Jedna z największych legend UFC w historii zapomniała o kluczowym sukcesie Mateusza Gamrota. W sukurs Polakowi przyszedł - co dość zaskakujące - jego wielki wróg. Mateusz Gamrot znów pojawił się w samym środku medialnej dyskusji o czołówce kategorii lekkiej UFC. Tym razem nie za sprawą własnej wypowiedzi, ale rozmowy Paddy’ego Pimbletta z Demetriousem Johnsonem, w której Brytyjczyk w mocnych słowach odniósł się do sytuacji... Armana Tsarukyana. Brzmi zawile, jednakże całą sytuację na szczęście wyklarował pierwszy ze wspomnianych rozmówców.