Fryderyk Lechno-Wasiutyński zagra w ćwierćfinale poznańskiego ITF-a na kortach ziemnych AZS-u z Maksem Kaśnikowskim.
Lechno-Wasiutyński to chłopak stąd – pochodzi z miejscowości Kamińsko, a trenuje w poznańskim klubie FairPlayce, skąd na korty AZS-u jest dosłownie rzut beretem. Dwudziestolatek jest wysoki, szczupły, gra praworęcznym forhendem i oburęcznym bekhendem. Dysponuje mocnym, płaskim serwisem – potrafi nim zagrać różnorodnie: na zewnątrz, na ciało, under T. Styl gry to wciąż trochę juniorski all-round. Jego największy atut – oprócz serwisu – to zdecydowanie odwrócony forhend grany po krosie. Warty obserwacji zawodnik, co potwierdza jego dołączenie do zespołu California Golden Bears na Uniwersytecie w Berkeley.
Kaśnikowski ma 22 lata, 180 cm wzrostu i 78 kilogramów wagi. Posługuje się praworęcznym forhendem i oburęcznym bekhendem. Serwis poprawny, najczęściej kierowany na ciało lub wyrzucający. Maks to raczej defensywny baseliner niż zawodnik ofensywny – choć ma w arsenale uderzenia kończące, sięga po nie rzadziej. Z reguły preferuje długie wymiany, granie krosów z obu skrzydeł i zmęczenie rywala z głębi kortu. Po powrocie po kontuzji widać, iż to jeszcze nie jest pełna forma – poziom challengerów wydaje się w tej chwili zbyt wymagający. Lepiej radzi sobie na turniejach ITF, choć jego wyniki są szarpane i choćby tytuł zdobyty w Krakowie nie do końca mnie przekonuje co do gry Kaśnikowskiego, a jeżeli naprzeciwko staje rywal z mocnym serwisem i ofensywnym nastawieniem, Kaśnikowski miewa problemy. W tym sezonie na mączce jego bilans w takich meczach to 2–1: pokonał Berkietę i wczoraj Zeucha, z którym musiał bronić piłek meczowych, a przegrał z Milosem Karolem.
Oficjalnie nie znalazłem wcześniejszych spotkań pomiędzy nimi. Dla Maksa będzie to raczej jedno z wielu rutynowych meczów w okresie – tym bardziej, iż nie pozostało w swojej topowej formie, nie musi być dla niego spacerkiem. Dla “Frycka” natomiast to zupełnie inna historia: gra u siebie, walczy o największy sukces w karierze i z pewnością będzie zmotywowany. Liczę tutaj na dobry mecz ze strony zawodnika który na co dzień trenuje na kortach w Poznaniu.
Typ: Lechno-Wasiutyński +6,5 gema (ha) @1.75 (Superbet)
Wszystkie zawodowe mecze tenisa możesz obstawiać i oglądać w Superbet, a używając kodu TBD podczas rejestracji możesz skorzystać z pakietu powitalnego o wartości 3770 PLN, w tym freebet 100% do 200 PLN (wystarczy dokonać pierwszego depozytu na min. 50 PLN)!
Dyskusja o tenisie przez cały rok w naszej grupie!
Wspierając nas na Patronite, otrzymujesz więcej analiz

Superbet to legalny bukmacher posiadający zezwolenie Ministra Finansów RP na urządzanie zakładów wzajemnych online. Pamiętaj, iż hazard może uzależniać, a korzystać z usług Superbet mogą wyłącznie osoby pełnoletnie.