Legia zabrała głos po meczu z Wisłą. Dwa incydenty na trybunach

1 godzina temu

Legia Warszawa potwierdziła dwa incydenty podczas spotkania z Wisłą Kraków. Klub wyjaśnia ich okoliczności i zapowiada konsekwencje, jeżeli ustali przebieg zdarzeń. Wcześniej Jarosław Królewski poinformował o rodzinie kibiców Białej Gwiazdy, która miała zostać pobita na stadionie.

Niedzielny mecz przy Łazienkowskiej zakończył się zwycięstwem Legii 2:0. Bramki zdobyli Łukasz Zjawiński i Rafał Adamski, jednak po spotkaniu głośno jest także o bezpieczeństwie na trybunach. Część sympatyków Wisły oglądała bowiem rywalizację w sektorach przeznaczonych dla gospodarzy.

Zorganizowana grupa kibiców krakowskiego klubu nie została wpuszczona na stadion. Sektor gości pozostaje zamknięty, a Legia uzasadnia tę decyzję prowadzonymi pracami modernizacyjnymi. Nie oznaczało to jednak całkowitej nieobecności fanów Białej Gwiazdy na obiekcie.

Królewski opowiedział o ataku na rodzinę

Prezes Wisły przekazał, iż otrzymał informacje o pobiciu małżeństwa obecnego na meczu wraz z dziećmi. Według jego relacji uwagę agresorów zwróciła dziewczynka, która zaczęła płakać po straconej przez krakowski zespół bramce.

Królewski twierdził, iż zaatakowano oboje rodziców. Natomiast dzieci nie zostały pobite i wyprowadzono je ze stadionu. Szef Wisły mówił również o posiadanych zdjęciach oraz informacjach dotyczących uczestników zdarzenia.

To relacja przedstawiona przez prezesa krakowskiego klubu. Tymczasem odpowiedź Legii potwierdza odnotowanie dwóch incydentów, ale nie opisuje szczegółowo ich przebiegu. Nie rozstrzyga więc wszystkich okoliczności wskazanych przez Królewskiego.

Legia wyjaśnia sprawę. Konsekwencje po ustaleniu zdarzeń

Na trybunach podczas spotkania było ponad 26 tysięcy widzów. W odpowiedzi na pytania dotyczące zajść Legia poinformowała o działaniach służących ustaleniu tożsamości osób związanych z incydentami.

Klub zapowiedział też zastosowanie regulaminu stadionu i obowiązujących przepisów, jeżeli potwierdzi przebieg wydarzeń. Na tym etapie nie podał jednak konkretnych sankcji. Sama deklaracja nie oznacza zatem, iż sprawa została już wyjaśniona.

Jednocześnie trwa osobny spór o zamknięcie sektora gości. Komisja Licencyjna PZPN nałożyła na Legię karę 250 tysięcy złotych za każdy mecz bez przyjezdnych kibiców. Z kolei warszawski ratusz wydał zgodę na organizację spotkań w takim trybie po wniosku klubu.

To dwa odrębne wątki, choć oba dotyczą organizacji meczów przy Łazienkowskiej. Teraz najważniejsze pozostaje ustalenie, co dokładnie wydarzyło się na trybunach oraz kto odpowiada za potwierdzone incydenty.

Idź do oryginalnego materiału