Lech Poznań pomógł rywalom w trudnych chwilach. Golański zdradził kulisy i nie krył emocji

1 godzina temu

Po poważnej kontuzji Ondreja Lingra Lech Poznań wsparł Koronę Kielce w organizacji pomocy dla zawodnika. Paweł Golański opowiedział o zachowaniu gospodarzy i podkreślił, iż w takich momentach sportowa rywalizacja schodzi na dalszy plan.

Spotkanie Lecha z Koroną przyniosło wydarzenia, których konsekwencje wykraczają daleko poza ligowy wynik. W pierwszej połowie Lingr zderzył się z Radosławem Murawskim i doznał poważnego urazu. Jednak po tym zdarzeniu Kielczanie mogli liczyć na pomoc poznańskiego klubu.

Kolejorz zapewnił wsparcie logistyczne, a jego przedstawiciele interesowali się sytuacją czeskiego pomocnika również później. Z kolei Murawski kontaktował się w sprawie zdrowia rywala. Korona doceniła jego zachowanie, zamieszczając podziękowania w klubowym komunikacie.

Golański docenił zachowanie Lecha Poznań

O reakcji Poznaniaków opowiedział również Paweł Golański. Dyrektor sportowy Korony w programie „Włodar & Roki komentują” nie ukrywał wzruszenia. Podkreślił, iż pomoc udzielona w trudnym momencie zasługuje na szczególne uznanie.

„Ogromne podziękowania dla wszystkich ludzi z Lecha Poznań, bo bardzo pomogli w tej sytuacji”.

Golański zaznaczył przy tym, iż boiskowa walka nie wyklucza empatii i solidarności. Jak przyznał, wspominanie postawy ludzi związanych z Lechem wywołuje u niego gęsią skórkę. Dla kieleckiego klubu było to ważne wsparcie w obliczu nagłego problemu zdrowotnego zawodnika.

Lingr po operacji. Korona stawia zdrowie na pierwszym miejscu

Badania wykazały u Czecha częściowo otwarte złamanie prawego kąta żuchwy z przemieszczeniem. Dlatego konieczna była operacja w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Poznaniu. Zabieg przeprowadzono w nocy po spotkaniu i zakończył się powodzeniem.

Korona podziękowała także pracownikom szpitala za szybkie zorganizowanie leczenia. Jednak pozytywny wynik operacji nie oznacza jeszcze, iż można wskazać konkretną datę powrotu pomocnika. Przed nim rekonwalescencja, której przebieg będzie decydował o kolejnych krokach.

Tymczasem Golański przekazał, iż Lingr pojawił się już w klubie i imponował optymizmem. Działacz zapewnił również, iż Korona nie zamierza przyspieszać jego powrotu kosztem zdrowia. jeżeli przerwa będzie musiała potrwać dłużej, klub zaakceptuje taką konieczność.

W takich okolicznościach łatwo mówić o zasadach fair play. Natomiast pomoc przy organizacji opieki nad kontuzjowanym rywalem nadaje tym słowom konkretną treść.

Idź do oryginalnego materiału