Lech Poznań w drugim sezonie z rzędu zagra w europejskich pucharach z Niemcami i drugi raz u siebie. Rywalizacja z klubem z kraju naszych zachodnich sąsiadów to dobra okazja, aby przyjrzeć się Lechowo-niemieckim związkom, których akurat nie brakuje. W historii Kolejorza są zawodnicy sprzedani bezpośrednio do Niemiec. Legenda naszego klubu swego czasu kopała piłkę właśnie w Niemczech, a dawniej przy Bułgarskiej choćby grali Niemcy, o których kibice mogą już nie pamiętać.
ReklamaNIEMCY W LECHU POZNAŃ
—
Pierwszym Niemcem w historii naszego klubu był 32-letni w tej chwili ofensywny pomocnik Niklas Zulciak. Ten zawodnik pochodził z Frankfurtu, do akademii Lecha trafił przed sezonem 2013/2014. Wiosną 2015 roku otrzymał od Macieja Skorży łącznie 3 minuty w ekstraklasowych meczach z GKS-em Bełchatów oraz Śląskiem, dlatego Zulciak widnieje jako Mistrz Polski 2014/2015. Zawodnik dawniej potrafił ustrzelić hat-tricka w rezerwach, grał także w Stali Mielec, Warcie Poznań oraz w Wiśle Puławy. Od sezonu 2019/2020 ponownie występuje w Niemczech.
Krótko, bo tylko w drugiej połowie 2015 roku grał u nas napastnik Denis Thomalla (na zdjęciu), który nie sprawdził się. 34-latek (niedawno zakończył karierę) został później sprzedany do FC Heidenheim, z którym był związany przez lata. Zawodnik na poziomie Bundesligi zanotował łącznie 26 występów, w 2. Bundeslidze grał prawie 200 razy.
WIELE SPARINGÓW
—
Za Lechem Poznań jest mnóstwo sparingów z niemieckimi drużynami, które były rozgrywane zarówno podczas letnich, zagranicznych obozów, jak i w Polsce. Choćby niedawno Kolejorz mierzył się na swoim boisku z Energie Cottbus, z którym grywał już lata wcześniej, gdy także 2 razy zremisował. Być może kibice Lecha pamiętają też wyjazd naszej drużyny na sparing z Herthą do Berlina, który miał miejsce tuż przed mistrzowską wiosną 2022. Wtedy podopieczni Macieja Skorży pokonali swojego rywala grającego wówczas w Bundeslidze. Nie można również zapomnieć o dawnej grze kontrolnej z Werderem Brema we Wronkach (za czasów śp. Franciszka Smudy), z Borussią Dortmund w 2011 roku (pod wodzą Jose Bakero) czy o towarzyskich spotkaniach z Hansą Rostock w Poznaniu (za kadencji Johna van den Broma).
Sparing Lech – Hansa
CZOŁOWI NAPASTNICY PRZYSZLI Z NIEMIEC
—
W ostatnich latach czołowi napastnicy Lecha Poznań przyszli do Kolejorza właśnie z Niemiec. Latem 2017 roku Christian Gytkjaer przybył do nas z TSV Monachium, a 3 lata później Mikael Ishak trafił na Bułgarską z Norymbergii. Wcześniej Szwed grał jeszcze w FC Koeln, w Bundeslidze zanotował w sumie 40 meczów i 4 gole.
WIELU NAPASTNIKÓW GRAŁO W NIEMCZECH
—
Dotąd wielu znanych i Lechowych napastników grało w kraju naszych zachodnich sąsiadów. Andrzej Juskowiak grał w Borussii Monchengladbach Wolfsburgu, Energie Cottbus i w Erzgebirge Aue, a Piotr Reiss w Hercie Berlin, Duisburgu oraz Greuther Furth. Legendarny Mirosław Okońki występował w trzech różnych klubach z Niemiec, ale jest najbardziej kojarzony z reprezentowania Hamburgera SV, z którym w okresie 1986/1987 święcił krajowy puchar. Nie można także zapomnieć choćby o Dawidzie Kownackim, który niedawno rozwiązał kontrakt w Niemczech.
SPRZEDANI ZA POKAŹNE PIENIĄDZE
—
W przeszłości Lech Poznań potrafił sprzedawać swoich piłkarzy za pokaźne pieniądze (w tamtych czasach). Robert Lewandowski latem 2010 roku został wytransferowany do Borussii Dortmund za blisko 5 mln euro, za to Artjoms Rudnevs 2 lata temu później przeszedł do Hamburgera SV za 3,5 mln euro, występując jeszcze m.in. w Hannoverze czy FC Koeln.
Robert Lewandowski podczas sparingu Lech – Borussia (2011 rok)

TAKŻE INNE POZYCJE
—
Nie tylko napastnicy w ostatnich kilkunastu latach byli sprzedawani do Niemiec. Wszyscy pamiętamy m.in. transfer Jakuba Kamińskiego do Wolfsburga, który został przeprowadzony zimą 2022 roku, ale wszedł w życie po sezonie 2021/2022. Przez lata w Niemczech grał też inny Kamiński – Marcin reprezentujący Stuttgart, a także Bartosz Bosacki, Robert Gumny, Tymoteusz Puchacz czy Rasmus Carstensen, który został do nas wypożyczony właśnie z niemieckiej drużyny.
MECZE LECHA Z NIEMCAMI
—
Lech rozegrał dotąd 2 oficjalne dwumecze z Niemcami w I rundzie Pucharu UEFA i wiele lat temu. W 1978 roku przegrał z Duisburgiem 0:5 i 2:5, w 1985 roku zremisował w Niemczech z Borussią Monchengladbach 1:1 oraz przegrał u siebie 0:2. Był jeszcze zeszłoroczny mecz z Mainz 1:1 w Lidze Konferencji. O wszystkich tych oficjalnych spotkaniach Mistrza Polski z przedstawicielami Bundesligi więcej pisaliśmy -> TUTAJ.
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

















