Le Mans już pisze historię. Nowy zdobywca pole position na Circuit de la Sarthe

rallyandrace.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Le Mans już pisze historię. Nowy zdobywca pole position na Circuit de la Sarthe


BMW wystartuje z pole position do 24 godzin Le Mans po tym, jak sędziowie anulowali najlepsze okrążenie Jacka Aitkena z Cadillaca #38. Oznacza to, iż pierwsze miejsce na starcie przypadło Driesowi Vanthoorowi, który wcześniej ustanowił najszybszy czas w historii klasy hipersamochodów na Circuit de la Sarthe.

Finałowa sesja Hyperpole dostarczyła ogromnych emocji. Przez większość 15-minutowej rywalizacji prowadził Vanthoor w BMW #15. Belg sukcesywnie poprawiał swoje wyniki, a czas 3:22,564 był najszybszym okrążeniem w historii ery hipersamochodów w Le Mans.

W samej końcówce wydawało się jednak, iż sukces trafi do Cadillaca. Jack Aitken za kierownicą samochodu #38 wykręcił 3:22,559 i pokonał kierowcę BMW o zaledwie 0,005 sekundy. Była to najmniejsza różnica pomiędzy dwoma najszybszymi kierowcami w historii kwalifikacji do 24 godzin Le Mans.

Kilka minut później sędziowie anulowali jednak najlepsze okrążenie Brytyjczyka. Powodem było nieprawidłowe opuszczenie alei serwisowej przed rozpoczęciem sesji. Cadillac #38 został sklasyfikowany na końcu stawki Hyperpole, a pole position przypadło Vanthoorowi.

Dla BMW jest to historyczny wynik. Niemiecki producent po raz pierwszy zdobył pole position w Le Mans i jest w dobrej pozycji, żeby walczyć o swoje pierwsze zwycięstwo od 1999 roku.

Obok BMW #15 ustawi się Cadillac #12 prowadzony przez Willa Stevensa, natomiast z drugiego rzędu wystartują Alpine #35 António Félixa da Costy oraz BMW #20 Robina Frijnsa.

Toyota i Ferrari rozczarowały

Już podczas pierwszej części Hyperpole doszło do kilku niespodzianek. Największą było odpadnięcie obu Toyot, które nie zdołały awansować do decydującej sesji.

Kamui Kobayashi i Ryō Hirakawa uzyskali dwa najgorsze czasy spośród uczestników Hyperpole 1 i do sobotniego wyścigu wystartują odpowiednio z 14. i 15. pola. Dla marki, która wygrała pięć edycji Le Mans z rzędu w latach 2018-2022 i pozostaje jednym z głównych kandydatów do zwycięstwa, jest to ogromne rozczarowanie.

Problemy miało również Ferrari. Do finałowej sesji awansował jedynie samochód #51, który ostatecznie zajął ósme miejsce. Ferrari #50 odpadło już w Hyperpole 1, a ubiegłoroczni zwycięzcy z AF Corse #83 zakończyli rywalizację jeszcze wcześniej, podczas środowych kwalifikacji.

Pozytywnym zaskoczeniem kwalifikacji był natomiast Genesis Magma Racing. Debiutujący producent wprowadził oba swoje samochody do finałowej dziesiątki. Paul-Loup Chatin zajął szóste miejsce, a mistrz świata WEC André Lotterer był dziewiąty.

Inter Europol Competition w czołówce LMP2

Powody do zadowolenia mają również polscy kibice. Obie załogi Inter Europol Competition bez większych problemów awansowały do finałowej części kwalifikacji klasy LMP2.

W Hyperpole 1 najszybszy był Tom Dillmann w samochodzie #43, natomiast Nico Müller zakończył sesję na czwartej pozycji w aucie #343.

W walce o pole position ostatecznie triumfował Esteban Masson z zespołu Forestier Racing by Panis. Francuz uzyskał czas 3:32,955 i zdobył swoje pierwsze pole position w Le Mans, choć z powodu wcześniejszej kary wystartuje z drugiej pozycji.

Najlepszy z samochodów Inter Europol Competition, prototyp #43, który współdzielą Jakub Śmiechowski, Tom Dillmann i Nick Yelloly, został sklasyfikowany na czwartej pozycji. Druga załoga polskiego zespołu, w składzie Bijoy Garg, Richard de Gérus i Nico Müller, zajęła dziesiąte miejsce.

Aston Martin zdominował LMGT3

W kategorii LMGT3 nie było wątpliwości, kto zasłużył na pole position. Mattia Drudi zdominował finałową sesję za kierownicą Astona Martina #27, uzyskując wynik niemal sekundę lepszy od najbliższego rywala.

Dla brytyjskiego producenta jest to kolejny sygnał, iż Aston Martin może być jednym z głównych faworytów do zwycięstwa w swojej klasie. Zaskoczeniem była natomiast dopiero 15. pozycja Porsche #91, czyli triumfatorów dwóch ostatnich edycji wyścigu.

Po zakończeniu kwalifikacji wszystko wskazuje na to, iż sobotni wyścig zapowiada się niezwykle emocjonująco. BMW rozpocznie rywalizację z historycznego pole position, Cadillac przez cały czas dysponuje bardzo mocnym tempem, Toyota i Ferrari będą musiały przebijać się przez stawkę, a Inter Europol Competition pozostaje jednym z kandydatów do walki o zwycięstwo w klasie LMP2.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału