
Dalsze losy Lecha Poznań i Nielsa Frederiksena coraz wyraźniej stają pod znakiem zapytania. Po 19 rozegranych kolejkach „Kolejorz” zajmuje dopiero dziewiąte miejsce w tabeli Ekstraklasy, co w klubie z Bułgarskiej jest odbierane jako poważne rozczarowanie i wyraźne niedotrzymanie przedsezonowych oczekiwań.
Choć poznaniacy wciąż pozostają w grze o Puchar Polski oraz Ligę Konferencji UEFA, atmosfera wokół duńskiego szkoleniowca robi się coraz gęstsza. W ostatnich tygodniach coraz częściej pojawiają się głosy, iż bez wyraźnego sukcesu w postaci trofeum Frederiksen może nie dotrwać do końca projektu w Poznaniu. Wcześniej Tomasz Włodarczyk sugerował, iż tylko zdobycie pucharu może uratować jego wygasający kontrakt.
Kolejne światło na sytuację rzucił Radosław Majdan, który w programie „Przegląd Ligowy” zdradził, iż w klubowych gabinetach nie ma dziś przekonania do przedłużania współpracy z Frederiksenem. Co więcej, według jego informacji Lech miał już rozpocząć nieformalne poszukiwania potencjalnego następcy.
– Z tego, co wiem, nie ma dziś decyzji do tego, by przedłużać umowę z Frederiksenem. Wręcz przeciwnie, Lech już zaczął poszukiwania nowego trenera. Podobno wymarzonym trenerem jest Adrian Siemieniec – przyznał Majdan na antenie.
Nazwisko Siemieńca pojawia się tu nieprzypadkowo. Prowadzona przez niego Jagiellonia Białystok sięgnęła po historyczne mistrzostwo Polski, a dodatkowo dotarła aż do ćwierćfinału Ligi Konferencji, zyskując uznanie nie tylko w kraju, ale i za granicą. Szkoleniowiec białostoczan uznawany jest aktualnie za jednego z najlepszych polskich fachowców. Sęk w tym, iż jego sprowadzeniem interesują się też kluby zagraniczne, m.in. z Belgii.
Najbliższe tygodnie mogą okazać się najważniejsze zarówno dla przyszłości Nielsa Frederiksena, jak i dla kierunku, w którym Lech Poznań będzie zmierzał w kolejnych sezonach. jeżeli wyniki nie ulegną poprawie, temat zmiany trenera stanie się w Poznaniu nie tylko medialną spekulacją, ale realnym scenariuszem.

2 godzin temu















