Lech pokonał Legię, a Frederiksen nie gryzł się w język. „Znowu ich wyru**aliśmy”

1 godzina temu

Niels Frederiksen miał powody do satysfakcji po zwycięstwie przy Łazienkowskiej. Lech Poznań wygrał z Legią Warszawa 2:1, a trener dał upust emocjom przed swoimi zawodnikami. Klub opublikował nagranie, na którym Duńczyk w dosadnych słowach podsumował sukces mimo zmęczenia zespołu.

Niedzielny klasyk rozstrzygnął się dopiero w końcówce. Najpierw prowadzenie gościom zapewnił Yannick Agnero, jednak Legia odpowiedziała trafieniem Bohdana Wjunnyka. W 87. minucie decydującego gola zdobył Luis Palma. Tym samym to Poznaniacy mogli świętować komplet punktów w spotkaniu 12. kolejki Ekstraklasy.

Jednak emocje tego wieczoru nie ograniczały się do walki o wynik. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem trwała wymiana uwag między trenerami obu zespołów. Marek Papszun podważał skuteczność Lecha w najważniejszych spotkaniach. Dlatego sukces w Warszawie miał dla szkoleniowca Kolejorza dodatkowy smak.

Frederiksen przemówił w szatni. Piłkarze odpowiedzieli okrzykami

Po meczu Lech udostępnił w swoich mediach społecznościowych film z szatni. Frederiksen zwrócił się do zawodników, podkreślając różnicę w czasie dostępnym na przygotowania. Legia mogła poświęcić na nie tydzień, natomiast Kolejorz w czwartek rywalizował z Sunderlandem w Lidze Europy.

„Mieli cały pieprzony tydzień, aby się przygotować. A my nie mieliśmy czasu się przygotować. Jasne, iż jesteśmy zmęczeni, ale znowu ich wyru**aliśmy” powiedział trener na nagraniu opublikowanym przez Lecha.

Po tych słowach zawodnicy zaczęli głośno wiwatować i skandować nazwę Kolejorza. Była to wspólna celebracja zwycięstwa, które wymagało od zespołu wysiłku mimo napiętego kalendarza. Co więcej, trzy punkty pozwoliły Lechowi objąć prowadzenie w tabeli Ekstraklasy.

Do słów Papszuna wrócił także na konferencji

Z kolei podczas spotkania z dziennikarzami Frederiksen ironicznie zastanawiał się, czy starcie z Legią można uznać za duży mecz. Nawiązywał w ten sposób do wcześniejszych uwag szkoleniowca gospodarzy. Jednocześnie przekonywał, iż w tym tygodniu większe znaczenie miała dla Lecha rywalizacja z Sunderlandem.

Jednak za uszczypliwościami znalazła się również konkretna pochwała drużyny. Duńczyk podkreślał zaangażowanie zawodników i ich gotowość do walki mimo zmęczenia. Wynik przy Łazienkowskiej dał mu argument w medialnej dyskusji, ale przede wszystkim przyniósł zespołowi punkty w walce o mistrzostwo.

Idź do oryginalnego materiału