Lech, Raków i prawdziwy hit! KOSMICZNY mecz w Poznaniu!

2 godzin temu

Wiele już było hitów takich, co to hitami są tylko z nazwy, ale tutaj… rany, co w tym meczu się działo! Siedem bramek, mnóstwo świetnych akcji, gol bezpośrednio z rzutu wolnego, gol piętką… Lech i Raków stworzyły show, które chciałoby się oglądać jeszcze z dogrywką i karnymi. To były emocje od początku do końca i to najlepsze z możliwych.

Mecz rozpoczął się dla Rakowa najlepiej, jak mógł, bo od podwójnego prezentu od gospodarzy. Gurgul za lekko odegrał piłkę do tyłu, ruszył do niej Makuch, a Mrozek próbując ratować sytuację wykosił napastnika Rakowa. Karny oczywisty, a Brunes takiego wyrazu gościnności nie zmarnował.

Jonatan Braut Brunes wykorzystuje rzut karny i Raków prowadzi w Poznaniu!

Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/zsRZ1wf26l

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 1, 2026

Lech ruszył do odrabiania straty i to się gwałtownie opłaciło. Pomocną rękę do gospodarzy wyciągnął, dosłownie, Mosór. Po ostatnich cyrkach z zagraniami ręką w polu karnym nie do końca już wiadomo, kiedy w takiej sytuacji można spodziewać się jedenastki, natomiast VAR uznał, iż odbicie piłki przez obrońcę Rakowa po strzale Gholizadeha na karnego się kwalifikuje.

Chcieliśmy napisać, iż uznał tak Bartosz Frankowski, natomiast arbiter z boiska takiej decyzji nie podjął. Czy można tego karnego za kontrowersję? Biorąc pod uwagę jak różnie interpretowane są tego typu zdarzenia to pewnie już przy prawie każdej sytuacji można by tak powiedzieć, ale tutaj przychylilibyśmy się do zdania, iż Mosór jednak przepisy przekroczył, odległość nie była aż tak mała i mocno ryzykował mając rękę tak odsuniętą od ciała. W każdym razie do jedenastki podszedł Ishak i pewnie ją wykorzystał.

Drugi rzut karny w Poznaniu! Tym razem dla Lecha!

𝐌𝐈𝐊𝐀𝐄𝐋 𝐈𝐒𝐇𝐀𝐊 nie myli się z jedenastu metrów i mamy 1:1!

Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/nUbWCrTwgs

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 1, 2026

Po obu stronach mieliśmy tyle piłkarskiej jakości, iż ten mecz po prostu zasługiwał na to, by bramki padły w nim nie tylko po karnych. I na całe szczęście, dostaliśmy festiwal pięknych akcji.

Gol Rakowa na 2:1? Pięknie pograli Ameyaw ze Struskim (nie popisał się Gumny, który złamał linię spalonego). Mrozek uratował gospodarzy przy strzale Brunesa, ale przy dobitce Silvy był bez szans.

Wyrównanie Lecha? Poezja. Rodriguez przepuszcza zagranie Gurgula do Gholizadeha, wymienia podania z Hiszpanem, wywodzi w pole obronę Rakowa i zagrywa do Palmy, ten pakuje piłkę pod poprzeczkę.

𝐒𝐙𝐀𝐋𝐎𝐍𝐘 𝐌𝐄𝐂𝐙 𝐖 𝐏𝐎𝐙𝐍𝐀𝐍𝐈𝐔! Do przerwy mamy 2:2!

Jean Carlos zdobył bramkę dla Rakowa, a tuż przerwą do siatki trafił Luis Palma!

Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/GJYlzHr99g

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 1, 2026

Do przerwy mieliśmy już 2:2, a przecież dobrych sytuacji było więcej. Choćby w poprzeczkę kropnął Bengtsson (piłkę jeszcze chyba trącił Zych), był niezły strzał z. dystansu Repki obroniony przez Mrozka. Słowem: działo się.

Po przerwie tempo ani trochę nie zwolniło i wreszcie to gospodarze wyszli na prowadzenie. Znów kapitalną robotę zrobił Gholizadeh, który obsłużył świetnym podaniem Ishaka. Szwed trafił prosto w Zycha, ale ten wypluł piłkę przed siebie, a tam przytomnością wykazał się Milić.

<blockquote class=”twitter-tweet”><p lang=”pl” dir=”ltr”>ANTONIO MILIĆ! Lech pierwszy raz na prowadzeniu! <br><br> Transmisja: <a href=”https://t.co/Khg2yEVJUo”>https://t.co/Khg2yEVJUo</a> <a href=”https://t.co/Vvoajn8Ydk”>pic.twitter.com/Vvoajn8Ydk</a></p>&mdash; CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) <a href=”https://twitter.com/CANALPLUS_SPORT/status/2028166415316815961?ref_src=twsrc%5Etfw”>March 1, 2026</a></blockquote> <script async src=”https://platform.twitter.com/widgets.js” charset=”utf-8″></script>

I tak to generalnie wyglądało przez cały czas – jazda z jednego pola karnego w drugie, ale – co istotne – nie na zasadzie pałowania tylko szybkich, składnych akcji. Cały czas naciskanie, cały czas pełne obroty. A nie był to koniec fajerwerków, bo na to wszystko dostaliśmy jeszcze gol Iviego Lopeza po strzale bezpośrednio z rzutu wolnego. kilka zagrożenia stwarzał Hiszpan przez cały mecz, ale kiedy dostał stojącą piłkę przed polem karnym to pokazał, iż w tym elemencie jest ekspertem.

𝐈𝐕𝐈 𝐋𝐎𝐏𝐄𝐄𝐄𝐄𝐄𝐄𝐄𝐄𝐙! 𝐂𝐔𝐃𝐎𝐖𝐍𝐘 𝐆𝐎𝐋 𝐙 𝐑𝐙𝐔𝐓𝐔 𝐖𝐎𝐋𝐍𝐄𝐆𝐎!

Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/YIO93rknTN

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 1, 2026

Miał Raków bardzo dobrą okazję, by ten mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść. Nie mówimy choćby o tym, iż anulowano gola Svarnasa, który był na niewielkim spalonym, ale o wyśmienitej okazji Fadigi, który po wymanewrowaniu obrońców Lecha, mając kilka metrów do bramki, huknął wysoko nad poprzeczką.

I wreszcie sama końcówka… Czy ten mecz mógł dostać lepszą, bardziej zaskakującą puentę niż gol piętką Yannicka Agnero? Nie mógł, nie przekonacie nas. Natomiast w pełni na taką zasługiwał.

𝐘𝐀𝐍𝐍𝐈𝐂𝐊 𝐀𝐆𝐍𝐄𝐑𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎𝐎! 𝐀𝐆𝐍𝐄𝐑𝐎𝐎𝐎𝐎! 𝐀𝐆𝐍𝐄𝐑𝐎𝐎𝐎𝐎!

𝐓𝐎 𝐉𝐄𝐒𝐓 𝐍𝐈𝐄𝐏𝐑𝐀𝐖𝐃𝐎𝐏𝐎𝐃𝐎𝐁𝐍𝐄!

𝐋𝐄𝐂𝐇 𝐖𝐘𝐆𝐑𝐘𝐖𝐀 𝐙 𝐑𝐀𝐊𝐎𝐖𝐄𝐌 𝟒:𝟑! pic.twitter.com/YC1seMG0NS

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 1, 2026

Jak tu podsumować taki mecz? Wskazanie, iż ktoś tu bardziej lub mniej zasłużył na zwycięstwo byłoby krzywdzące. Wygrał Lech i przecież to sprawiedliwy wynik, ale moglibyśmy tak napisać również, gdyby wygrał Raków. Szacunek dla obu drużyn za genialne widowisko.

NOTY WKRÓTCE

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału