Szesnasta seria przyniosła klarowne sygnały z ligowej czołówki i kolejne przetasowania w środku tabeli. Lider odpowiedział na wcześniejsze potknięcie w najlepszy możliwy sposób, a wicelider nie pozwala mu złapać oddechu. Nie zabrakło wysokich zwycięstw, indywidualnych koncertów i spotkań, które na długo zapadną w pamięć kibiców. 16. kolejka pokazała, iż Liga Centralna Mężczyzn wchodzi w decydującą fazę sezonu.
Grot Blachy Pruszyński Anilana – ENEA WKS Grunwald Poznań 26:32 (14:18)
Grunwald wysłał jasny sygnał w Łodzi – choćby przy brakach kadrowych potrafi narzucić swoje warunki gry. Początek był wyrównany, ale później poznaniacy przejęli kontrolę i systematycznie budowali przewagę. Anilanie brakowało precyzji w rozegraniu i płynności w przejściu do kontrataku. To było dojrzałe, konsekwentne spotkanie w wykonaniu zespołu z Poznania.
ENERGA Gwardia Koszalin – Jurand Ciechanów 24:26 (8:14)
Jurand zasłużenie wywiózł punkty z Koszalina, choć końcówka meczu mogła wprowadzić nerwowość w szeregi gości. Kluczowa była pierwsza połowa, w której ciechanowianie narzucili swój rytm i zbudowali solidną zaliczkę. Świetne zawody rozegrał Bartosz Hardzina, a kolejny równy występ zanotował Adam Mierzejewski. Gwardia grała zrywami – pojedyncze momenty dobrej gry nie wystarczyły na mocniejszego rywala. Wyróżnić należy walecznego Wiktora Biskupa oraz skrzydłowych gospodarzy, jednak sytuacja koszalinian w tabeli staje się coraz bardziej wymagająca.
Sandra Spa Pogoń Szczecin – MKS Nielba Wągrowiec 34:25 (16:12)
Początek meczu należał do Nielby, która weszła w spotkanie na „kosmicznym” poziomie. Dynamiczna obrona, szybkie decyzje w ataku i interwencje Mateusza Sygi pozwoliły gościom objąć prowadzenie 6:1. Odpowiedź Pogoni była jednak natychmiastowa i bezlitosna. W bramce świetnie spisywał się Adam Witkowski, a gospodarze z każdą minutą przejmowali inicjatywę. W drugiej połowie szczecinianie odskoczyli na bezpieczny dystans, a Fabian Sosna – autor dziewięciu trafień – poprowadził zespół do przekonującej wygranej. To była wyraźna rehabilitacja lidera za wpadkę w Krakowie.
KPR Padwa Zamość – AKPR AZS AWF Biała Podlaska 36:27 (16:14)
Derby Lubelszczyzny dostarczyły emocji przede wszystkim przed przerwą, gdy wynik oscylował wokół remisu. Padwa miała jednak w swoich szeregach bohatera – Alana Dragana, który ponownie udowodnił, iż potrafi wziąć odpowiedzialność za wynik. Jego skuteczność i pewność w kluczowych momentach ustawiły drugą połowę. Po zmianie stron gospodarze przejęli kontrolę i systematycznie powiększali przewagę. Zamościanie zgarnęli niezwykle ważne trzy punkty, utrzymując kontakt z ligowym peletonem.
AZS UW Warszawa – AZS AGH Kraków 27:41 (15:19)
Warszawianie próbowali zaskoczyć rywala, rozpoczynając mecz od gry w systemie 7 na 6. Przy klasie przeciwnika taki manewr wymaga jednak perfekcji, a tej zabrakło. AZS AGH spokojnie budował przewagę, konsekwentnie wykorzystując błędy gospodarzy. Krakowianie imponowali skutecznością – 41 zdobytych bramek najlepiej oddaje różnicę jakości w ofensywie. Spotkanie od początku układało się pod dyktando przyjezdnych, którzy bez większych turbulencji sięgnęli po komplet punktów.
Siódemka Miedź Legnica – Rajbud Development Stal Gorzów 30:40 (15:19)
Stal Gorzów zaprezentowała w Legnicy ofensywną siłę rażenia. Aż dwunastu zawodników wpisało się na listę strzelców, co pokazuje równomierne rozłożenie odpowiedzialności w ataku. Najskuteczniejszy był Mateusz Stupiński, autor ośmiu trafień. Gospodarze próbowali dotrzymać kroku, jednak defensywa nie wytrzymała naporu rywali. Wysokie i pewne zwycięstwo Stali potwierdza jej aspiracje do walki o najwyższe cele.
WKS Śląsk Wrocław – SMS ZPRP I Kielce 37:34 (18:18)
Śląsk dopisał kolejne punkty, ale młodzież z Kielc postawiła bardzo trudne warunki. Do przerwy utrzymywał się remis, a licealiści pokazali charakter i odwagę w ataku. W szeregach SMS błyszczał Kamil Skiba, który zdobył aż 13 bramek, w tym osiem z rzutów karnych. Gospodarze odpowiedzieli większym doświadczeniem – po sześć trafień zanotowali Parovinchak i Adamski. Wrocławianie wytrzymali presję w końcówce i ponownie zmniejszyli dystans do lidera ze Szczecina.
Przypominamy o nowym formacie programu “Centralnie o manualnej“. W każdą niedzielę, która wieńczyć będzie weekendową kolejkę gier, równo o godz. 21.00 na kanale Handball Polska w serwisie YouTube (TUTAJ) wystartuje program poświęcony właśnie zakończonym spotkaniom. Nowością względem poprzedniego sezonu będzie wtorkowy program w pełni złożony ze skrótów wszystkich weekendowych spotkań. Prowadzący omówią w nim najważniejsze wydarzenia, a także zaprezentują Drużynę Tygodnia. Wtorkowe programy zaplanowane są na godz. 20.00.
Transmisje ze wszystkich meczów Ligi Centralnej Kobiet i Mężczyzn można śledzić za darmo na portalu streamingowym TVCOM.PL. Partnerem Technicznym Lig Centralnych jest Mizuno, a Oficjalnym Dostawcą Piłek marka Molten.
Komplet wyników oraz ligowa tabela po szesnastu kolejkach:



2 godzin temu
















