wirtualne Media o to, czy chciałby przejąć Legię, Brański odparł: - Tak! Mówię poważnie. Natychmiast bym w to wszedł z grupą adekwatnych ludzi. [...] Uwielbiam polską piłkę. Nie mam teraz przestrzeni, żeby do niej wracać, ale myślę, iż za kilka lat w jakiejś konfiguracji będę chciał to zrobić.
Leśnodorski nie ma wątpliwości: "Michał jest świetnym potencjalnym właścicielem"
Bogusław Leśnodorski w materiale nagranym dla Weszło odniósł się do wiadomości, jakoby Brański chciał przejąć warszawski klub. Były prezes i zarazem współwłaściciel Legii, którego udziały Mioduski wykupił w 2017 roku, wyraził ogromny entuzjazm wobec takiego ruchu Brańskiego.


- Michał Brański, który od zawsze marzy, by zabłysnąć i zrobić coś dobrego dla polskiej piłki, pierwszy zaproponował, iż z grupą współinwestorów, przyjaciół, odkupi klub od Darka, za co trzymam kciuki, ponieważ uważam, iż Michał jest świetnym potencjalnym właścicielem. Ma już swoje doświadczenia w piłce. Co prawda nie najlepsze, ale nic cię tak nie uczy, jak porażki. Jest osobą, moim zdaniem, stworzoną, by taką transakcję przeprowadzić - stwierdził Leśnodorski.


50-latek dodał też, iż jego zdaniem Mioduski tak łatwo nie będzie chciał sprzedać klubu. Zasugerował przy tym, iż obecny właściciel przecenia wartość Legii i może być skłonny do jej sprzedaży dopiero kiedy zaliczy spektakularną wpadkę. Można się tylko domyślać, iż Leśnodorskiemu chodziło między innymi o scenariusz, w którym Legia spadłaby z Ekstraklasy.


- Niestety, uważam, iż Darek będzie grał do końca i póki się nie wywróci to może się nie zgodzić na coś takiego. Darek zadeklarował, iż 200 milionów euro to jest kwota, która go satysfakcjonuje. Nie będzie się odnosił, ale jest minimum dwukrotnie za wysoka - zakończył Leśnordorski.
Idź do oryginalnego materiału