Legia Warszawa nie powiedziała ostatniego słowa na rynku. Interesuje się piłkarzem, za którego płacono 7 mln euro

2 godzin temu

Legia Warszawa wciąż rozgląda się za wzmocnieniami i niewykluczone, iż sięgnie po głośniejsze nazwisko. Według informacji onefootball.com na liście obserwowanych zawodników stołecznego klubu znalazł się Billal Brahimi.

Dotychczas jedynym zimowym nabytkiem Legii pozostaje Otto Hindrich. Rumuński bramkarz ma rywalizować o miejsce między słupkami z Kacprem Tobiaszem, jednak to oczywiste, iż na tym ruchy przy Łazienkowskiej się nie zakończą. Marek Papszun od początku podkreślał potrzebę wzmocnienia ofensywy, a w mediach przewija się m.in. temat Rafała Adamskiego z Pogoni Grodzisk Mazowiecki.

Równolegle badany jest jednak znacznie bardziej medialny kierunek. Jak informuje onefootball.com, Legia monitoruje sytuację Billala Brahimiego. To 25-letni skrzydłowy, który może występować również jako napastnik. w tej chwili jest zawodnikiem Santosu, choć jego pobyt w Brazylii trudno uznać za udany.

Brahimi trafił do Santosu we wrześniu, ale nie zdołał się tam przebić. Od momentu transferu zaliczył zaledwie jeden oficjalny występ, a klub jest otwarty na jego odejście. Poza Legią zainteresowanie Algierczykiem wykazuje także Vancouver Whitecaps.

Czterokrotny reprezentant Algierii w przeszłości występował m.in. w Angers, Stade Reims i OGC Nice. To właśnie Nicea zapłaciła za niego siedem milionów euro, co najlepiej pokazuje, z jakim potencjałem był kiedyś wiązany. Jego obecna umowa z Santosem obowiązuje do końca 2026 roku.

Na razie nie ma informacji o konkretnych rozmowach czy ofercie ze strony Legii, ale sam fakt pojawienia się tego nazwiska pokazuje, iż klub wciąż sonduje rynek i nie zamyka się wyłącznie na krajowe opcje.

Idź do oryginalnego materiału