Po kilku miesiącach przerwy Liga Centralna Kobiet wróciła do rywalizacji. Inauguracyjna seria przyniosła wysokie zwycięstwo SPR Pogoni Szczecin, zacięte spotkanie w Poznaniu, efektowny triumf Sambora Tczew oraz dwa zwycięstwa drużyn, które sezon rozpoczęły z pozycji faworytek. Swoje pierwsze mecze na drugim poziomie rozgrywkowym rozegrały także beniaminki – Jutrzenka Płock i KPR Marcovia Radzymin. Po pierwszej kolejce na czele tabeli znajduje się SPR Pogoń Szczecin, która może pochwalić się najlepszym bilansem bramkowym w całej stawce.
SMS ZPRP I Płock – SPR Pogoń Szczecin 22:39 (12:21)
SPR Pogoń Szczecin od pierwszego meczu nowego sezonu wysłała jasny sygnał swoim ligowym rywalkom. Szczecinianki rozbiły w Płocku miejscowy SMS ZPRP I aż 39:22 i dzięki różnicy 17 bramek zostały pierwszym liderem tabeli. Już do przerwy podopieczne Oskara Serpiny prowadziły 21:12, a po zmianie stron nie zwolniły tempa, konsekwentnie powiększając przewagę.
Szczecinianki latem zachowały trzon zespołu, a do drużyny dołączyły m.in. Lena Uścinowicz i Amelia Wiśniewska, które jeszcze niedawno reprezentowały barwy SMS-u. W sobotę obie stanęły więc naprzeciwko swoich byłych koleżanek. Płocczanki, mimo wysokiej porażki, mogą potraktować spotkanie jako cenną lekcję na początek sezonu – młody zespół mierzy się przecież z rywalkami dysponującymi znacznie większym doświadczeniem. Pogoń natomiast już na inaugurację potwierdziła, iż zamierza od początku sezonu należeć do ścisłej ligowej czołówki.
ENERGA Sambor Tczew – Piłka Ręczna Koszalin 30:23 (15:8)
Tczew miał w sobotę powody do świętowania. ENERGA Sambor bardzo dobrze rozpoczęła spotkanie z drużyną reprezentującą w poprzednim sezonie ORLEN Superligę Kobiet i już do przerwy prowadziła 15:8. Po zmianie stron gospodynie kontrolowały przebieg wydarzeń i ostatecznie zwyciężyły 30:23, zdobywając komplet punktów na inaugurację. Wynik jest tym bardziej wartościowy, iż Koszalin jeszcze niedawno rywalizował na najwyższym poziomie rozgrywkowym, a do Ligi Centralnej został warunkowo włączony po powstaniu wakatu w stawce.
Sambor przystępował do sezonu po dużych zmianach kadrowych. Jak informował klub podczas okresu przygotowawczego, blisko połowa zespołu to nowe zawodniczki, a pierwsze tygodnie pracy były poświęcone przede wszystkim przygotowaniu motorycznemu i zgrywaniu drużyny. Właśnie dlatego inauguracyjne zwycięstwo z zespołem mającym doświadczenie z ORLEN Superligi ma dla tczewianek dodatkową wartość.
ENEA Piłka Ręczna Poznań – UKS Dziewiątka Legnica 35:32 (19:18)
Jedno z najbardziej emocjonujących spotkań pierwszej kolejki rozegrano w Poznaniu. ENEA Piłka Ręczna długo musiała pracować na zwycięstwo z ambitną Dziewiątką Legnica, a o losach spotkania zdecydowały dopiero ostatnie minuty. Do przerwy gospodynie prowadziły zaledwie 19:18, a po zmianie stron Legniczanki potrafiły choćby wyjść na prowadzenie 22:21. Ostatecznie faworytki odzyskały kontrolę i zwyciężyły 35:32, choć przyjezdne do końca pozostawały w grze.
Bohaterką poznańskiego zespołu była Żaneta Lipok, dla której był to debiut w barwach ENEA Piłki manualnej – nowa zawodniczka zdobyła aż 11 bramek. Po stronie Dziewiątki równie skuteczna była Marianna Janik, która również zakończyła spotkanie z 11 trafieniami. Wynik pokazuje, iż ligowa rywalizacja może być w tym sezonie niezwykle wyrównana, a różnica między zespołami z czołówki i ich bezpośrednimi rywalkami wcale nie musi być duża. Poznanianki zdobyły pierwsze punkty, ale Legnica opuszcza Poznań z poczuciem, iż przy odrobinie większej skuteczności końcówka meczu mogła wyglądać zupełnie inaczej.
MTS Trendy Top Żory – KPR Marcovia Radzymin 32:23 (16:14)
Nowy rozdział w historii MTS-u Żory rozpoczął się od zwycięstwa. Żorzanki pokonały beniaminka z Radzymina 32:23, choć pierwsza połowa nie zapowiadała aż tak zdecydowanego rezultatu. Po 30 minutach gospodynie prowadziły 16:14, a Marcovia przez długi czas skutecznie odpowiadała na kolejne ataki faworytek. Po przerwie MTS przejął jednak inicjatywę i zbudował bezpieczną przewagę, której nie oddał już do końca spotkania.
Dla Marcovii był to historyczny debiut w Lidze Centralnej. Zespół z Radzymina wywalczył awans w maju podczas Turnieju Mistrzyń, zajmując drugie miejsce za Jutrzenką Płock. Debiut na parkiecie wicemistrza poprzedniego sezonu był więc dla beniaminka wyjątkowo trudnym zadaniem. Marcovia nie ma jednak powodów do wstydu, bo przez 30 minut była równorzędnym przeciwnikiem, a doświadczenie i jakość MTS-u w drugiej części spotkania pozwoliły gospodyniom sięgnąć po pierwszy komplet punktów.
Korona Handball Kielce – SPR Olkusz 33:30 (18:12)
Korona Handball Kielce rozpoczęła sezon od zwycięstwa, ale nie był to dla niej łatwy wieczór. Kielczanki od początku narzuciły swoje warunki i po pierwszej połowie prowadziły 18:12, a w 44. minucie ich przewaga wynosiła już osiem bramek. Olkuszanki nie zamierzały jednak składać broni i w końcowym kwadransie rozpoczęły skuteczną pogoń. Ostatecznie gospodynie zachowały wystarczający zapas i wygrały 33:30.
Najskuteczniejszą zawodniczką Korony była Paulina Podsiadło, autorka aż 10 bramek. Po stronie SPR-u znakomicie zaprezentowała się Zuzanna Mikosz, która odpowiedziała 12 trafieniami, a sześć bramek dołożyła Julia Bylica. Olkusz pokazał więc charakter i w drugiej połowie był w stanie poważnie zagrozić jednej z ligowych faworytek. Kielczanki mogą cieszyć się z kompletu punktów, ale jednocześnie wiedzą, iż w kolejnych spotkaniach nie mogą pozwolić rywalkom na tak skuteczną pogoń.
Jutrzenka Płock – Handball AZS AWF Warszawa 19:23 (10:9)
Drugie spotkanie rozegrane w Płocku miało zupełnie inny scenariusz niż wcześniejszy mecz SMS-u. Debiutująca w Lidze Centralnej Jutrzenka rozegrała bardzo dobre zawody i po pierwszej połowie prowadziła z Handball AZS AWF Warszawa 10:9. Płocczanki długo skutecznie przeciwstawiały się bardziej doświadczonym rywalkom, a atmosfera w hali dodatkowo pomagała gospodyniom. Po zmianie stron warszawianki odwróciły jednak losy spotkania i ostatecznie zwyciężyły 23:19.
Dla Jutrzenki był to pierwszy mecz w historii klubu na tym poziomie rozgrywkowym po wywalczeniu awansu podczas Turnieju Mistrzyń 2026. Płocczanki wygrały tam rywalizację, pokonując w decydującym meczu Marcovię 34:22. W sobotę pokazały natomiast, iż nie zamierzają być w Lidze Centralnej wyłącznie statystą. Pierwsze punkty nie tym razem, ale tak ambitna postawa beniaminka pozwala wierzyć, iż na pierwsze zwycięstwo Jutrzenki nie trzeba będzie długo czekać.
Wszystkie mecze obu Lig Centralnych można oglądać za pośrednictwem oficjalnego kanału Związku Piłki manualnej w Polsce na platformie YouTube – Handball Polska (TUTAJ). Transmisje są dostępne bezpłatnie, a każde spotkanie wzbogacone jest o komentarz na żywo oraz dedykowaną oprawę graficzną.
W sezonie 2026/2027 kontynuujemy również magazyn „Centralnie o manualnej”, od dwóch lat realizowany w studiu RCS Livestream. Program jest emitowany na żywo w niedzielne wieczory od godz. 21:00, a prowadzący wraz z zaproszonymi gośćmi podsumowują najważniejsze wydarzenia weekendu i przyglądają się rywalizacji w obu Ligach Centralnych.
Kibice mogą ponadto śledzić magazyny skrótów obu lig. jeżeli w dany weekend rozegrana zostanie kolejka, podsumowanie Ligi Centralnej Mężczyzn będzie emitowane we wtorek o godz. 20:00, natomiast Ligi Centralnej Kobiet o godz. 21:00. Dzięki temu fani będą mogli nie tylko oglądać wszystkie spotkania na żywo, ale również gwałtownie wrócić do najważniejszych akcji i wydarzeń z całej serii. W każdym wydaniu skrótów nie zabraknie także wyboru Drużyny Tygodnia.
Partnerem Technicznym Lig Centralnych jest Mizuno, a Oficjalnym Dostawcą Piłek – marka Molten.
Poniżej wyniki wszystkich meczów 1. kolejki oraz układ sił w ligowej tabeli



1 godzina temu














