
Zimowe okienko transferowe ma to do siebie, iż potrafi nagle przyspieszyć, a spokojne tematy w kilka godzin zmieniają się w gorące historie. Tak właśnie wygląda sytuacja wokół Steve’a Kapuadiego, który jeszcze niedawno był kojarzony głównie z solidnością i stabilizacją defensywy Legii, a dziś coraz częściej pojawia się w kontekście transferów do Serie A. Według informacji przekazanych przez Alfredo Pedulla, jeden z włoskich klubów uczynił sobie z pozyskania stopera priorytet na Deadline Day, co automatycznie ustawia temat w zupełnie innym świetle.
Kapuadi w trwającym sezonie jest jednym z filarów Legii Warszawa. Gra regularnie, bierze na siebie odpowiedzialność w defensywie i daje trenerowi coś, czego w Warszawie często brakowało – przewidywalność i spokój w tyłach. Niedawne przedłużenie kontraktu do 2028 roku miało być jasnym sygnałem, iż klub chce na nim budować przyszłość. Tyle iż rynek transferowy rządzi się własnymi prawami i długie umowy wcale nie muszą oznaczać długiej współpracy.
Od kilku dni Kapuadi pojawiał się w medialnych spekulacjach łączących go z Torino, ale ten trop gwałtownie wygasł. Nie oznaczało to jednak końca włoskiego wątku. Wręcz przeciwnie – Deadline Day przyniósł nową, dość zaskakującą informację. Pedulla poinformował, iż po defensora Legii może sięgnąć Cremonese, aktualnie zajmujące 15. miejsce w tabeli Serie A. Klub, który w ostatniej kolejce przegrał 0:2 z Inter Mediolan, desperacko szuka wzmocnień w defensywie, by spokojnie utrzymać się w lidze.
Z perspektywy Legii sprawa jest niejednoznaczna. Z jednej strony sprzedaż kluczowego stopera na finiszu okienka to spore ryzyko sportowe, z drugiej – dobra oferta z Serie A zawsze działa na wyobraźnię. Kapuadi w tym sezonie rozegrał 28 oficjalnych spotkań, nie notując bramek ani asyst, ale jego wartość nie kryje się w liczbach. Według Transfermarkt wyceniany jest na trzy miliony euro, choć w realiach Deadline Day ta kwota może gwałtownie ulec zmianie.
Najbliższe godziny pokażą, czy temat zakończy się jedynie medialnym szumem, czy jednak Legia stanie przed trudną decyzją. Jedno jest pewne: nazwisko Kapuadiego jeszcze dziś może pojawiać się w kolejnych włoskich depeszach, a spokojna zima w Warszawie może nagle zamienić się w transferowy rollercoaster.

1 miesiąc temu














![Przed nami wielkanocny weekend. Co robić w Krakowie? [INFORMATOR]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/04/rekaf.jpg)

