Drużyna trenera Marka Papszuna po rozegraniu 21 meczów wyprzedza tylko Bruk-Bet Termalikę Nieciecza. Do bezpiecznego 15. miejsca Legia traci dwa punkty. Nie dziwi więc, iż w kontekście stołecznego klubu coraz głośniej mówi się o spadku z ligi.
REKLAMA
Zobacz wideo Awantura w studiu! Kosecki: Na kolanach do kibiców i "dziękujemy, iż nam nie wp*********ście"
Wojciech Kowalczyk o Legii. "Teraz mogą się zająć wygrywaniem"
- Pozwoliliśmy przeciwnikowi wejść w swój rytm. To coś, nad czym musimy pracować, zwłaszcza w sytuacji, gdy obejmujemy prowadzenie. Przy wyniku 1:0 powinniśmy pójść za ciosem, podkręcić tempo i zamknąć mecz, a nie dopuszczać do prostych strat czy stałych fragmentów. Zebraliśmy kolejne doświadczenie. Ono musi nas wzmocnić mentalnie, bo bez stabilności i konsekwencji nie będziemy regularnie punktować. A żeby realizować nasze cele, potrzebujemy po prostu więcej - powiedział po zremisowanym 1:1 meczu z GKS-em Katowice szkoleniowiec Legii Warszawa Marek Papszun.
Klub ze stolicy nie wygrał już od 12 kolejnych spotkań w lidze, co jeszcze nigdy wcześniej w historii Legii nie miało miejsca. - Na razie rekord z 1966 roku pobili, więc teraz mogą się zająć wygrywaniem - powiedział w programie "Liga minus" Wojciech Kowalczyk. - Legia była w formie do meczu z Pogonią Szczecin [28 września]. Od tamtej pory już nie jest - zaznaczył.
Właśnie spotkanie z "Portowcami" było ostatnim, które drużyna z Łazienkowskiej wygrała w Ekstraklasie. Czy wobec tego Legia spadnie z najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce? - Każda drużyna zagrożona spadkiem może spaść. Ale Legia nie spadnie - powiedział Wojciech Kowalczyk.
- Te wszystkie ekipy, które dziś wyglądają jak wyglądają, będą się biły do ostatnich kolejek o utrzymanie. I Legia będzie wśród nich. Jej ostatnimi rywalami były drużyny walczące o utrzymanie: GKS Katowice, Arka Gdynia i Korona Kielce. Za chwilę zacznie się gra z czołówką trochę lepiej wyglądającą na boisku - dodał były napastnik Legii.
W następnej kolejce stołeczny klub zagra na swoim stadionie z wiceliderem tabeli, Wisłą Płock. - Najbardziej prawdopodobnym wynikiem w najbliższym meczu Legii jest bezbramkowy remis. Będzie walenie głową w mur. Ale o ile Legia ma wygrać to spotkanie, to tylko Rajović może strzelić gola. Nie z karnego, z głowy - przewiduje Kowalczyk.
Spotkanie Legii Warszawa z Wisłą Płock odbędzie się w sobotę 21 lutego. Początek o godzinie 20.30.

2 godzin temu












![Sombr w Warszawie: stare, dobre czasy w wykonaniu 20-latka [RELACJA]](https://i.iplsc.com/-/000MCM7B1ODT1OCM-C461.jpg)


![Obchody święta patrona w szkole w Drwęczy [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/projekt_bez_nazwy_33.jpg)

