Legia może nie mieć wyboru w sprawie Kuchty. najważniejszy będzie jeden warunek

1 godzina temu

Jan Kuchta został wypożyczony ze Sparty Praga do Legii Warszawa. Oficjalnie stołeczny klub zapewnił sobie opcję wykupu, jednak umowa może zawierać znacznie dalej idący zapis.

Legia Warszawa dopięła jeden z najgłośniejszych transferów tego lata w Ekstraklasie. Jan Kuchta przeniósł się na Łazienkowską ze Sparty Praga. Reprezentant Czech będzie występował w zespole Marka Papszuna do końca sezonu 2026/27.

W komunikacie dotyczącym transferu Legia poinformowała również o zapewnieniu sobie opcji wykupu napastnika. Okazuje się jednak, iż pozostanie Kuchty w Warszawie może nie zależeć wyłącznie od decyzji klubu.

Specjalny zapis w umowie Jana Kuchty?

Nowe informacje przedstawił Sebastian Staszewski na kanale Meczyki. Według dziennikarza umowa ma zawierać warunek, po którego spełnieniu Legia będzie zobowiązana do definitywnego pozyskania Czecha.

„Daję mały znak zapytania, bo nie udało się tego potwierdzić w drugim źródle, ale w umowie Jana Kuchty ma być zapis, iż jeżeli Legia awansuje do europejskich pucharów, to automatycznie będzie musiała wykupić Czecha” — przekazał Staszewski.

Do tej informacji należy więc podchodzić z pewną ostrożnością. Sam dziennikarz zaznaczył, iż nie uzyskał jej potwierdzenia z kolejnego źródła. Nie ujawniono również kwoty ewentualnego wykupu ani dokładnych szczegółów wspomnianego warunku.

Marek Papszun zabiegał o transfer

Kuchta miał być najważniejszym kandydatem Marka Papszuna do wzmocnienia ataku. Szkoleniowiec Legii osobiście rozmawiał z zawodnikiem przed finalizacją operacji. Tym samym odegrał istotną rolę w przekonaniu napastnika do przeprowadzki do Warszawy.

Legia musiała przy tym pokonać konkurencję ze strony innych zainteresowanych klubów. Ostatecznie Czech wybrał jednak ofertę stołecznej drużyny.

Kuchta ma zwiększyć rywalizację w ataku i odciążyć pozostałych napastników. jeżeli natomiast doniesienia o specjalnym zapisie okażą się prawdziwe, sukces Legii może uruchomić bardzo konkretną konsekwencję finansową. Awans do europejskich pucharów oznaczałby bowiem konieczność zatrzymania 29-latka na stałe.

Idź do oryginalnego materiału