Mileta Rajović kontynuuje swoją fatalną passę po przenosinach do Legii. Chyba wszyscy widzieli i wyśmiali już jego ostatnie pudło, kiedy to nie wykorzystał rzutu karnego i mimo dobitki nie wpakował piłki do siatki. W ostrych słowach o duńskim snajperze na kanale Weszło wypowiedział się Bogusław Leśnodorski.
W swoim cyklu „Gabinet Prezesa” były prezes Legii porusza wiele najważniejszych kwestii w polskiej piłce. Tym razem w głównej mierze skupił się na problemach klubu z Łazienkowskiej i sporo uwagi poświęcił Milecie Rajoviciowi, który od dłuższego czasu znajduje się pod sporą krytyką kibiców. Leśnodorski uważa, iż w kluczowym momencie meczu Duńczyk nie powinien zostać wyznaczony do wykonania rzutu karnego.
– W grze Legii od rundy jesiennej nie zmieniło się praktycznie nic. Byłem wręcz zszokowany, iż do rzutu karnego podszedł Mileta Rajović, który nie strzelił ani karnego, ani dobitki. To jest kuriozum i studium upadku, któremu należałoby poświęcić kilka minut. Komu przyszło do głowy, iż w takiej sytuacji to Rajović powinien być egzekutorem tej jedenastki po tym wszystkim, co działo się w ostatnich miesiącach i w okresie przygotowawczym? W mediach latały filmiki czy zdjęcia, gdy z metra nie trafił na pustą bramkę.
Leśnodorski przejechał się po napastniku Legii. „Jak to jest możliwe, iż temu chłopu nikt nie wytłumaczył?”
Bogusław Leśnodorski nie miał zamiaru gryźć się w język, komentując poczynania Milety Rajovicia, ale jednocześnie zwrócił uwagę na błędy, jakie zostały popełnione przez Marka Papszuna oraz jego liczny sztab szkoleniowy. Były prezes Legii wprost stwierdził, iż pozwolenie Rajoviciowi na egzekwowanie rzutu karnego było babolem nowego szkoleniowca.
– W jakimś sensie Papszun postawił czarne-czerwone, bo było około 50% szans, iż Mileta Rajović tego gola strzeli. Bramkarz rzuciłby się w złą stronę, a piłka wpadłaby do pustej bramki. Nie rzucił się w złą stronę, to piłka nie wpadła. Przy 27-osobowym sztabie i po tylu tygodniach przygotowań, jak to jest możliwe, iż temu chłopu nikt nie wytłumaczył, iż strzelanie po ziemi na takiej murawie wiąże się z bardzo dużym ryzykiem, ponieważ do końca nie wiadomo, jak zachowa się piłka, a raczej zwolni niż przyspieszy, co bramkarzowi ułatwi zadanie? To kuriozum, o którym jeszcze długo będziemy mówić.
Leśnodorski grzmi: Kompromitacja na wszelkich poziomach
Leśnodorski dodał: – Nie oceniam jego potencjału jako zawodnika, natomiast można mieć swoje zdanie, a nie można mieć swoich faktów. Gość nie zdobywa bramek i fakt, iż cały czas wychodzi w podstawowym składzie jako napastnik pod znak zapytania stawia jakąś racjonalność. Jaka jest moja analiza tej sytuacji? Niestety Marek Papszun na sam początek zaczął od wielkiego babola. Mam na myśli, iż doszedł do wniosku, iż on jak wielu innych trenerów teraz wszystkim pokaże, iż jak on jest w klubie to Mileta Rajović nagle zacznie zdobywać kolejne bramki.
Były prezes Legii nie unika krytyki działań obecnych władz klub, jednak zwrócił uwagę, iż spora odpowiedzialność za miejsce Legii w strefie spadkowej spada na piłkarzy. Leśnodorski nazwał ich „mięczakami” i stwierdził, iż choćby bez trenera na ławce powinni zajmować wyższe miejsce w tabeli Ekstraklasy.
– Niestety panowie piłkarze, wielu z was bardzo szanuję i darzę sympatią, ale okazaliście się – ładnie mówiąc – kompletnymi mięczakami, bo wy sami powinniście zdobyć z 10 punktów więcej i żaden trener wam do tego nie jest potrzebny. Możemy przerzucać odpowiedzialność i mówić o wszystkim, ale w głównej mierze problem jest na poziomie mentalnym, a nie umiejętności piłkarskich. Wymaga to głębokiego zastanowienia i kompletnej przebudowy tego zespołu.
CZYTAJ WIĘCEJ O BOGUSŁAWIE LEŚNODORSKIM NA WESZŁO:
- Klimczak ze szpilką w Leśnodorskiego. „Widać, iż jest poza piłką”
- Leśnodorski na czele polskiego klubu? „To byłoby abstrakcyjne”
- Leśnodorski wbił szpilkę Widzewowi. „Palenie pieniędzmi w kominku”
Fot. WeszłoTV

3 godzin temu














