Lech pozbywa się niechcianego zawodnika

3 godzin temu

Lech Poznań przebywa na obozie przygotowawczym w Abu Zabi. Nie poleciało tam kilku zawodników, którzy dostali zgodę na poszukiwanie nowych drużyn. Jeden z nich już ją znalazł, o czym Kolejorz poinformował na swojej oficjalnej stronie.

Podopieczni Nielsa Frederiksena wciąż są w grze na trzech frontach. Awansowali do fazy play-off Ligi Konferencji, w której zmierzą się z KuPS lub Shkendiją (losowanie już dziś). Dzięki pokonaniu Gryfa Słupsk i Piasta Gliwice zameldowali się także w ćwierćfinale Pucharu Polski. Tam zagrają z Górnikiem Zabrze. Do tego są wciąż w walce o mistrzostwo Polski. Po rundzie jesiennej zajmują co prawda ósme miejsce, ale tracą do lidera tylko cztery punkty. Na wiosnę będzie więc o co grać.

Ian Hoffmann udał się na kolejne wypożyczenie

Do wiosennych zmagań ekipa mistrza Polski przygotowuje się w Abu Zabi. Ostatecznie poleciało tam 31 zawodników. Z różnych powodów nie znaleźli się wśród nich Krzysztof Bąkowski, Ian Hoffmann, Timothy Ouma czy Bryan Fiabema. Jeden z nich znalazł już nowy klub.

Lech Poznań poinformował bowiem, iż Ian Hoffmann został zawodnikiem Hamarkameratene. Skrótowo nazywane Ham-Kam wypożyczyło prawego obrońcę do końca rundy wiosennej. Najbliższe pół roku Amerykanin spędzi zatem w Norwegii.

Ian Hoffmann rundę wiosenną sezonu 2025/26 spędzi na wypożyczeniu w norweskim Ham-Kam.

Ian, powodzenia! pic.twitter.com/L8uOoSE8fN

— Lech Poznań (@LechPoznan) January 16, 2026

Hoffmann trafił do Lecha latem 2024 roku, przechodząc z norweskiego Moss za 200 tysięcy euro. W Poznaniu furory nie zrobił, a można choćby stwierdzić, iż całkowicie przepadł. W pierwszej drużynie rozegrał trzy spotkania, spędzając na boisku nieco ponad 45 minut. Wśród kibiców Kolejorza najbardziej kojarzony jest z feralnym meczem Pucharu Polski, w którym poznaniacy przegrali na wyjeździe z drugoligową Resovią. Prawy obrońca zagrał wtedy w pierwszym składzie, ale został zmieniony już w przerwie.

Zimą zeszłego roku wrócił do Norwegii, dokładnie do Kristiansund, gdzie został wypożyczony na pół roku z opcją wykupu. Prezentował się tam przyzwoicie, natomiast norweski klub nie zdecydował się na jego wykup. Mimo to dokończył tam sezon (liga gra systemem wiosna-jesień), gdyż przedłużono jego wypożyczenie. w okresie 2025 jego ekipa uniknęła spadku, osiągając spokojną przewagę nad drużynami znajdującymi się pod kreską. Sam Hofmann zagrał w 25 ligowych meczach, zaliczając dwie asysty. Zostawił po sobie na tyle dobre wrażenie, iż znalazł się na niego nowy chętny.

24-latek na początku roku pojawił się jeszcze w Poznaniu, natomiast nie znalazł się w kadrze na obóz przygotowawczy i dostał zgodę na poszukiwanie nowej drużyny. Latem wróci z wypożyczenia i wtedy Kolejorz będzie miał prawdopodobnie ostatnią okazję, by nieco zarobić na swoim niewypale transferowym. Jego kontrakt z Lechem obowiązuje do końca czerwca 2027 roku.

Nie byłyby to duże pieniądze, ale zawsze coś.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Motor tworzy dział skautingu. Oto kulisy
  • Pomocnik Lechii: Bobcek nie ma ciśnienia na transfer
  • Oficjalnie: Stal Mielec wypożyczyła skrzydłowego z Ekstraklasy

Fot. Newspix.pl

Idź do oryginalnego materiału