LCM: Jurand zatrzymał Pogoń!

2 godzin temu

Czwarta kolejka Ligi Centralnej Mężczyzn przyniosła sporo zmian w ligowej czołówce. Sandra Spa Pogoń Szczecin poniosła pierwszą porażkę w sezonie, przegrywając w Ciechanowie z Jurandem, dzięki czemu na placu boju z kompletem punktów pozostał już tylko Aurum Gorzów. Zwycięstwa odniosły również MKS Zagłębie Lubin, AZS AGH Kraków, AKPR AZS AWF Biała Podlaska, OX System KPR Żukowo oraz SMS ZPRP I Kielce. W siedmiu spotkaniach padło aż 420 bramek, a kilka meczów rozstrzygało się w końcowych minutach, a choćby sekundach.

SMS ZPRP I Kielce – KPR Padwa Zamość 44:33 (17:16)

Czwartą serię spotkań otworzyło starcie dwóch zespołów, które przed rozpoczęciem kolejki pozostawały bez punktu. SMS ZPRP I Kielce wykorzystał atut własnego parkietu i pokonał KPR Padwę Zamość 44:33, odnosząc tym samym pierwsze zwycięstwo w sezonie. Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili tylko 17:16, więc losy spotkania były wówczas całkowicie otwarte. Po zmianie stron młodzi kielczanie zdecydowanie przyspieszyli i w drugiej części zdobyli aż 27 bramek, podczas gdy Padwa odpowiedziała 17 trafieniami. Najskuteczniejszymi zawodnikami SMS-u byli Mateusz Tkaczyk i Artur Wiśniewski, którzy zapisali na swoim koncie po osiem bramek. W ekipie z Zamościa siedmiokrotnie trafił Kuba Wleklak, absolwent kieleckiej placówki. Zwycięstwo pozwoliło SMS-owi nie tylko przerwać serię trzech porażek, ale również pokazało ofensywny potencjał zespołu. 44 bramki to najwyższy wynik kieleckiej drużyny w dotychczasowych czterech kolejkach. Padwa jako jedyna drużyna w lidze przez cały czas pozostaje bez punktu.

AKPR AZS AWF Biała Podlaska – MKS Nielba Wągrowiec 34:33 (13:17)

Kibice w Białej Podlaskiej ponownie byli świadkami niezwykle emocjonującego widowiska. AKPR AZS AWF pokonał MKS Nielbę Wągrowiec 34:33, choć do przerwy przegrywał 13:17. Goście długo kontrolowali przebieg spotkania, a po zmianie stron akademicy musieli odrabiać czterobramkową stratę. Gospodarze konsekwentnie zmniejszali dystans i w końcówce doprowadzili do niezwykle nerwowej walki o każdą kolejną bramkę. Pierwszoplanową postacią AZS-u był Jakub Tarasiuk, który zdobył aż 11 bramek, a osiem trafień dołożył Jan Marzec. Po stronie Nielby najskuteczniejszy okazał się Jakub Wrzesiński, autor 12 bramek, natomiast po sześć trafień zapisali Łukasz Burtan i Łukasz Gierak. W końcówce istotną rolę odegrał również bramkarz gospodarzy Wiktor Kwiatkowski, którego interwencje pomogły AZS-owi utrzymać minimalną przewagę. Trzecie zwycięstwo w okresie dało bialczanom już osiem punktów i pozwoliło umocnić się w górnej części tabeli.

OX System KPR Żukowo – ENEA WKS Grunwald Poznań 29:28 (15:14)

Dużych emocji nie zabrakło również w Żukowie, gdzie miejscowy OX System KPR pokonał ENEA WKS Grunwald Poznań 29:28. Gospodarze od początku musieli gonić wynik, ponieważ poznaniacy w pierwszej części spotkania potrafili zbudować kilka bramek przewagi – prowadzili między innymi 10:6. Do przerwy beniaminek zdołał jednak odrobić straty i wygrywał 15:14. Po zmianie stron mecz długo pozostawał niezwykle wyrównany, a o losach punktów zdecydowały ostatnie akcje. Na niespełna minutę przed końcem na tablicy widniał wynik 27:27, ale wtedy decydujący cios zadał Tomasz Kiejdo. Rozgrywający KPR-u zdobył bramkę na 29:28, a w ostatnich sekundach Grunwald miał jeszcze szansę doprowadzić do remisu, jednak Jakub Curzytek nie wykorzystał rzutu karnego. Kiejdo zakończył spotkanie z sześcioma bramkami, tyle samo trafień zanotował Michał Reichel, a pięć dołożył Grzegorz Dorsz. Dla Żukowa było to drugie zwycięstwo w sezonie, natomiast Grunwald wciąż czeka na pierwszą wygraną i ma na koncie jeden punkt.

ENERGA GWARDIA Koszalin – Aurum Gorzów 29:30 (16:16)

Aurum Gorzów pozostaje jedynym niepokonanym zespołem Ligi Centralnej Mężczyzn. Gorzowianie po raz czwarty z rzędu zwyciężyli na wyjeździe, tym razem pokonując ENERGA GWARDIĘ Koszalin 30:29. Spotkanie miało bardzo wyrównany przebieg. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 16:16, a po zmianie stron gospodarze potrafili choćby wyjść na prowadzenie. Ostatecznie więcej zimnej krwi w decydujących momentach zachowali jednak przyjezdni. Jednym z bohaterów spotkania był bramkarz Aurum Jakub Gawlik, którego interwencje pomogły gościom przetrwać trudny fragment drugiej połowy. Gorzowianie w końcówce prowadzili 27:25, a następnie 30:28 po wykorzystanym przez Konrada Kossa rzucie karnym na około 20 sekund przed końcem. Gwardia odpowiedziała jeszcze jednym trafieniem, ale nie miała już czasu w doprowadzenie do remisu. Warto również odnotować znakomitą skuteczność Filipa Jarosza, który zdobył aż 16 bramek dla gospodarzy, jednak jego dorobek nie wystarczył do zatrzymania lidera.

Jurand Ciechanów – Sandra Spa Pogoń Szczecin 24:22 (8:12)

Największą niespodziankę czwartej kolejki sprawił Jurand Ciechanów. Zespół Jakuba Olszewskiego pokonał przed własną publicznością dotychczasowego lidera Sandrę Spa Pogoń Szczecin 24:22 i odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie. Początek meczu należał jednak do szczecinian, którzy po pierwszej połowie prowadzili 12:8. Po przerwie gospodarze rozpoczęli imponujący pościg i w 39. minucie, po dwóch skutecznie wykonanych rzutach karnych przez Kacpra Łukawskiego, doprowadzili do remisu 14:14. Przez kolejne minuty oba zespoły wymieniały cios za cios, a na siedem minut przed końcem Pogoń prowadziła jeszcze 21:19. Wtedy nastąpił decydujący zryw Juranda. Gospodarze zdobyli pięć bramek, przy zaledwie jednym trafieniu rywali. Dużą rolę odegrał bramkarz ciechanowian, który w końcówce zatrzymał kilka ważnych ataków Pogoni. Najskuteczniejszy w zwycięskiej ekipie był Kacper Łukawski z ośmioma bramkami, a sześć trafień dołożył Mateusz Fuksiński.

Siódemka Miedź Legnica – AZS AGH Kraków 26:27 (13:10)

Jeszcze jeden thriller obejrzeli kibice w Legnicy. Siódemka Miedź prowadziła z AZS AGH Kraków po pierwszej połowie 13:10 i przez dużą część spotkania utrzymywała kilkubramkową przewagę. Krakowianie nie zamierzali jednak składać broni i konsekwentnie odrabiali straty. W ostatnich minutach spotkanie weszło w fazę gry bramka za bramkę, a o zwycięstwie miała zdecydować dosłownie ostatnia akcja. Na około 30 sekund przed końcem przy wyniku 26:26 piłkę mieli goście, którzy dodatkowo grali w osłabieniu. AZS zdecydował się na wycofanie bramkarza, a po spokojnym rozegraniu akcji Jakub Wzorek trafił do siatki na trzy sekundy przed końcową syreną. Gospodarze nie zdążyli już odpowiedzieć i musieli pogodzić się z kolejną minimalną porażką. Najskuteczniejszy w szeregach Siódemki był Leonardo Oliveira z sześcioma bramkami, natomiast AZS AGH odniósł trzecie zwycięstwo w okresie i ma już dziesięć punktów.

MKS Zagłębie Lubin – SPR PURINA Kąty Wrocławskie 36:25 (17:13)

Czwartą kolejkę zakończyły pierwsze w tym sezonie Ligi Centralnej derby Dolnego Śląska. MKS Zagłębie Lubin pokonał SPR PURINA Kąty Wrocławskie 36:25, odnosząc czwarte zwycięstwo w sezonie. Początek spotkania był wyrównany, a po dziesięciu minutach gospodarze prowadzili 6:4. Beniaminek z Kątów Wrocławskich zdołał jeszcze doprowadzić do remisu 10:10, jednak od tego momentu Miedziowi przejęli inicjatywę i do przerwy prowadzili 17:13. Po zmianie stron Zagłębie systematycznie powiększało przewagę, wykorzystując również bardzo dobrą postawę swoich bramkarzy. Do gry wrócił Jakub Bogacz, który pauzował w poprzednim spotkaniu, a gospodarze mogli spokojnie kontrolować wynik aż do końcowej syreny. Najskuteczniejszymi zawodnikami Zagłębia byli Tobiasz Cebulski, Michał Michalak, Patryk Iskra i Norbert Wróblewski – wszyscy zdobyli po cztery bramki. Po stronie beniaminka pięć trafień zanotował Mateusz Lenckowski, a po cztery Redko i Bogudziński. Zwycięstwo pozwoliło Zagłębiu awansować na drugie miejsce w tabeli – lubinianie mają 11 punktów, o jeden mniej od prowadzącego Aurum Gorzów.

Wszystkie mecze obu Lig Centralnych można oglądać za pośrednictwem oficjalnego kanału Związku Piłki manualnej w Polsce na platformie YouTube – Handball Polska (TUTAJ). Transmisje są dostępne bezpłatnie, a każde spotkanie wzbogacone jest o komentarz na żywo oraz dedykowaną oprawę graficzną.

W sezonie 2026/2027 kontynuujemy również magazyn „Centralnie o manualnej”, od dwóch lat realizowany w studiu RCS Livestream. Program jest emitowany na żywo w niedzielne wieczory od godz. 21:00, a prowadzący wraz z zaproszonymi gośćmi podsumowują najważniejsze wydarzenia weekendu i przyglądają się rywalizacji w obu Ligach Centralnych.

Kibice mogą ponadto śledzić magazyny skrótów obu lig. jeżeli w dany weekend rozegrana zostanie kolejka, podsumowanie Ligi Centralnej Mężczyzn będzie emitowane we wtorek o godz. 20:00, natomiast Ligi Centralnej Kobiet o godz. 21:00. Dzięki temu fani będą mogli nie tylko oglądać wszystkie spotkania na żywo, ale również gwałtownie wrócić do najważniejszych akcji i wydarzeń z całej serii. W każdym wydaniu skrótów nie zabraknie także wyboru Drużyny Tygodnia.

Partnerem Technicznym Lig Centralnych jest Mizuno, a Oficjalnym Dostawcą Piłek – marka Molten.

Poniżej wyniki wszystkich meczów 4. kolejki oraz układ sił w ligowej tabeli

Idź do oryginalnego materiału