Legenda Lecha krytykuje klub i Ishaka: „To niedopuszczalne”

11 godzin temu

Lech Poznań spróbuje dziś odrobić stratę po porażce 1:3 i wyeliminować Szachtara w 1/8 finału Ligi Konferencji. Przed meczem portal WP SportoweFakty porozmawiał z legendą Kolejorza, czyli Bartoszem Bosackim. Były obrońca Lecha został zapytany o kapitana Mikaela Ishaka, który jest już w tym klubie szósty rok, a wciąż nie opanował języka polskiego. Komentarz Bosackiego w tej kwestii jest jednoznaczny.

Bosacki był zawodnikiem Lecha w latach 1995-1998, 2002-2004 i 2006-2011. Od 2004 do 2006 roku był graczem 1 FC Nurnberg i zapytany o Ishaka, odwołuje się również do tego doświadczenia.

Bartosz Bosacki podsumowuje Mikaela Ishaka: Mamy w Polsce problem z egzekwowaniem takich rzeczy

Gdy przeniosłem się do klubu z Norymbergii, nikogo nie obchodziło, iż nie mówię po niemiecku. Praktyka była taka, iż musiałem się w trzy miesiące nauczyć. Żadnych wyjątków. To było ponad 20 lat temu, a dziś w Polsce dalej mamy problem z egzekwowaniem takich rzeczy. Dla mnie to niedopuszczalne, iż w szatni Lecha mówi się po angielsku – ocenia dosadnie były zawodnik Lecha.

Bosacki stwierdza też, iż w Lechu nie do końca dobre są proporcje między Polakami a zawodnikami z zagranicy. Weźmy choćby ostatnie ligowe spotkanie z Zagłębiem Lubin, wygrane 1:0 – w pierwszej jedenastce znalazło się tylko trzech naszych rodaków oraz ośmiu obcokrajowców.

Mam wrażenie, iż im więcej obcokrajowców, tym Lech spisuje się gorzej. Ściągamy zagranicznych zawodników, na których potem trudno zarobić. Tymczasem jak Lech grał wychowankami, wypuszczał ich za miliony za granicę i działał na pożytek polskiej piłki – dodaje legenda Lecha w rozmowie z WP SportoweFakty.

Fot. Newspix.pl

WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:

  • Courtois znów odpuści dwumecz z wielkim rywalem
  • W Łodzi też będzie dobra murawa. Wszystko dzięki Dobrzyckiemu
  • Do sześciu razy sztuka. Fiorentina jest bezlitosna dla polskich klubów
Idź do oryginalnego materiału