
Lech Poznań przeznaczył tego lata około 15 milionów euro na wzmocnienie drużyny. Tomasz Rząsa zaznaczył jednak, iż kwota obejmuje nie tylko opłaty transferowe, ale także prowizje oraz pieniądze wypłacane zawodnikom za podpisanie kontraktów.
Lech Poznań przystępuje do nowego sezonu z wyraźnie wzmocnioną kadrą. Do zespołu dołączyli Luis Palma, Terry Yegbe, Mateusz Lis oraz Allahyar Sayyadmanesh. Klub zdecydował się również na wykupienie pierwszego z wymienionych zawodników z Celticu.
Skala wydatków była większa niż w poprzednich latach. Tomasz Rząsa potwierdził w rozmowie z TVP Sport, iż było to najdroższe okno transferowe w historii poznańskiego klubu.
Nie tylko kwoty odstępnego
Dyrektor sportowy Lecha poinformował, iż wszystkie operacje związane ze wzmocnieniem drużyny pochłonęły około 15 milionów euro. Jednocześnie wyjaśnił, iż nie jest to suma samych opłat przekazanych innym klubom.
Do całkowitego rachunku zostały doliczone między innymi prowizje dla agentów oraz kwoty za podpisanie umów. Tym samym nie należy traktować 15 milionów euro jako łącznej wartości samych transferów.
„Mogę potwierdzić, iż było to rekordowe okienko transferowe w historii Lecha Poznań. Wydaliśmy około 15 milionów euro” powiedział Rząsa.
Władze Kolejorza liczą, iż większe nakłady przełożą się na wyniki sportowe. Priorytetem pozostaje regularna gra w europejskich pucharach, która pozwoliłaby klubowi dalej zwiększać możliwości finansowe.
Pierwszym poważnym sprawdzianem przebudowanej drużyny będzie rywalizacja z Aarhus GF w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Lech przystąpi do kwalifikacji jako zespół rozstawiony i zachowa ten status na kolejnych etapach.

15 godzin temu













